Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

A stało się wtedy tak, że jechał zarośnięty motocyklista, w ostrosłupowej mycce oraz w rozpędzie swoim, na żelaznym rumaku, a ślimaki Winniczki, stały po obu stronach drogi, obserwując ryczącą smugę.

  

Wtem usłyszały głośne→chrup-mlask i jednego z nich ubyło, gdyż stał najbardziej wysuniętym na asfalt, a ponadto ważnym on był, bo ich Królem.

     

Stała z nimi też i obserwowała wszystko, maciupka wróżka bez domku na plecach, co to dostała kawałkiem motocyklisty po oczach, bo ów, przestraszywszy się mlasknięcia pod kołami, w drzewo uderzył, by całościowo skonać, wprzódy odrzucając, okrwawionego, członka swego, akurat na nią.

    

Ta patrząc na siebie i pozostałych, winniczkwych poddanych, dostrzegła na ich rogach, nie tylko kawałki kradzionego sera, ale też żądzę zemsty, co to miała zwłokom życie utrudnić.

    

Zatem zdjąwszy z siebie ciężar członka i machając koślawą magią skrytą w koślawym szponie żaby, wskrzesiła winowajce, zamieniając go w żywy, nieruchomy i niezniszczalny posąg, co to nawiązywał do przewinienia jego.

    

Tłumy ludzi przychodziły oglądać znamienite dzieło, wiele ślimaczków rozdeptując, a niektórych, na miazgę nawet.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...