Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jestem sama
choć piszę palcem po piasku
jakbym była.
To nie jest kara
za grzech za wielki grzech
zdrady stanu.
Chcę być kobietą
a nie a nie a jej
szpitalną kopią
Niewierną kopią-kobietą
co serce wystawiła
do wiatru
do kitu
do cementowania

Obżarta czekoladą
do granic szwów-na kościach
mówię że nie chcę już być w tym więzieniu

nie jestem sama
-ale to już chyba mówiłaś ‘kochanie’
zdarte głosy w głowie
zdarta płyta
I mimo głosów z przeszłości
mimo tego co teraz
Niewypowiedziane dzieje się
kiedy powtarzam:
Nie jestem sama!

Opublikowano

Przekaz czytelny,sprawnie emocjonalnie umocowany ale ta forma...przewracasz się momentami na słowach i konstrukcja tekstu staje się poprzez to chwiejna.Jeżeli uda ci się skorygować "...a nie a nie a jej...granice szwów...zdradę stanu..." będzie dobrze.

Opublikowano

trzy stany emocjonalno-duchowe
1 część pierwsza chwiejna w rytmice cechuje chwiejność
do podjęcia świadomej decyzji podmiotu lirycznego na następny krok
-początki uświadamiania sobie sytuacji.4 odmienne myśli zawarte po kolei
lecz jeszcze nie ma spójności
-nie ma porozumienia między nimi.

2 część druga przełomowa- jak otwarcie oczu
i zorientowanie się że jest się w bagnie + stwierdzenie: ojej jestem w bagnie!

3 część trzecia cechuje się bardziej gładką formą
inną od poprzednich.jeszcze odrobina upartej walki na początku(również podkreślona zahamowaniem rytmiki(zdarta płyta)
- gładkość wyzwala poczucie że teraz jest lepiej
-podmiot liryczny odnalazł się chwytając ratującej myśli.
wydaje się że to początek nowego rozdziału
nowych wyzwań- ale i uwolnienia od tego co w/w

dziękuję za ocenę i zapraszam do innych moich prac.
obiecuję po ochłonięciu zastanowić się jak twórczo wykorzystać twoją poradę.
np stworzyć dopasowaną rytmicznie odmianę tego ramego wiersza i porównać
wrażenia czytelnika-choć osobiście lubię tę formę-może docenię i inną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Od pieluchy do pieluchy”   Pierwsze, co widzisz – nic nie rozumiesz, szukając ratunku, rączkami bezradnie. Jedyne, co umiesz? To krzyczeć umiesz! Tak leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Kolory widzisz, poznajesz powoli, głos otoczenia z łona wspominasz. Spoglądasz w sufit, w tępej ciekawości, co zauważysz, od razu zapominasz.   I chciałbyś mówić, i chciałbyś biegać, podrzuca cię niemoc, wygina w mękach. Postacie wielkie, jak na wietrze drzewa, schylając się, całują i noszą na rękach.   Jesz, śpisz i jesz, i nie wiesz, że żyjesz, bo życia prawda dopiero przed tobą. Bojaźliwie patrzysz i tego nie kryjesz, niewinności czarem i całym sobą.   I takim okresem, z urokiem w dzieciaku, pierwsze kroki i pierwszych zębów kłopoty. I szkół lista cała, z siniakiem na siniaku, drogą nastolatka, w naiwności głupoty.   Miłości zawodów, w bólu serca klęsk wiele, poznajesz dorosłość – wzlotów i upadków. Tak bywa, że wrogiem są najlepsi przyjaciele, a jedyna miłość nadchodzi z przypadku.   I wreszcie, i w końcu, ty pieluchy zmieniasz obsrańcom życia – owocom namiętności. Kochając to coś, swe oblicze przemieniasz, jest ono ci podzięką i największą miłością.   Patrzysz, jak rosną, i ty z nimi rośniesz, rozumem, w mądrości i siwym włosem. Choć często widzisz ich drogi ukośnie, służysz im radą, coraz cichszym głosem.   Aż, słysząc z oddali jakby siebie samego, słów, krzyków, ostrzeżeń i nauk przestrogi, powracasz wtedy do dzieciństwa swojego, do twoich rodziców, tak kochanych i drogich!   Już wszystko poznałeś i wszystko rozumiesz, nie szukasz ratunku już ślepo, bezradnie. Wszystko przeżyłeś i wszystko już umiesz, znów leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Sylwester_Lasota Dziękuję za komentarz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam, G.
    • @Poet Ka Wróciłam jeszcze raz do Twojego wiersza, " pogryzł " mnie trochę :)  Wiersz jest wielowymiarowy.  Tu " rozmowa kontrolowana" jest rozmową ludzi, którzy się nie kłócą. Odbieram to tak, że cała rozmowa jest pozorowana, ubrana w słowa bez treści, typu : wszystko jest Oki, kochanie "albo np. " Pięknie" bez rozwinięcia wlasnych odczuć , myśli  np. tutaj na portalu ( tu - w szerszym znaczeniu nie tylko jako rozmowa ).  Druga Zwrotka w tym kontekście ma gorzki wydźwięk. Prawda jest niewidzialna, mimo prób demaskator " robi się przeźroczysty", czyli taki, którego nikt już nie słyszy. To taki moment relacji, związku czy ogólnie rozmowy o czymkolwiek kiedy  on przestaje się być rozumiany. Można to odnieść szerzej, np. do sposobu przekazywania wiadomości w mediach, samego internetu itp.... po prostu w szerszym kontekście... Ostatnia zwrotka o " pępku świata" jest tym, co było kiedyś. W odniesieniu do relacji-  osoby były sobie najbliższe i najważniejsze dla siebie. A  dziś to " zerwana taśma" . W szerszym rozumieniu, odbieram jako przewijanie treści, pośpiech ( to mnie " pogryzło " w odniesieniu do Portalu ). Mam nadzieję, że nie czyta się tego jak masło maślane ;)    W innym odczytaniu to wiersz polityczny.  Tu napisze tylko ogólnie, że w w całym wydźwięku  jest dla mnie zmęczeniem demokracją.   Dałaś nam wiersz, który każdy może odczytać sobą według własnych myśli. Sam tytuł jest kluczem. Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Migrena 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...