Gość Siostra Urszulanka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 O poranku brzasku. [sub]Tekst był edytowany przez Siostra Urszulanka dnia 24-05-2004 00:00.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Siostra Urszulanka dnia 07-07-2004 23:00.[/sub]
Valdessa Kane Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 "Namalowałeś dla mnie motylem" - nie ma tu czasem literóweczki??? co do przesłania z ostatniej zwrotki - powinnaś to zrobić z miłości nie z wdzięczności [sub]Tekst był edytowany przez Valdessa Kane dnia 23-05-2004 20:13.[/sub]
Gość Siostra Urszulanka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuję Ci bardzo Kanee Valdesso, iż zechciałaś spojrzenie swe oddać na ten wierszyk. Tak masz racje tam jest pomyłka
Jacek_Suchowicz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przemiły wiersz. Podoba mi się, a to czy okażesz: miłość, wdzięczność albo bojażń (trzy stopnie motywów czynienia dobra) to nieistotne w każdym przypadku służymy Bogu. Pozdrawiam Jacek
Jacek_Suchowicz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przemiły wiersz. Podoba mi się, a to czy okażesz: miłość, wdzięczność albo bojażń (trzy stopnie motywów czynienia dobra) to nieistotne w każdym przypadku służymy Bogu. Pozdrawiam Jacek
Valdessa Kane Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wdzięczność i bojaźń to zbyt mało "Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał." (1 Kor 13,1-3)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mówimy o dwóch różnych tematach. Gratuluję znajomości pisma świętego - rzadko spotykana obecnie cecha - cytat dotyczy miłości we wszystkim co czynimy. Ja piszę o motywach postępowania ludzi względem Boga. Spotykam ludzi których postawę generalnie szufladkuję. Czynią dobro tylko dlatego, że: boją się Boga, są wdzięczni za coś Bogu, lub kochają Boga. Pozdrawiam Jacek
Valdessa Kane Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobro czynione z przymusu dobrem nie jest i do niczego dobrago nie prowadzi a już z pewnością nie jest służbą Bogu cytat dotyczy wszystkiego - kazdego rodzaju miłości - nie możesz kochać Boga nie czyniąc wszystkiego z miłością jak ktoś czyni "dobro" bo sie boi to nie jest to dobrem tylko mistyfikacją - żeby coś było dobre musimy włożyc w to serce
Gabriel Tear Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I dopiero kiedy przestaniemy służyć będziemy sobą.
Gość Siostra Urszulanka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuję serdecznie wszystkim odwiedzającym. Szczerze mówiąc komentarze przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Mam jedynie jeszcze słowo. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Gabrielu - a skąd u Pana ta pewność ? Dziękuję Ci bardzo Kanee Valdesso, iż zechciałaś spojrzenie swe oddać na ten wierszyk.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Sympatyczna dyskusja, ale każdy mówi o czymś innym. Ja ten wiersz odebrałem jako postawę wobec Boga. Zazwyczaj spotykam trzy typowe postawy: - ludzi, którzy boją się Boga i dlatego nie kradną, zabijają itd... gdyż Bóg wymierzy im sprawiedliwą karę - ludzi, którzy są wdzięczni Bogu za coś i dlatego czynią dobro - ludzi, którzy kochają Boga - typowy przykład Faustyna Kowalska - odsyłam do dzienników tej zwykłej prostej kobiety. Dla nas ludzi 21 wieku są obce, niepojęte. Ja nawet nie umiem tego do końca zrozumieć. a zresztą " Panie Jezu przecież bez twojej woli nie mógłbym nawet oddychać i co najwyżej mogę Ci służyć" z szacunkiem dla postaw Jacek
Marek Wieczorny Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pani Siostro Urszulanko! Ciekawy wiersz i ciekawe przesłanie. Dyskutanci poruszyli tak dużo tematów, że się pogubiłem. „Hymn o Miłości” Św. Pawła jest piękny. Tylko, że ja go odbieram jako miłość do Boga i bliźnich: wierzących, ateistów, deistów, homoseksualistów... – do wszystkich ludzi. Pan Jacek dzieli ludzi, „szufladkuje” pod względem wiary, na trzy kategorie. A jest powiedziane: „...niech rzuci kamieniem ten, kto sam jest bez winy”. Czy Pan jest w innej, lepszej, kategorii wierzących? Jeżeli ktoś mówi, że jest lepszy od innych, to jest to wywyższenie, a jest powiedziane: „wielcy będą poniżeni, a maluczcy wywyższeni będą”. Wiara bez czynów jest martwa, a nie czynem jest mówienie „Boże, Boże, Boże...”. Serdecznie Panią Autorkę wiersza, i Zacnych Dyskutantów, pozdrawiam Marek Wieczorny
Gość Maniek D Sad Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 większego bzdeta nie czytałem dawno, mam uczulenie na aniołkii motylki ale trzeba wybaczyc bo sens oddaje faktycznie istotę Zakonu Sióstr Urszulanek
Gość Maniek D Sad Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowna Pani Moderator Daleki jestem od tego by czyjeś odczucia deptać.Jeśli ktoś czuje się urażony to przeprosić mogę, przy swoim pozostając - iż bzdet to bzdet
Gość Maniek D Sad Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :)...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się