Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Uprzedził mnie :( Rozwiążmy to po francusku - pojedynkujmy się. Już szukam sekundanta ;)
Pancolku, ale zastanów się - czy warto nam umierać za Rachel Grass? Może i warto, ale mam propozycję: w dni nieparzyste, plus wszystkie niedziele i święta, plus wszystkie dni ciepłe, plus dzień urodzin i imienin Grass, plus wszystkie dni, kiedy Rachel jest w dobym humorze, Rachel jest moja. Resztę zostawiam Tobie. Chyba sprawiedliwa propozycja?

PS. Rachel, takie żarty głupie. Oczywiście, masz prawo sama zdecydować. Ale nim odpowiesz, pamiętaj: mam ładne, niebieskie oczy. Wiesz, nie przekonuję Cię, czy coś, ale miej to na uwadze. A Pancolek jest garbaty :D

Zgłaszam do to admina od razu, bez zbędnej zwłoki. Angello na pewno zakwalifikuje to jako pomówienie - zresztą wyślę Mu swoje zdjęcie i nie dość że dostaniesz bana (takiego ostrego, trzydniowego, a co), to jeszcze przyzna, że moje, piękne piwne oczy (za którymi szaleją kobiety) i idealnie prosta sylwetka nie powinny pozostawić wątpliwości, z kim Rachel powinna się spotykać 'w dni nieparzyste, plus wszystkie niedziele i święta, plus wszystkie dni ciepłe, plus dzień urodzin i imienin Grass, plus wszystkie dni, kiedy Rachel jest w dobym humorze'.
;))
  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

dzień dobry miłym panom. nie mogę się niestety zdecydować na żadnego, musicie to załatwić sami :)
pozdrawiam Rachelowo
ps. amerrozzo, głupio zrobiłeś z tym dodawaniem do ulu. przeczytaj moje wypociny to zrozumiesz.
a z tymi zdjęciami to nie do admina, tylko do mnie proszę :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Lekko i bardzo sympatycznie poprowadzona narracja. Troszkę można dopracować poszczególne wersy, ale patrząc na całość jestem bardzo na tak -    kolej rzeczy.    pozdrawiam   
    • Jak co dzień rano szybki bieg Nie chcesz się spóźnić no, bo szef Od dawna ma na ciebie oko Nie warto skakać za wysoko Zaciskasz zęby marszczysz twarz Bo przecież kredyt trzeba spłacić Trudno ci teraz zmieniać pracę Nie chcesz bez premii kolejny raz O ileż kurwa można tak Wstawać i wracać - dzień za dniem I nie mieć siły na długi sen I pytać, czy ja jestem tłem   A w biurze znów codzienny syf Ktoś łapie plusy, lecz nie ty Bo ty masz w dupie integracje Bo tobie dziecko w domu płacze Bo ty masz żonę trójkę dzieci Korpo nie widzi takich rzeczy W korpo się liczy uśmiech, gest Wynik tu najważniejszy jest Ty robisz swoje, jak ten wół Co ciągnie w polu ciężki pług Nikt nie dziękuje, nikt nie spyta Marzysz o nocy, noc też zimna   A kiedy wracasz - miasto śpi Latarnie świecą jakby łzy Na klatce schody -  wciąż pod górę Dasz radę - silną masz naturę A jutro znowu będziesz biec Nie chcesz się spóźnić no, bo szef Od dawna ma na ciebie oko Nie warto skakać za wysoko  
    • @Magdalena Dobrze. Ja jestem pomysłodawcą, a Ty - organizatorem ;) Możemy tego nie ubierać w jakąś ścisłą formułę - w tytule oznaczajmy wiersze (M) jeśli kobieta pisze "w męskim stylu" i (K) jeśli mężczyzna próbuje przyjąć kobiecą optykę. Może dział Zabawy się przyda... Zaczynasz?
    • @Allen N. jak Wyspiański ? ale taki wykręcony mózg działa mniej dokładnie...a potem co by tu jeszcze co by tu jeszcze i totalny śmietnik, wiem że to się wydaje nudne ale warto odnaleźć zdrową równowagę
    • Cisza czarnego cienia usypia me myśli Kołysze oczy w rytmie bezdennej nienawiści Zamykam szczere serce tym bólem okryte Jak szczyt góry, marzenia śmiercią zdobyte   Blask zawistnego płomienia ogrzewa mą bladą twarz Czy mogę na Ciebie liczyć, czy łaski odrobinę mi dasz ? Marznę lecz z lodu powodu, którym twe serce znamione Chęć skończonej udręki. Chęci te nieposkromione   Klęczę wiec przed twoimi jak skala twardymi słowami Zamykam w mym spojrzeniu słońce, powiekami Z głowy mej krzyk wydobyty, jakby w gardle zastały  Kłaniaj się! Myśli bezpowrotnie osłupiały.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...