Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tzn. - nie panikujcie. Bo wszelkie teorie spiskowe przypominają histerię z powodu nalotu Marsjan, a kolejne propozycje zmian sprowadzają się do jednego - "wciąż źle". Czyli typowa nasza narodowa postawa życiowa.
I kilka spraw:

-"Kulki" wprowadzają pewne obawy - i dobrze - bo ktoś wreszcie zastanawia się, a nie na ślepo wkleja te swoje wypociny gdzie bądź.

-Czy są to igrzyska? Teza bez sensu - każdy naciska jak chce, a nie, jak się komuś tam innemu wydaje, że ma naciskać.

- problem 5 nickowców - oczywiście, jest to możliwe, ale to nie wina kulek, a zmienionego regulaminu. Jak każdy może mieć 5 000 nicków, to dzięki regulaminowi.

- czy ktoś klika emocjonalnie? Naturalnie, czyli nic w tym nowego.

- czy jest szansa wykasowania komuś wszystkich wierszy? Chyba tak, ale tutaj i tak jest problem, bo nowi, bez dorobku mają 500 razy gorzej niż ci, którzy tego dorobku w ogóle nie powinni mieć. Aczkolwiek już gaszę ich obawy - nie sądzę, żeby komukolwiek się chciało usuwać np. 60 wierszy xxx - bo po co teraz to robić? A właśnie taki system sprawiłby, że taki xxx nie miałby nic na koncie. Czyli tak czy siak wychodzi to na politykę kaduka.

I na koniec - przed chwilą proponują okres czasowy, kilka dni można wiersz tylko punktować. I już wyobrażam sobie scenę:
"stokrotki w rosole" wywala paniczny post, że tak być nie powinno, bo każdy wciska "minus" bez zastanowienia się nad wierszem, bo go limit czasowy goni, że tak być nie powinno, a "amerrozo" dopisuje, że powinno być 100 dni limitu, ale nikt nie jest magistrem od poezji i nie powinien usuwać nikogo i przez to przeprowadzi krucjatę przeciwko tym, którzy się za bardzo spieszą i ich wytnie.

PANOWIE I PANIE:
Dajcie czasowi czas. Jak do tej pory zlatuje to, co powinno zlecieć. Będą spadać poważne rzeczy, będziemy się martwic co dalej. Na razie to tylko panika tych, co spadają.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Żadnej krucjaty jeszcze nie prowadzę. Zresztą powiedziałem, że potrzeba by było do tego kilka osób.
Jeśli spadają wiersze niechlujne i niezredagowane to dobrze. Jeśli jest inaczej to źle.

Zapraszam do wątku stokrotek w rosole i do mojej odpowiedzi do Spiro. Zadałem tam proste pytanie dot. gustu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czy chciałeś przez to powiedzieć, że igrzyska są wtedy, kiedy ludzie postępują według 'rozkazów' innych?
Według tej tezy o wynikach Euro 2008 powinny zadecydować np. pieniądze Gazpromu ;)
A może igrzyska (inaczej mówiąc: uciecha dla mas) są wtedy, kiedy "każdy naciska jak chce".
Trochę "sensu" nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodziło (przynajmniej o tym nie słyszałem ;P)
pzdr. b
Opublikowano

Chciałem tylko zauważyć, że to czas nas ma, nie my jego - przynajmniej ten zegarkowy, bo innego to nie ma. "Dajcie czasowi czas" - tłumacząc na polskie: "pozwólcie umierać" albo "niech puszcza strawi cywilizacje". W sumie racja, bo kultura to tylko złudzenie. Proszę wybaczyć moje stawianie ślepych uliczek - ale system kulek mówi sam za siebie.

