Yourek Ajsiński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Powiedz - gdzie byłeś, nim tu przyszedłeś? Gdzie wałęsałeś się dniem i nocą? Wciąż cię szukałem, a tyś się chował. Po co to było? No powiedz - po co? Czyś się w bezpańskie wsłuchiwał słowa, łowiąc okruszki swego imienia? A może w lesie baraszkowałeś, gdzie stara sosna użycza cienia? Możeś ty z wiatrem hulał nad rzeką w dziecięcych marzeń zielonym szyku, lub w mgły poranne wtulony spałeś? Czyż nie tak było? Powiedz wierszyku.
Marek Wieczorny Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Yourku! Jak zwykle wiersz piękny i przyjemny w czytaniu. Żadnych zgrzytów - sama poezja. Serdecznie pozdrawiam Marek Wieczorny
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Taki lekki (może troszkę za) Zatrzymała mnie trochę ta sosna, która co prawda w liście obdarzona dość szczodrze, ale one jakieś takie mało rozłożyste i do tego cienia jakoś nieprzystające Ogólnie miły, przyjemny i jak mówiłam na tyle lekki, że pewnie zaraz wiatr go uniesie ;) Pozdrawiam pluszowo C.
Leon Gutner Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 No coś wspaniałego .... ja rozumiem stopień dystansu do siebie samego ale w Pana wypadku jest to nieuzasadnione i kompletnie pozbawione podstaw ... Jest pan po prostu świetny , tak jak mówi o Panu Marek Wieczorny - czysta poezja .... Ponieważ zdaje się przeczytałem już wszystko co pan zamieścił do tej pory , z wielkim utęsknieniem będę czekał na każdy nowy tekst ... O czym by nie był jestem pewien ze sprawi mi jak zwykle prawdziwą przyjemność czytania ... Pozdrawiam i zasyłam ukłony L .G.
Yourek Ajsiński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Marku! I cóż mam Panu odpowiedzieć? Że jest Pan koneserem poezji? Wnikliwym i rzeczowym obserwatorem? No nijak nie uchodzi:-))). Po prostu serdecznie Panu dziękuję.:-) Pozdrawiam:-). ********************************************** Fakt, Kornelio - cień cieniowi nierówny, ale rzuca go wszystko - nawet iglaki. Z góry cieszę się z konsensusu:-))) Oj nie orzeł, nie poleci:-))) Dziękuję pięknie - pozdrawiam:-). *********************************************** *ja rozumiem stopień dystansu do siebie samego ale w Pana wypadku jest to nieuzasadnione i kompletnie pozbawione podstaw ...* No to pozostało Ci już tylko za uszy mnie wytargać, Leonie:-))). Z wielką radością umieściłbym jakiś nowy wiersz na stronie, ale gdzieś mi się pochowały po wykrotach, a żem już człowiek w latach... i owszem... nie będę się za nimi uganiał. Ale niech no się który wychyli...:-))). Pozdrawiam i dziękuję:-).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się