Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kwiecień
to takie ziele ciemne
dobre na skręta
a obłęd brzozy
to tylko pretekst dla okna
nasennego wiatru
pierwsza jest zawsze
miłość do trzech pomarańczy
kosmiczna liryczna interpunkcja
słodko trujący wielokropek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



od gwiazdki, nie czuję wiersza
bo te trzy pomarańcze przewijały sie wiecznie po orgu...
pozdrawiam
Nie wiedziałem że twój organizm reaguje tak alergicznie na owoce.Wybacz.Nie rozumiesz, bo jesteś już znudzona tym motywem,czy nie lubisz muzyki klasycznej ? Po orgu przewijają się różne rzeczy,źle pachnące komentarze też...pozdrowienia ciepłe stanisławo.
Opublikowano

niestety nie widziałem, ani też nie słyszałem tej opery. w związku z tym ciężko mi się odnieść do tekstu. wiem, że Prokofiew urodził się w kwietniu. może zatem pierwszy wers odnosi się do niego ? albo po prostu podmiot liryczny oznajmia kiedy miało miejsce opisywane przezeń zdarzenie czy coś w ten deseń. oddzieliłbym dwa ostatnie wersy.

pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dociera do mnie, że trochę hermetyczny tekst mi się napisało.Wątek z libretta, miał być komentarzem do naszych kwietniowo,wiosennych zawrotów głowy.Jest co porawiać.Autorowi taki zawrót głowy nie powinien się trafiać.Dzięki Mr.Suicide.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



od gwiazdki, nie czuję wiersza
bo te trzy pomarańcze przewijały sie wiecznie po orgu...
pozdrawiam
Nie wiedziałem że twój organizm reaguje tak alergicznie na owoce.Wybacz.Nie rozumiesz, bo jesteś już znudzona tym motywem,czy nie lubisz muzyki klasycznej ? Po orgu przewijają się różne rzeczy,źle pachnące komentarze też...pozdrowienia ciepłe stanisławo.
sorry, ale skojarzyłam z dowcipem, masz rację wiersz hermetyczny, nie dla każdego czytelnika, tylko dla wytrawnych melomanów, (takich mało)
pozdrawiam ciepło L.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie wiedziałem że twój organizm reaguje tak alergicznie na owoce.Wybacz.Nie rozumiesz, bo jesteś już znudzona tym motywem,czy nie lubisz muzyki klasycznej ? Po orgu przewijają się różne rzeczy,źle pachnące komentarze też...pozdrowienia ciepłe stanisławo.
sorry, ale skojarzyłam z dowcipem, masz rację wiersz hermetyczny, nie dla każdego czytelnika, tylko dla wytrawnych melomanów, (takich mało)
pozdrawiam ciepło L.
Zawsze jesteś mile widzianym gościem, a dyskusja nie wyklucza szacunku.Pozdrowienia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @karenka... już na wstępie wspominasz, jw. wycięłabym "te", bo chodzi przecież o.. tamte.. dni, co wynika z treści. ... wg mnie, chyba lepiej zabrzmi.. pieśni niosły się.. echem.. itd.  To z drobiazgów. Poruszasz w treści ważne sprawy współczesności, może troszkę zbyt dosłownie, ale przekaz jest wyraźny  i to jemu właśnie, zostawiam plusik..:) Pozdrawiam.
    • @andrew... "radość o poranku".. jakby nawiązanie do "Świtu", który przed chwilką czytałam. Jak dobrze, że nie mam potrzeby być gwiazdą.. :) bo i po co, lepiej na gwiazdki spoglądać, te na niebie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W końcówce... zasugeruję... by obudzić świt. i dopowiem sobie samej... i sny... skrzące na łące.. ;) Pozdrawiam Cię.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Świetne to jest.!  ... tak lepiej, szarpanie się ze światem niewiele da, a może zmącić wnętrze, doświadczyłam na własnej skórze. Dobry "Świt"... oddychajmy kolejnym prankiem i.. zauważajmy.. że jesteśmy, może też ktoś obok... Pozdrawiam.
    • w czerwcu    długo się rozpuszczała   ale najpierw po latach  usychania odżyła  kiedy on jej umarł    z butelką w ręce  to wtedy złapała ją tamta  żeby nie puścić do końca    długo się rozpuszczała   znaleźli ją w czwartek  ale mówili że nie widzieli  jakoś od soboty    długo się rozpuszczała    co roku o tej porze  przez pięć dni palę dla niej świeczkę          
    • Wiersz unika melodramatu, choć mówi o stracie – zamiast wielkich gestów wybiera drobiazgi codzienności, w których najłatwiej rozpoznać samotność. Najmocniej zostaje obraz kobiety, która "mija siebie codziennie", bo to metafora równie prosta, co boleśnie celna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...