kłaniam się

Opublikowano

każdy pomysł trzeba sprawdzić
każde słowo najmniej trzy razy pomyśleć nim się napisze
i nie gniewać jeśli to co napisane komuś nie odpowiada i ten ktoś daje temu wyraz
przyjąć i pomyśleć czy aby ten "+ - " należny
bo można często bezwiednie skrzywdzić wrażliwca
i dając
"+" z litości
"-" ze złości
:):):):) (przypadkiem nam się "rymło")

razem jesteśmy odporniejsi i wielu pułapek unikaMy
chyba nauczyliśMy się odcedzać
pomoc od złości
złoto od piasku
cieszyMy się z tego pomysłu

:):)

Opublikowano

Dla mnie najważniejsze, że nadal jest i działa nasze Forum, że można przedstawiać
swoje wierszydełka i że chcecie Kochani nadal pisać na ich temat swoje opinie i umieszczać
uwagi krytyczne. A chwała i cześć tym, którym jeszcze coś się chce więcej zrobić dla Forum ponad to! Im dziekuję szczególnie i wszystkim również, pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Po kolei zatem:

- amerrozzo: czytałem i się nie zgadzam z Tobą, moje prawo, moje zdanie. Nie zgadzam się, bo:
1) statystyki nie kłamią, zrzucone wiersze są słabe, na razie bez wyjątku (i nie wiem po co tutaj kupczyć imieniem pani Joanny, która pisze doskonałe wiersze, a ani razu nie napisała panicznego postu, że dostała minusa. Nie róbcie tego za Nią.)
2) już powtarzam to 150 raz - miał być jeden moderator, jest 12 przypadkowych i gadanie o jakimś przymierzu to jest tworzenie s.f., bo tak czy siak to wyjdzie na wierzch. A TWA jest karalne. Stokrotki ma pretensję, że dałem jej minusa, ale to jej problem, nie mój i nikt mi tutaj nie będzie mówił, czy mam to zrobić dziś czy za 4 dni. Może się muszę zastanowić.
3) kolejna kwestia - usuwania zaszłych wierszy - możemy zrobić honorowy pakt, że nie sięgamy wstecz (od teraz) i nie ma czegoś takiego, że ktoś się nudzi i wciska minusy 60 wierszom pani x czy pana y
4) i dalej uważam, że post stokrotek jest zabawny (pomijam fakt, że to ona wpisała "nawiedzony" w moim kierunku, nie zauważyłeś tego? Nie pasuje po prostu do waszej argumentacji ten szczegół) i inne tego typu też

Roman Bezet: każdy przyciska jak chce, a nie jak innemu się wydaje, że ma przyciskać. Ot, wolna wola.

Wojtek Bezdomny - system kulek mówi sam za siebie, pan też, zatem sprawa jest załatwiona.

I tyle, na razie ;)
A kto pomysł popiera widocznie nie ma chęci patrzenia na nędze tego forum. Kiedyś trzeba było szantażem, "albo ja, albo gniot", a teraz jest prościej ;)

Opublikowano

szkoda kopii na walkę o sprawiedliwość, jej nie było i nie będzie. zasady funkcjonowania forum ustala admin, od nich zależy poziom portalu. jak regulamin w dłuższym przedziale czasowym się nie sprawdza, to dla części użytkowników oznacza to przeprowadzkę do ambitniejszych lub tych mniej, kierunek do wyboru. każdy zaliczał jakąś podstawówkę, szkołę średnią, czy wyższą. jeżeli wolą admina będzie podstawówka, to będzie. studenci - ręce precz od SP, jeśli natomiast akademia słowa, to proste rozwiązanie musi się samo nasunąć - bez systemu kwalifikacyjnego będzie burdel. czas pokaże. osobiście wolałbym, żeby teksty do zetki trafiały z awansu, a nie do petki w drodze selekcji negatywnej. skutek ten sam, a mniej zacietrzewienia.
pozdro

