H.Lecter Opublikowano 30 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 zakręciła noc młynkami czarnych bzów nieśmiertelni jeszcze w pąkach przepowiedni bioder żółte obłoki latarń cicho zamyśliłem dłonie w sierści trawy ciepły mokry język jakby w burzę w skronie mlecz uderzył tak nieuważnie kobieta
Rafał Różewicz Opublikowano 30 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 niestety tym razem gorzej. "szczekanie ostatnich samochodów" - dość oklepane. Przepraszam, za to, że ja tak lubię wyłapywać zwroty w wierszach, ale uważam, że nie ma co się powtarzać, można zawsze zrobić ciekawszą metaforę i przewrotną, ale przy Pana stylu pisania jest to dość trudne. Pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 30 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 bardzo fajnie jak to delikatnością owiane niewiastą ciepłoniaście
H.Lecter Opublikowano 30 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szczerze mówiąc Rafale,mnie też się nie podoba to szczekanie.Spróbujemy inaczej.Dzięki.Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 30 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Judyt.Pozdrawiam ciepło.
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 30 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. - tak bym to ułagodził i uzwiewnił- o kobiecie rzecz przecież.przyszedł pyszny pan maj zakręcił zapachami przyfrunął ciepłym deszczem wielkim kroplami sup
H.Lecter Opublikowano 30 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. - tak bym to ułagodził i uzwiewnił- o kobiecie rzecz przecież.przyszedł pyszny pan maj zakręcił zapachami przyfrunął ciepłym deszczem wielkim kroplami sup Ładnie, Andrzeju ale zmienia barwę tekstu.To rzecz przedewszystkim o zmysłowości a ta jest zawsze chaotyczna i szorstka.Dzięki, że zajrzałeś.Pozdrawiam.
amerrozzo Opublikowano 30 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 Piękny wiersz. Do zmiany (wg mnie) tylko ta: "sierść trawy". Było i było. Może zamiast tak upiększać na siłę, wystarczy sama "trawa"? Sens przecie ten sam.
H.Lecter Opublikowano 30 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pomyślę nad tą sierścią.Dzięki, amerrozzo.Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 31 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2008 z punktu widzenia kobiety powiem tak....gdyby nie ta ostrość w tym ,,szczekaniu''...:) coś by mnie w nim ujęło..:)...jakoś nasunąl mi sie obraz psiaka:)..pozdr.
adolf Opublikowano 31 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobry wiersz. Trzeba przyznać, że ciekawe masz metafory, nawet ci zazdroszcze: zakręciła noc młynkami czarnych bzów Wiersz spodobał się, a najbardziej tp: nieśmiertelni jeszcze w pąkach pozdr.
H.Lecter Opublikowano 31 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trochę nie rozumiem - szczekanie było w tekście ale już nie ma.Ostrość w "szczekaniu" jako brzmienie, barwa słów ? Peel to psiak ?
H.Lecter Opublikowano 31 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobry wiersz. Trzeba przyznać, że ciekawe masz metafory, nawet ci zazdroszcze: zakręciła noc młynkami czarnych bzów Wiersz spodobał się, a najbardziej tp nieśmiertelni jeszcze w pąkach pozdr. Miło, że lubisz ten smak słów.Dzięki serdeczne.Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się