teresa943 Opublikowano 12 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2008 zza ściany dobiegały żywiołowe dźwięki raz po raz strzelały śmiechowe petardy na balkonie przyparta do pelargonii piszczała dziewczyna w głębi gwar zakrapianej biesiady piął się po murze bluszczem zasilonym trawką oplatał wężowo dusił krzyk rozdzierający salwami toastów na zdrowie w bloku za szczelnością okien spała obojętność ona ze strachu kuliła się odarta ze wszystkiego na stole rosła temperatura w rytmie muzyki wirował sufit bezradny pokój sięgał zenitu nad ranem ucichło dla niej wciąż szalała w uszach karioka
Tomasz_Biela Opublikowano 12 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2008 na stole rosła temperatura w rytmie muzyki wirował sufit bezradny pokój sięgał zenitu ze strachu obojętność kuliła się nad ranem ucichło za dużo treści w całości chociaż malowniczo ale za gęsto banalnie nie jest / a przynajmniej nie chce być to co ocaliłem to ocaliłem /pozdrawiam /
lubię latawce Opublikowano 12 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2008 pamiętam z warsztatu - wtedy myślałam, że ten utwór jest o śmierci. ale okazuje się, że i przez tydzień lub dwa wiele można się nauczyć ;o) to było o Tobie (piszesz coraz lepiej) i o mnie (chyba zaczynam kumać :P - nareszcie) serdecznie i z plusem angela
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za pochylenie i "ocalenie" cieszy że "banalnie nie jest / a przynajmniej nie chce być" :) serdecznie pozdrawiam -teresa
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Angela, dzięki serdeczne. A przemyślenia, jeśli owocne, to tym bardziej radość. I ten plus taki milutki jak latawce... Słoneczka i wiatru w skrzydłach. :) Serdeczności z serducha -teresa
HAYQ Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 znam to, te jęki, rżenia, jakby sto koni jucznych ktoś wyrwał z odrętwienia za sprawą ogni sztucznych. ;) Bardzo mi się podoba "przyparta do pelargonii" Pozdrawiam.
Waldemar Talar Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Również pamiętam z warsztatu- więc zdania nie zmienię tylko powiem krótko że wiersz na plusa zasługuję miła Tereso. uśmiechu życzę
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. HAYQ, dziękuję i cieszę się, że bardzo... Serdecznie pozdrawiam -teresa
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miły Waldemarze, sama radość, że pamiętasz i że nie zmieniasz zdania. Za plusa też bardzo dziękuję. I uśmiech ślę. Miłego dnia. Pozdrawiam serdecznie -teresa
Rachel_Grass Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 bezradny pokój sięgał zenitu nad ranem, przyparta do pelargonii, w bloku za szczelnością okien- pycha, bardzo się podoba. natomiast jako klient, który wymaga, czegoś mi zabrakło- może ostatecznego dopracowania? zgrzyta mi np. szczelność i obojętność obok siebie /za dużo ości :)/. śmiechowe petardy w tym wydaniu także średnio się prezentują. i temu podobne, ale zbierając wszystkie wrażenia, dobry, szczelny wiersz. pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rachel, dziekuję za zebranie wszystkich wrażeń i pozytywną ocenę. Ten zgrzyt jest zamierzony, ale nie chcę odkrywać kart; "śmiechowe petardy" dla tej "przypartej do pelargonii" też mają swoje znaczenie (subiektywne). Miło cię gościć. Serdecznie pozdrawiam -teresa
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niezmierniem rada. Wnikliwy i pozytywny komentarz, że aż nie wiem, co powiedzieć. Chyba ukryję się za rumieńcem i powiem po prostu "dziękuję". Jak do tej pory (wiersz był w warsztacie) taka dogłębna analiza po raz pierszy z twojej (nie wiem, czy tak mogę się zwracać) strony. To radość dla autora. Dzięki. Kłaniam czułki i serdecznie pozdrawiam -teresa
Adaś Marek Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Czuję taki smutek i bolesne wspomnienia po przeczytaniu, wydaje mi się, że nie miałaś na myśli "piszczenia" z radości. Obojętność uczestników biesiady nie świadczy najlepiej o "biesiadującym zblokowanym społeczeństwie" Jakoś nie mogę się wyzwolić z tragicznego odbioru tego wiersza, ale może się mylę, obym się mylił. Wiersz od początku do końca kieruje spojrzenie czytelnika na uczucia skłebione we wnętrzu dziewczyny skazanej na pelargonie i... coś jeszcze. Pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze czujesz to, co w tym wierszu najważniejsze. Obojętność raczej dotyczy sąsiadów odizolowanych "szczelnymi oknami" od ludzkiej tragedii, w tym wypadku "piszczącej dziewczyny przypartej do pelargonii i, jak to określiłeś, coś jeszcze... no, ale czytelnik może odkrywać w miarę tego, jak czuje. Dziękuję za komentarz. Serdecznie pozdrawiam -teresa
Marusia aganiok Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 pamiętam i dalej jest podobający:)))) Pelargonie i przyparta doń dziewczyna robią wrazenie do zapamiętania:))) Pięknie pozdrawiam:))))
teresa943 Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Serdecznie dziękuję i cieszę się, że jeszcze pamiętasz i że robią wrażenie... :))) Kolorowych snów (bez pająków) -teresa
Baba_Izba Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 "przyparta do pelargonii piszczała dziewczyna w głębi oplatał wężowo dusił ona ze strachu kuliła się ucichło dla niej wciąż szalała w uszach karioka" Tereniu, wiersz, jak pisałam w komentarzu w Warsztacie - świetny, wielowarstwowy, dla pewnego uwypuklenia jednego z wątków te powyżej - wybrane zdania. Okraszone serdecznością pozdrowienia ślę - baba
teresa943 Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kochana Babo, jak zwykle trafnie i zgrabnie wysupłałaś jeden z ważniejszych wątków i to bardzo rzeczowo. Serdeczne dzięki za pozytywną ocenę. I za okrasę również. Z wzajemnością pozdrawiam słonecznym uśmiechem -teresa
adam sosna Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 pewnie to banalne... tak widziałem
teresa943 Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję, że widziałeś :) serdecznie pozdrawiam -teresa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się