Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlaczego nie kochamy tych
Co kochac nas chcą...?
I co sprawia że
znaleźść nie potrafimy
prawdziwej miłości?
Tylko zatapiamy się w pustkach
naszego życia...
Które prędzej czy później
ZDRADZI nas i OSZUKA!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zią, jak ona napisała to to takie tam, to nie zajarzy ironii raczej ;)

Ja odpowiem na pytanie zawarte w tym tworze złamanego serca: bo nastolatki torturują nas swoją radosną twórczościa ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zią, jak ona napisała to to takie tam, to nie zajarzy ironii raczej ;)

Ja odpowiem na pytanie zawarte w tym tworze złamanego serca: bo nastolatki torturują nas swoją radosną twórczościa ;)
może to nie była ironia, zią :))

a tak poważnie - brak polskich znaków tu i ówdzie (kochac, chca), gdzieś indziej znów za dużo (znaleźść). banalnie, bez pomysłu, mało inteligentnie, czyli po prostu nieciekawie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Otóż to właśnie, otóż to. Mościa Gosiu, widzę, że to dopiero początki. Proponuję zajrzeć do umieszczonego na górze tego działu tematu z poradami. I, pisząc, starać się stosować jakieś obrazy, środki literackie, tyle tego przecież jest do dyspozycji. Nie pisz - jak w tym tworze poniżej, dosłownie tego, o Waćpani chodzi, łamiąc tylko na wersy. Nie taka rola poezji, nie takie jej tworzywo.

Dużo czytaj, mościa Pani, i nie przestawaj pisać. Postaraj się tylko wysilić na jakieś bardziej odkrywcze środki wyrazu.


Coś w tym jest, ale czy potrzebna ta złośliwość? ;)

Pozdrawiam,
Drax
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oczywiście, że nie, ale czy zielone Ferrari to jeszcze Ferrari?
Ano niby prawda ;) Ale jednak mógłbyś kogoś niepotrzebnie urazić. Dlatego tylko zapytałem.

Pozdrawiam,
Drax

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Uki Fajne, bardzo lubię niewymuszone wierszyki :))
    • @lena2_ dotykasz tajemnicy :) i jeszcze umiesz o tym pięknie i zrozumiale napisać :)
    • *** Rychły koniec, takiego związku, gdzie rosną prawa, kosztem obowiązków.   *** Gdy przystaję i zawracam, aby nie iść nadaremnie, nadsłuchuję głosu w duszy - bo mądrzejszy jest ode mnie. *** Żeby się podnieść nareszcie i wyprostować pomału, najlepiej zacząć od kroku, który schodzi z piedestału. *** Lubię słowa pełne gracji, czaru, smaku, akceptacji. Jedno wam na ucho powiem - musi stać za nimi człowiek.  
    • @Gosława dziękuję. Staram się :))  @bazyl_prost czasem same się stawiają  @KOBIETA miło mi. Ukłony :))  @vioara stelelor warto pisać dla takich komentarzy :)) @Marek.zak1 tak, też chyba najbardziej lubię w tę nieokreśloność skręcać. Pozdrawiam Marku!  @Mitylene dziękuję. To ja biorę w siebie te słowa i chyba z rozpędu machnę coś w podobnym stylu.  @Waldemar_Talar_Talar dzięki. Fajnie, że zwracasz na nią uwagę.  @piąteprzezdziesiąte to się bardzo cieszę  @Jacek_Suchowicz fajnie wyszło. Dziękuję  @Andrzej P. Zajączkowski @wierszyki @Rafael Marius @Leszczym   dziękować 
    • @Migrena Ten wiersz czytam nie jako historię „przejęcia pałeczki”, lecz jako opowieść o podwójnym widzeniu. Robert jest dla mnie realny - zbyt konkretny w detalach, zbyt cielesny w swojej obecności, by był wyłącznie figurą rozszczepienia. Bardziej czuję, że narrator staje się mimowolnym świadkiem czyjegoś mroku, aż granica między obserwacją a przeżywaniem zaczyna się zacierać. Najbardziej porusza mnie nie młotek ani trofea, lecz ojcowska czujność. Strach o córkę jest prawdziwy, organiczny. To nie brzmi jak głos sprawcy, tylko człowieka, który boi się, że zło może przenikać przez samo patrzenie. „Śniłem o nim. Za niego.” – odbieram jako doświadczenie empatycznego wchłonięcia cudzego ciężaru, a nie jako przyznanie się do czynu. Ten wiersz pokazuje, jak blisko potrafi podejść cudza ciemność, jeśli długo się jej przyglądamy.   Ale orzech do rozgryzienia zostawiłeś  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...