Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak mnie dziś skręca, jakbym w reumatyzmie tańczył twista.
Ręce i nogi mi latają motylami, to pewnie mi.ość w te skrzydła.
Rączy rumak z pętli się rwie w ten gęsty step, a to bestia kopytna.
Miód mi cieknie między palcami"tak gorąco w kroku"- parzy! Jak bryka?

Kiedy Cię widzę to - istny cyrk"Serce salta wywija"- rzecz niesłychana.
Rozpaliłem ognisko na polanie, z iskry zajęła się - twoja spódnica.
A takie zioła, że zbieram lubczyk na zupę tak mi błogo, że o nieba.
Tak biłem interes ze złości, tak prowadziłem, że poczuł z ręki Pana.

Musiałem wreszcie zamieszać z kija, ten płomień w żar uczucia.
A ty w amoku żądzy nadziałaś się na pręt i upiekłaś raz indyka.
Kochałem Cię wzdłuż i wszerz w pozycji z fatamorgany z lustra.

Całowałem ciebie przez szybę w śnie, gdzie zmysłami szła wizja.
Oddałbym za ciebie pałac, albo nie, co powie z lotu ćmy wyrocznia?
Wolę samemu lepić bałwany, rzucać śnieżkami na lodowisku życia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena dla Ciebie wszystko. Mam tego tyle, że moge wstawiać codziennie przez ok.rok. Ale trzeba nad sobą panować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

            @Berenika97 bardzo dziękuję za serdeczność. Zawsze wnosisz słonko przemyślanym komentarzem     @wiedźma nawet pora odpowiednia
    • Spotykaliśmy się tygodniami dłonie przeplatały się jak struny usta za ustami podążały szeptem mówione obietnice arkadii   Piątek po dziesiątej randka miała być udana głos ciepły przechodzi w chłód zapada wyrok               Wyprowadzam się             od codzienności mej szarej uciekam             na odległość to bliskości negacja             nie zamierzam do Ciebie wracać               Pracuję od rana do wieczora             na pełen etat             dni wolne z rodziną spędzam             nie mam czasu na uczucia   Po tygodniu rozpaczy w mieście głośno się rozchodzi – ona wciąż w okolicy gdzieś się pierdoli   Znalazła sobie innego fagasa fundatora sponsora kutasa po chuj jej poeta teraz ma mitomana!   Wszyscy przyjaciele mówili – uważaj, ona znana z takich historii sama nie wie, czego chce od życia dziwna infantylna i dziecinna   Zostałem sam na warcie życia swe rozgoryczenie zapijam w tonach łzy me wylewam   Przysięgam sobie – to był ostatni raz…
    • @viola arvensis zapraszam na moją;) Co prawda już po pełni,.ale sama przyjemność zostanie;)
    • @wiedźma no widzisz , a ja tylko zamiatam i zamiatam...  Skrzydła mam połamane, może choc na miotle polatam...
    • @Nata_Kruk świetnie skomponowany wiersz. Pomysł i zestawienie wnętrza człowieczego z porami roku/pogodą - bardzo dosadnie z nutka goryczy.  Dla mnie zwyczajnie- super !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...