Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

latarnie pociemniały jak chmury
pocięte przez odpryski światła
rozbitych nośników mimik

śmierci którą stroiłem na bal
gimnazjalny w satynową sukienkę
żeby zrobić furorę wśród innych
odcieni czerni

po drugiej stronie ulicy facet wypalał
się razem z ostatnim marlboro stojąc
w poczekalni do pierwszych stron
milczących psychoanaliz i
skurwysyństwa

a płaszcz szeleścił w cieniu
o którym wiem z osądu
biegłych

Opublikowano

Dla mnie to cztery nie powiązane ze sobą obrazy,z których dla siebie zostawiam :

a płaszcz szeleścił w cieniu
o którym wiem z osądu
biegłych

"odpryski światła rozbitych nośników mimik" -to koszmar.Pozdrawiam.

Opublikowano

Pancolku!
pocięte przez odpryski światła

Jest zwiezłość między strofami.
Obrazy tworzą całość.
Może w odpryskach swiatła trudno je dostrzec
ale pewnie takie było zamierzenie Autora.
Uśmiechu.

Opublikowano

Mnie sie podoba najbardziej 2 zwrotka. Resztę jakoś nie mogę ogarnąć i połączyć w miarę sensownie, może tak miało być?, nie wiem nie znam się;p. A dlaczego znowu tak przygnębiająca tematyka?:>
Pozdrawiam:). Piona!:*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...