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Już są poprawy. Wystarczy nawet spojrzeć, jak się nasi "Zetkowcy" teraz kłócą - klasa wyżej, podają konkretne argumenty, ba, piszą pełnymi zdaniami. Zniknęły "kupy" i "gnioty" na rzecz minusa, zatem kolejna estetyczna zmiana.
Prawda jest bolesna, ale widoczna - słabe wiersze spadają, wraz z nimi słaba argumentacja i poziom jest wreszcie TYM poziomem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • sytuacja najgorsza

      znów piszę słowa 

      niech zechcą się rymować 

      niech wpadnie metafora i porównanie by poezja popłynęła a nie tylko szczekanie jak pies na pianie 

      wścieklizną się pojawie w twoim śnie 

      będę bał się wody która oczyścić potrafi ciało i krew a przede wszystkim serce i duszę 

      będę pompował w krwi obiegu gęsta ciemną maź

      nie krew bo ubogą w cały tlen 

      duszę się w twoim śnie 

      i płuca nie napełniają się w zyciodajną materię czyli (powtórzenie cholera ale inaczej sie nir da) z powietrza (jeszcze nie terwz uciekłem tym słowem ale zaraz padnie co w niedawnym wersie i oto jest juz tuz po nawiasie) tlen

      tlen 

      tlen 

      tlen 

      tlen (razy pięć widzisz to rymuje się ze sobą to samo słowo czy off)

      potrzebuję oddechu a jedyne co mam to dym z papierosów którym wśród czterech ścian oddycham i oddychałbym wszędzie tym nikotynowym szczęściem 

      na plaży i w lesie ale tam nie niesie mnie krok

      do monopolowego to jo

      ale nie dalej

      tylko gdy drobne uzbieram wyżebrać się uda na flachę 

      w kieliszek polane ale to niewystarczająca ilość 

      leję tani twardy alklhol w szklankę i wlewam w ryło 

      wuda do ryja

      vvdvdoryjv 

      czarnego skrzydła motyla

      zgubiony w pseudonimach 

      niesiony na skrzydłach 

      znikam

      by zasnąć w sen wieczny jako bezimmirnny

      i to moja nagroda 

      nie do wiary jaki jestem zjebany

      i przeklinać mogą niby inteligentni mówią słowa przysłowia ale prawdziwie mądrzy potrafią nie rzucić kurwą w stronę chama ggdy odpierdala bo w sercu mają miłość Pana i idą w jego słowa by na raj w życiu po sądzie ostatnim zapracować 

      a ja

      odchody piekła 

      robactwo co go diabeł się wyrzeka

      utopiony w rynsztoku z fekalii demonów i grzeszników z kotłów 

      po prostu 

      po kieliszku w szklance się żale 

      szczekanie a na pysku kaganiec

      zeby niepełne w szczęce i dziurawe

      nie obawę a odwagę wykarzesz gdy w twoim śnie będę nawiedzał cię 

      i eutanazję jak się należy z nabitej srebrem strzelby wymierzysz między oczy i nic nikogo tu nie zaskoczy 

      wyzionę tedy ducha i uleci w pył rozbita przez grzechy dusza i opuści atmosferę jak nikt mnie nie chce bo zrobiłem co mogłem by trafić w serce i zdradzić zaufanie i kolejną szansę zamienić na te ostatnie wzruszanie ramionami na nie

       

      czyli tak

      ja to pies 

      ja to pies chory na wściekliznę 

      za późno na ratunek należy ubić podłe złe zwierzę zagrożeniem jestem 

      oto nke pytam dziś pod koniec dziwnego tekstu kim jestem 

      bo wiem że dzięki nim (Oni) udało mi się dojść do błędu 

      obłędu w jakim tkwiłem

      sprawdź sobje wielbłada jako metafore w arabskich tekstach 

      ja nie jestem Nim

      demon z piekła mnie opętał 

      można powiedzieć 

      ale to nie inne byty kierowały mną a winnego mam siebie 

       

      to nie żale 

      to nie ku chwale

      to ku przestrodze dla ciebie żebyś widział dalej 

      niż ja widziałem 

      mimo okulara szkiełka tylko czubek własnego nosa dostrzegam 

      mimo uszu pełnych miodu nje słyszę szeptow innych niz krzyki ego które mi wmawia że jestem okej

