Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Byłam piękną dziewczyną.
Me ciało cudownie wyrzeżbione dłutem bożym.
Me oczy błyszczały jak diament najdroższy.
Me dłonie chwytały wiatr.
Me włosy złote loki igrały ze słońcem .
Me małe stopy biegały po rosie.
Cieszyłam się każdą chwilą .
Pewnego ponurego dnia zapadł wyrok.
" To rak " -te słowa przeszyły me ciało.
Już nie jestem taka jak kiedyś.
Żyję od chemii do naświetlań, od naświetlań do chemii.
Me ciało zosało zniszczone.
Me stopy i dłonie nie mają już sił by pomóc mi żyć.
Me oczy straciły diamentowy blask.
We włosach nie igra już słońce.
Jestem skrawkiem istnienia.
Pewnego słonecznego dnia odeszłam na zawsze.
Serce zabiłoostatni raz i ostatni oddech wydałam na świat.Przeszłam na drugą strone mostu ku wiecznej światłości.
Tam Bóg na nowo powołał mnie do życia .
Jestem Aniołem ozłotych lokach i diamentowych oczach.


Opublikowano

Pytanie poza wierszem, jeśli można: to prawda?

Wiersz nie ma atmosfery, brak w nim większego ładunku emocjonalnego. Na pewno jest wyrzutem do kogoś, ale takim cichym jakimś. Przydałoby się sprawniejsze podzielenie go na strofy.

Pozdrawiam serdecznie
[sub]Tekst był edytowany przez Piotr Sanocki dnia 05-06-2004 15:20.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.
    • @Nata_Kruk   Niech Bach nam przygrywa, niech trzeszczą parkiety, Jesteśmy jak vintage - same zalety! I choć nas nie kupią już w żadnym markecie, To najtrwalsza glazura w całym wszechświecie.
    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.  
    • @Poet Ka     to nie  ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię  bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu  na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna”  tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne -   coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i  to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!!   @Poet Ka   zachwycasz mnie tym co piszesz:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...