H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 zabuszował w śmieciach u mych stóp ptasi kloszard odpieprz się powiedziałem z uśmiechem wzruszył skrzydłami i poczłapał ciężko w niebo żeby chociaż zakołował wysoko jak oddech w zachwycie nie poczłapał za mało tego na słoworyt to tylko mała zwykła czułość formy
Magnetowit_R. Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 twoje wiersze są poprawne, dopracowane. jak już pisałem, cenię dobre rzemiosło. jedynie powtórzenie "nie poczłapał" uważam za zbędne. natomiast co mnie razi, to pretensjonalizm tematu wiersza. nie po raz pierwszy u ciebie. wierzę,że jeżeli kiedyś dostaniesz mocno po dupie od życia, twoja poezja nabierze wyrazistości ani + ani -. obojętnie.
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 H.Lecter! Drażni powtórzenie ''poczłapał'' - przesyt jak na tak krótki wiersz. Wierszowi przyda się warsztat. PozdrawiaMy.
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Dla mnie - wiersz dobry, pozdrawiam, Stefan.
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z pretensjonalizmem może być ciężko. Swoje już od życia po dupie dostałem i - w moim wieku - o nadmiernej wyrazistości już raczej nie marzę. Dzięki. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz był na warsztacie. Powtórnej wizyty nie przewiduję. Dzięki. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki serdeczne. Pozdrawiam, Piotr.
Joanna_Soroka Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Nie wiem dlaczego powtórzenie poczłapał miałoby być zbędne, wydaje mi się, że właśnie wzmacnia to co autor chciał powiedzieć. To taki obrazek, chwila zatrzymania, refleksji. Całkiem fajne, chociaż może trochę za mało aby nagrodzić plusem.
JacekSojan Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 drobiażdżek, a błyszczy - perełka! :) J.S
Joanna_Soroka Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Wróciłam - a niech tam :)
Boskie Kalosze Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zbyt dużo czasowników w krótkim tekście sprawia, że nawet proza wychodzi niezgrabnie. Toteż wyrzuciłem wszystkie i wyszło coś takiego ;) spod butów do nieba ptasi kloszard - przynajmniej tak sąd zimy
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To miał być taki " mały " wiersz, podniesiony ze " śmieci " ale masz rację - zawsze można podnieść zgrabniej. Dzięki serdeczne. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Jacku. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wracaj częściej, Joasiu. Miłe to było.
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zbyt dużo czasowników w krótkim tekście sprawia, że nawet proza wychodzi niezgrabnie. Toteż wyrzuciłem wszystkie i wyszło coś takiego ;) spod butów do nieba ptasi kloszard - przynajmniej tak sąd zimy Zastanawiam się czy nie zostawić samych butów...Dzięki BK. Pozdrawiam.
Lady_Supay Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 H. Lecter... piękny nick... ale poza wierszem ;) NO cóż, możecie mnie wywalić z poezji org, możecie mnie deptać i w P, i w Z, ale (thx good) wobec innych utworów mogę mieć własne zdanie, więc: - Boskie kalosze mają wiele racji - duże natężenie czasowników w tak krótkim tekście; - wg mnie jakieś dziwne paradoksy typu: "odpieprz się powiedziałem z uśmiechem", "wzruszył skrzydłami i poczłapał ciężko w niebo(?)", a poza tym wiadomo, że jak się człapie, to ciężko, więc zbędne dopowiedzenie; - no i poza tym, skoro peel mówi, "odpieprz się" - niby z uśmiechem, to dlaczego oczekuje, że to biedactwo "zakołuje (...) jak oddech w zachwycie"? Odnoszę wrażenie, że peelowi zależy wyłącznie na własnych odczuciach (pejoratywne: buszuje w śmieciach, ptasi kloszrad, poczłapał) i oczekuje od czytelnika miłego rewanżu, mimo (być może nieświadomej) obrazy "bohatera". Jeżeli autor chciał przedstawić peela pozytywnie i wzbudzić w czytelniku (we mnie)uczucia "wyższego lotu", to wg mnie się nie udało. IMHO dość kiepsko: nadmiar czasowników, równoważnia typu - dobry, zły - mierna jakość emocjonalna (chyba chodziło o wielką). No i puenta... - "mała zwykła czułość formy" - mała, zwykła czułość formy. Z najszczerszym pozdrowieniem, Ewa. PS Wg mnie w Zetce powinni być najlepsi. Mnie już nie będzie, ale nie pozwolę, by byli gorsi. (na chwilę obecną komentarz dotyczy wiersza,ale nie dotyczy Ciebie, ponieważ prócz tego utworu nie znam Twojej twórczości) Słońca! Słońca!
H.Lecter Opublikowano 25 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak - nick jest piękny...Dziękuję. Pozdrawiam, Ewo.
adolf Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ażeś ;) jak zwykle dobry wiersz, tylko forma tym razem taka rozstrzelana, ale ma tym zapewne sprzężać się z treścią więc nie jest źle. Czyta się płynnie, bez problemu i powiem tak - intrygująco - zaciekawiający to wiersz. Peel buduej nm obraz zwyklłejsytuajci: ot siedzi sobie na ławce, a nagle przycupnął goła i go dręczy o jedzenie, aż ten w złości go płoszy. Wydać by się mogło, a co w tym intrygującego - puenta. Az musiałem sobie definicję formy (najprostsza znaleźć) "Forma jako układ części, elementów, składników dzieła, np. forma portyku jest układem kolumn, a melodia dźwięków. W tym wypadku przeciwieństwem formy są elementy" Zatem tak gołab: Symbolika: Według Nowego Testamentu pod postacią gołębicy objawił się w czasie chrztu Jezusa Chrystusa Duch Święty. A więc ten gołab to symbol ducha poezji, sztuki, któy dręczy naszego peela - poetę. Chcesię od niego uwolnić, wydrzeć formie, któa go drażni, bo go klasyfikuje, ale formaodejsć niechce, a uwolninie od niej nioe jest ostateczne, przynoszace ulgę, czy monumentalne. Podoba się ;) a powtórzenie jakoś nie przeszkodziło pozdr dałbym plusaale nie mogę ;)
Lady_Supay Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 adolfie, i ja tu "widzę" gołębia, ale ten nie uchroni przed wpadkami. Przed "człapaniem w niebo" nawet gołębica nie obroni. :)
Lady_Supay Opublikowano 25 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2008 Aż mi wstyd, że przy johnym dałam Ci minus do P. ale dzięki Bogu u Ciebie, to nie prowokacja, więc wiesz, że warto Ci pisać. Słońca!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się