Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie zrekompensuje tego nawet najdłuższa noc w roku.
sprowadzasz wszystko do mrugnięcia okiem
w kieszeni kumulacje, mozaiki.

spowolnij mnie teraz, zostań później pod nieobecność.
opowiadasz o swoich neonach tak dobitnie, że takt w głowie, taktyka.
dalej będzie cisza przez całą drogę choć ślina przynosi się na język sama
tłumaczy o adiaforach bo słońce jakby częściej osiąga zenity.

Opublikowano

Wypłoszu, cóż to jest adiafor? Uwierz mi - szukałem, może nie nazbyt długo,
ale szukałem i nie znalazłem.

Próbuję też dopasować elementy układanki, błyszczące są (to jest po prostu
dobry wiersz), ale pasują do siebie bardzo luźno. Poszedłbym drogą:
w poszukiwaniu straconego czasu. Albo: gdzie jest ta jedna godzina, która znikła
ostatnio? No w każdym razie jakaś pętla czasowa, czy tak? Wprawnie to jest
ujęte, tytuł świetnie współgra z pierwszym wersem. Tylko ta interpretacja się
nie klei. Ale przyjemnie się czytało:)

Pozdrawiam!

Opublikowano

dziekuje wszystkim za wglad i opinie.

adiafora jako czyn moralnie obojetny.

interpretacje sa bledne, ale moze to moja wina. nie umiem tego napisac inaczej a jak bedzie wprost, to tekst straci na wartosci, przestanie byc "poezja"..
wydawalo mi sie, ze tekst nie jest zly, ale teraz to juz nie wiem :(

pozdr,
w.p.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...