Kathrineoberd Opublikowano 9 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 Jakże często mój wietrze,swą muzykę grasz Nad tą błogosławioną Ziemią,gdzie zapach sian współbrzmi Z Twoim rzeźkim tchnieniem ,gdy delikatnością kołyszesz Skrzypiące drzewa co zapachem jaśminu cieszą moją duszę Czy zazdroszczę ptakom co śpią na ich gałęziach? By czuć dobroć czułością Twoich dłoni Podczas gdy ja w upale dnia w środku lata,pracuję zbierając żniwo cudzych myśli Przed Tobą żywiole stoję w swej cichości Tak pozornie niepozorna chciałabym się Skondensować w chmury Nad którymi Ty stąpasz delikatnym krokiem Sprawiajac że z nich popłyną krople Twej ochłody Dopóki ptaki i drzewa się cieszą,daj im ukojenie Mnie zaś tylko wietrzaną dobroć swego serca Kathrineoberd
M._Krzywak Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 mój, swą Twoim moją Twoich ja Tobą Ty Twej Mnie Plus cała reszta. Minus.
a nurz? Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 nihil novi. Wiatr gra muzykę, daje ochłodę, etc. + zużyta rekwizytornia - całosć raczej negatywnie.
M._Krzywak Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny Kolega raczy sobie żartować?
adolf Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny Kolega raczy sobie żartować? Panie M.Krzywak jako samozwańczy przdstawiciel forumowej opozycji wolnościowej i wolnostojącej rządam natychmiastowego zaprzestania wstawiania minusa bez uprzedniej recenzji 2 strony min.1500 słów wysłanej na adres autora, albowiem bo Pan pokrzywdz tu prawdziwą sztukę i myśli, że zdanie Krakowa to zdanie Polski... a przecie stolicą jest Warszawa. Oczekuję i oczekuję wysłuchania i spełnienia, w przeciwnym razie bede zasypywał forum durnymi wątkami Z posadzaniem Marian :)
M._Krzywak Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny Kolega raczy sobie żartować? Panie M.Krzywak jako samozwańczy przdstawiciel forumowej opozycji wolnościowej i wolnostojącej rządam natychmiastowego zaprzestania wstawiania minusa bez uprzedniej recenzji 2 strony min.1500 słów wysłanej na adres autora, albowiem bo Pan porzywdza tu prawdziwą sztukę i myśli, że zdanie Krakowa to zdanie Polski... a przecie stolicą jest Warszawa. Oczekuję i oczekuję wysłuchania i spełnienia, w przeciwnym razie bede zasypywał forum durnymi wątkami Z posadzaniem Marian :) Recenzje porwał mi wiatr. Z "rzeźkim (!!!) tchnieniem" pozdrowienia ;)
adam sosna Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 zastanawiam się - co ja tu robię? ten tekst jest za słaby by "straszyć" gdzie bądź! nawet drwić się nie chce ręce opadają
Alicja_Wysocka Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 Co to ja chciałam powiedzieć? Straszny ten wiatr, wszystko mi wywiało z głowy :/ Krzywy i rozkolebany jak stary wagon. Raz wypadam przez lewe, raz przez prawe okno.
Marcin Gałkowski Opublikowano 10 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2008 wierzę, że napisane szczerze. ale to nie wystarczy. jeszcze nie teraz. pretensjonalność czasami moze się bronić, co udowadnia choćby Młoda Polska. ale tutaj za dużo jej, to raz. dwa - wyświechtane obrazy, zwroty, metafory. to było już gdzieś tak 3042834 razy. około. i lepiej napisane, bo tu poza tą, nachalną wręcz pretensjonalnością niczego nie widzę. pozdrawiam
Mirosław_Serocki Opublikowano 10 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2008 ten tekst to instrukcja jak nie należy pisać wierszy. wnioskuję o stworzenie nowego działu dla takowych i tam go wysyłam.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 11 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2008 To chyba nie sonet, pzdr
Bernadetta1 Opublikowano 12 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się