      o jej

      olala 

      paczeko (fonetycznie z portugalskiego tłumaczy się na wysoko ale w niematerialnym sensie tylko wyniesion jakos tak nie wiem jak ci to wytlumaczyc sputaj w Hiszpanii) 

      ego 

      nie niosę światła myślę o sobie 

      ja jestem światłem 

      mów mi słońce 

      mówię o największej gwiezdzie którą znam też na b jak imię i ksywa które nadała mi rodzicielska decyzja i ksywka którą sobie sam potem wymyślam 

      b b b b b

      lubię choć nie wolno mi lubić nic tylko do siebie czuć wstręt i hejt jak nienawiść 

      czemu nie potrafię się zabić 

      skoczyć i skończyć 

      wybrać gałąź i owinąć szyję w pętle i runać niczym nazisci i skończyć jak Hussein tylko w pewności zostawić że napewno winny 

      zabiję cię 

      a to ja zasługuje na śmierć 

      przystaw mi broń do głowy i kurwa mać strzel

      niemetaforyczne jak liryczne zabójstwo tylko elektryczne krzesło ku ulgom 

       

      hau hau buda i łańcuch i kagancu na pysku a nie mi tu bazyliszku 

       

      oto ściana słów które nic nje znacząc cóż skąd miód i mleko i ze srebra zastawa na stole komus kto nie doceni nigdy bo jest matolem

