Maggie Grape Opublikowano 2 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2008 Nie ma prawdy. Zabiłam…! Powiedziałam, że w afekcie. …Uwierzyli… Wyplułam zło na jej pogrzebie. Uśmiechała się smutno. Widziałam przez dębowe wieko trumny, girlandy kwiatów, czarną woalkę kapelusza, własny egoizm i arogancję, Pacyfik ludzi. Tonęłam. W akcie ekspiacji.
Pancolek Opublikowano 3 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 nie ma prawdy zabójstwa w afekcie i wyplucia jej na pogrzebie przez dębową trumnę girlandy kwiatów czarną woalkę i kapelusz to pacyfik ludzi klęczy w niby-ekspiacji Jakoś tak niekonsekwentnie. Jak na wiersz za mało niewiadomych - scenka, gdzie ktoś umarł, a peel żałuje, że nie wykorzystał danego czasu to trochę oklepane. Po drugie mam wrażenie strzelaniem słów w ciemno (o interpunkcji nie wspomnę, trzykropki - bleee). Generalnie jest tu potencjał, bo potrafisz zawrzeć interesujący fundament, dlatego dam: +/- PS: moja wersja za daleko odbiega od Twojej, żeby Ci ją proponować. To tylko Pancolkowe myślenie ;) Pancuś
Rachel_Grass Opublikowano 3 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 wersja Pancolka jest dużo lepsza, okrojona, niedosłowna. wyciska z wiersza najlepsze. proszę się nad nią zastanowić. podrawiam, Rachel
Maggie Grape Opublikowano 3 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie chodzi o to, że ktoś umarł, tylko o to, że to prawdy już nie ma. Podmiot liryczny zabił prawdę. Powiedział, że w afekcie, a inni w to uwierzyli. Tymczasem on (tzn. ona) zrobił to rozmyślnie, z premedytacją. I świadomie, z zimną krwią, skłamał. Ona poszła na pogrzeb, by zrzucić z siebie całe zło. I udało się. A ta prawda się uśmiechała zza trumny, kwiatów, kapelusza; uśmiechała się pomimo egoizmu i arogancji. Takie poczucie winy, wyrzuty sumienia podmiotu lirycznego. Pacyfik ludzi jest łącznikiem pomiędzy nimi i tym tonięciem. Tonięciem w akcie ekspiacji. Chodziło o grę słów. Ona to widziała mimo Pacyfiku ludzi. Ona w tym Pacyfiku ludzi tonęła. Czy żałuje? Tak, ale sama nie wiem, czy przypadkiem nie jest to skrucha chwilowa, wywołana tym pogrzebem. To próba samooczyszczenia i samousprawiedliwienia. Owszem, skojarzenie słów było przypadkowe, dlatego prawdopodobnie w ciemno, nie zastanawiałam się nad tym, czy to pasuje. Mi wtedy pasowało. Interpunkcja, zapis- moja pięta achillesowa.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się