Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

znana jest w toruniu ta piękna fabryka
z kultury z produkcji
pysznego piernika

świętoszek tam wciąż grany
kabaret ma
nymany

z samych rent kwiecień may
bach
i gra muzyka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Też nie znam, ale wiem, że kominy nie dymią - widziałem z daleka.
Może i mało ulotne, ale jakie złote myśli ;)
Dzięki za zertknięcie.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ponad poziomy wzlatywać toto nie miało :))), ale bardzo miły komentarz, bardzo i cieszy. Zwłaszcza z tym pseudointeligentem niezłe było - chce Pan o tym porozmawiać? ;))

Liczyłem jednak na większe oburzenie, lub co najmniej wygrażające wymachy parasolkami.
A temat, rzeczywiście banalny, oklepany i nieświeży, jak i okołopiernikowe zachwyty. :)
Biedni ludzie.
Dziękuję i pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ha, a pdobno temat oklepany ;)
Na myśli to była FPDPS (fabryka piernika do produkcji sałaty), a raczej o to, (m.in.) co dzięki niej her mo. :D
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


"Spierniczony" i nadziany - jak najbardziej. Myślałem nawet o tytule Mr. Marmalade, ale za bardzo z Dylanem by się kojarzyło ;)
Dzięki, że zajrzałeś, pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Właśnie i mnie coś lekko uwierało i teraz już wiem co. Limeryk ma niewyparzoną gębę,
w końcu powstał po to, żeby mówić za nas co chce i na Kogo chce. I tu jest wszystko ok.
Ale jak na limeryk, choćby i "spierniczony" (w kontekście Torunia to jest super!)
brakuje mu czegoś bardziej dosadnego na końcu. Może tak?


z samych rent kwiecień may
bach
analia muzyka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tylko piękne kwiaty  Rosną aż do chmury  To tylko rynek kleparski i zachód słońca nad kamienicami  Smutki  Przykryte radościami  Tajniki duszy  Nie spodziewałem się że tak bogate  Dlatego postanowiłem że zostanę  Zabarwiony literat Ale dawno nie czytałem  Bo kochałem widoki  Szerokie źródła i taniec    Zostań pomiędzy literami kochany  Bądźmy ich sensem  Ważnym bo rozwiniętym w klatce piersiowej Daje życie mistyce życia  Skupienie to najzdrowszy algorytm Bajecznych ptaków ocean 
    • @Konrad Koper Dziękuję, że się spodobał i za piękną ocenę :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @.KOBIETA. Dziękuję za komentarz, też lubię marcepan, ale w rozsądnej ilości (żeby się nie zasłodzić), natomiast pan Manolo Blahnik robi przepiękne obuwie - mnie osobiście urzekły te szpilki koloru niebieskiego. Choć nie znam się na modzie i jestem facetem, to te szpilki mają w sobie jakieś niesamowite piękno... Jeden z moich ulubionych kolorów...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @karenka Dokładnie Karenko - oby tak było. :) Oby te gorzkie czekoladki (od których buzię krzywi) zostały jedynie wspomnieniem... Dziękuję za przepiękny i mądry komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję Bereniko. Jest dokładnie tak jak mówisz. Nie zawsze dostajemy od życia dokładnie to co byśmy chcieli. Czasem trzeba zacisnąć zęby, podnieść z kolan, zapuścić ROCK'a i wraz ze Scorpions'ami zanucić: "No pain no gain"! A na koniec dnia uklęknąć i podziękować Panu Bogu za wszystko dobro, które mamy, a którego nie dostrzegamy. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
    • @violetta To lecę :) Opowiem Tobie jeszcze na dobranoc pewną historię z dawnych czasów. Po sylwestrowej zabawie w Szklarskiej Porębie mój kolega dostał numer pokoju od pewnej niewiasty. Następnego dnia na śniadaniu przyszedł z podbitym okiem (serio). Widać każdy ptak swojego "gniazdka" broni :) ..........the end na dziś........ ps. mam jutro ciężki i trudny dzień, więc przez pisanie jest mi łatwiej. Dziękuję violetto i pozdrawiam
    • @Stracony u mnie jest pełno owoców, to można się ucieszyć, wygodne spanko i piękny, zabawny widok z okien:) słychać na strychu ptaki:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...