Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyjdę z głębi oczu
w podartych ciuchach
jak pociąg do nikąd
nigdy nie wie po co

lubi się spóźniać
albo nie dojedzie
przemilczy spotkania

okręty splączą wątki
osnowa nie uwierzy
w swoje nowe miejsce

takie zdania nic nie znaczą
gdy pod głową zieleń trawy
a w głowie czerwone wiśnie

Opublikowano

"wyjdę z głębi oczu
w podartych ciuchach
jak pociąg do nikąd" - pociąg w podartych ciuchach? metafora obrazów Picassa? czy to "pociąg" w sensie skłonności...trudno orzec;
i peel tak szybko przesiada się na okręty, a w nich jakieś kołowrotki (wątek-osnowa)?
rozstrzał wyobraźni zaskakuje - ale to gubi czytacza, bo już nie wie gdzie jest i jaki jest sens tej podróży przez słowa;
a w zakończeniu jakby na odwrót:

"nad głową czerwone wiśnie
a w głowie zieleń trawy"

i to dosłownie;
widzę wakacje, ale wiersz nie lubi laby - trzeba poprawki;
pozdrawiam - :) J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie będzie poprawki jako takiej, bo pociąg nie musi mieć torów
bo ja mówię o pociągu czyli skłonnosciach i pragnieniach i co tam jeszcze:))
okręty to nic innego jak okręcanie się (ot metaforka)
A zakończenie to zupełna normalka:))
Są wakacje i nieważne słowa i wszystko co do tej pory; gdy można osiąść
gdzieś na trawie i słuchać szumu wiśniowego wina:)))
przykre dla mnie, że nie był Pan w stanie zrozumieć
tak prostego przesłania:)) Pięknie pozdrawiam:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poezja to życie   bardzo udany liryk jest w nim coś z Różewicza jeszcze o kawie, papierosie, gazecie    o tym zawsze będę czytać chciała, pomimo że nie palę wcale a wcale    pomimo to - pytania w gardle utkną i tak niedopowiedziane  
    • Chińczyk lubi ładne ubrania i lubi zaszaleć z włosami Ja ogląda Wu Yize ja się kocem  Otula mnie myśl drugiego wysokiego Drzewa zielenieją Z zazdrości  Jest się nawet miłym Kanon bije Wystarczająco dziwny Na mistrza świata
    • @andrew   dusza jak obraz zostaje zawsze można wymienić ramy lub ciało odświeżyć obraz zapewne warto nowy makijaż czasami mało   piękno obrazu jak piękno duszy w lustrze miłości się uwypukla dostarcza wrażeń wspaniałych wzruszeń roztacza wizję dobrego jutra :)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Może jednak: spragniona deszczu? @.KOBIETA. "Prześladowanie" KOBIETY za kobiecość, to duży nietakt (Mateusza).  @.KOBIETA. Cudowna "skromność". Za to niektóre kobiety są kochane a inne... mniej. Ale Ty jesteś kobietą z Sevre, kształtujesz normy kobiecości

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      więc skromność byłaby nie na miejscu. Pzdr
    • „Modlitwa lekarza wierszem pisana”   Boże Wszechmogący, co Mądrością włada, Ja, niegodny lekarz, o łaskę Cię błagam. Tyś, co stworzył lekarstwa tej ziemi, Wiesz, że mądry człowiek nie pogardzi nimi.   Choćbym wszelkie księgi miał dzisiaj otwarte, Bez Twej Łaski Panie, nic nie będą warte. Talenty me, zdolności, Tobie przypisuję i za każdy z tych darów pokornie dziękuję.   Racz mi pomóc Boże w moim przedsięwzięciu, abym mógł pomóc starcu, czy dziecięciu. Niech nie szukam dla siebie zysku szkaradnego, lecząc tylko tego, co i bogatszego.   Niechaj z całą troską oraz z gorliwością służę biednym i słabym — z nadzieją, z miłością. Wierzę, że lecząc Twych chorych ubogich, Ty mnie Boże w Niebie dasz wiele łask mnogich.   Miej pieczę nade mną Boże w swej Mądrości, bym stając się znanym nie uległ próżności, bym życie ludzkie cenił ponad wszystko, bym nigdy nie zawiódł, lub „upadł” zbyt nisko.   „Primum non nocere” w walce o pacjenta, niechaj mną kieruje — codziennie i w święta. I gdybym czymkolwiek zaszkodzić mu mógł, broń mnie przed tym Boże, pokieruj mój ruch!   A gdybym leczył co trudniejsze choroby, daj mi Boże łaski dobrać lepsze metody. Im choroba cięższa, bardziej niebezpieczna, tym niech bardziej mnie wspiera Twoja Moc przedwieczna.   Gdy ratuję cierpiącego okaż, Boże, gest. Wszak dobro chorego najwyższym z dóbr jest. W sytuacji skrajnej gdy nic pomóc nie może, odpuść nasze grzechy i zmiłuj się Boże!   Ja choć leczę innych i ulgę im niosę, sam także choruję, sam pomocy proszę. Niech Twe Miłosierdzie ludziom będzie dane, w imię Ojca, Syna, Ducha i na wieki.   AMEN ******* Wiersz powstał na podstawie "Modlitwy lekarza nabożnego" autorstwa Jana Stoińskiego (z 1633 r.), wg opracowania pani Prof. Dr hab. Katarzyny Meller. źródło:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...