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie wiem co źle robię Ale ciągle myślę o sposobie Jak pokochać siebie Jak czuć się jak w niebie   Chciałabym być prosta jak kartka papieru Cienka idealna pełna manieru   Na kartce piszą da się ją przeczytać A ja jestem zamkniętą jak zszywacz   Chciałabym być otwarta i nic nie ukrywać A tak naprawdę muszę zgrywać Że jestem idealna i szczęśliwa jak pies Zawsze gdy ktoś mnie widzi nie wie co mi jest   Nie wie co czuję co się ze mną dzieje Ale co w tym dziwnego jak tylko się śmieje?   Kartka jest prosta czysta jak niebo gdy tylko ktoś na niej długopisem napisze  Brudzi się tylko od niego…
    • @Mitylene tak owszem, zawsze  takie majestatyczne:) dziękuję ci:) pozdrawiam serdecznie:)
    • @brt chce wypić to co ty poproszę namiary kompoty browary dzięki stary
    • @violetta zapach tulonych płatków przywołuje pamięć z dzieciństwa malując w tej miniaturze ciepłe wspomnienie. Podoba mi się metafora " kipiących bzów"- uwypukla bujność tych kwiatów i ich czarodziejski zapach...
    • No to tak  Co zauważam w tym tekście to ostatnie wers za wersem za wersem trzy razy. Super to ale może zedytuj do pięciu bo to cyfra bez skazy gdy ma się dwie piątki w urodzenia dniach daty to się czuje więź. Super wiersz o monecie i reszcie której nawet nie wyda ekspedienkta bo nie jest podmiot liryczny wart centa choć poleciał na wersach. Złamany grosz to coś jak ruletka którą wygrał ale kasyno no nie było stać go na wypłatę bo swoją wdowią monetą o której nawet nie wiedział postawił poewnie piątkę i spadła kulka na kole na tą cyfę a jak czytamy w słowach księgi Wdowi grosz do bardziej wartościowych należy niż bogacza żetonów stosik, gdzie to nadmiaru kawałek fortuny, I tak cebulka wydobyta z dna pod dnem, rzucona na planszy na znaczek z cyfrą jak pięć udała się przepowiedzieć gdzie wyląduje kula na kole ale ale ale  ale ale ale nieświadomość daru gracza nieświadomość gry nie daje im kasyno wygranej zresztą nie stać ich nawet bo ta resztka dobra w nim głęboko pod zgnilizną duszy generalnie (głuopio rymować generalnie słowem ale jakoś tak wychidzi że w wielu miejscach gdzie nic nie można na szybko sklkelić w rym genrealnie słowo daje ten stan ulgi gdzie sklejasz wers rymem tak tu jerst kumasz mnie czy nie pewnie jedno i drugie to tako mądre jak i głupie to tak samo stoi twardo na nogach ale wie jak to jest upaść i twarda podłoga na własne życzenie leży pod twoim cielem (wymyślone słowo przywilej który grafomanowi się takoż samo należy jak i poetom czyli lp w skrócie kmwtw tak tu jest ma rymować się generalnie wielokrotnie najlepiej bo to wyjebanie fajne usłyszane w przestrzeni wersy mówią mi kiedyś a dziś wiem że jak i religia chrześcijańska jak i licencja poetica powinny być mi przywileje odebrane i na nic amen i na nic rymowanie w tekstu ścianie to już nie fajne gdy dziecko we mnie martwe jak sam je zabiłem monster artowaniem na nieświadomości oczywiście jak to ja oto ja kurwa mać (a przekleństwa karmią szatana ale i jemu należy się strawa bo to dziecko Boże i Stwórca marzy może że i Lucyferowi ostatecznie należy się raj (no koniec wojen niech ta pierwsza przykład da i pogodzi się zbuntowany anioł z SYnem Bożym drugim razem narodzonym wśród ludzi i zbijając piątki skończą terror wrogów ze światów niematerialnie istniejących) (zapomniane główne wątki i co zrobić gdy się leci w te klawisze i nie ma czasu wracać do wcześniej co się pisze i się chce tylko stawiać kolejne litery w słowa sylabami ustawione które się spacjami oddzieli bez interpunkcji bez kropek i przecinków bez kitu tu tylko nawiasy z takich znaków dziewczyno chłopaku ratuj to głowa po mocnych trunkach kończy się flaszka za cudzy pieniądz którą w gardło ze szklanki się wrzuca no kurde (choć rymowałoby się kurwa ale te przekleństwa to taka sprawa jednak niezajebista bo raz że karmią szatana który wciąż chce dla nas piekła jak i drażnią ucho i nieprzyjemna nastroju rozmowy wibracja wpada do mózga przez ucha kanały ślimaki (nieporadzisz na te nawiasy już nawet nie chce wracać do głównej myśli do pierwszych fraz do frazy która ten wyrzyg zaczęła tak tu jest tak się dzieje i to nieraz i się niezmienia oto ja tylko do przodu bez pomyślenia jak gaz do dechy gdybym wsiadł do samochodu za kierownice i pewnie pierwszy zakręt powinien być dla mnie oszukać przeznaczenie cudzym cierpieniem i wciąż niedocenienie dobra wokoło tylko ból i cierpienie, zaufanie do człowieka stracone i wzgarda i hańba (pierwsza myśll mi się przypomina znienacka nagła iskra że to komentarz wiersza o monetach pisałem i wkładzie nieświadomym z cebulki kmwtw generalnie piszę generalnie nielubiąc generalnie ale często gęsto to słowo czyli generalnie rymuje się gdy nie wpada nic lepszego do głowy i można z ulgą rymem z generalnie słowa rymowankę złożyć)  O walucie wiersz spowodował że powstaje ściana z tekstu która bezsensem okazuje się i niepotrzebnie wysłana w komentarzu powinna nie była się zacząć by nie mogła się skończyć ale oto ja w tym czasu się dla pokazu i wyżycia wśród szumu trunku którego spożycia w nadmiarze znalazłem szansę i jakoś tak myśli mam niecodziennie dostępne gdy zaciemnienie na umyśle należne z zamknięciem pyska idące w parze którego pożądanie czuje wśród współpasażerów byłych już przedziału pociągu który wiezie mnie nie na miejsce i nie na odpowiedni przystanek o nieodpowiednim czasie zapowiadane co do minuty dotarcie po krzywych torach po szynach które były złe jak moja osoba. A co do wiersza to super że poezja Ci przyszła wena i wiersz się udał bo w rymach wersach i zwrotkach jest forma podziwiam przy tym dniu a to sobota pa
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...