Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



drogi Panie, przecenia się Pan :):):D

pzdr;);) ;) a.m.


A jednak ma mnie Pani w sygnaturce...
Dziwne, że mimo buty się tam zmieściłem:/

'ironia', 'satyra', ' karykatura', czyt; encyklo..., wiki...ach i
każdy od 8/9 roku życia - u Pana z poślizgiem...;D

pzdr; a.m.
  • Odpowiedzi 91
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Dzięki Pancolku i Mr. Żubrze za wstawiennictwo. Miałem być zablokowany do końca stycznia, ale niespodziewanie się okazało, że już nie jestem zablokowany.

Przepraszam za wulgaryzmy. Trochę mnie to na ziemię sprowadziło, choć zdania o Bushu nie zmieniam. To znaczy, wciąż twierdzę, że jest złym człowiekiem.

Bush jest mordercą w tym sensie, że posłał swoją armię, by ta zabijała niewinnych ludzi. W atak na WTC zorganizowany przez Al-Kaidę nie wierzę, a moją argumentacją jest cały film dokumentalny, do którego link podałem. Jest on o tyle mocnym argumentem, że powstał jakiś czas po ataku, kiedy emocje trochę już opadły. Większość zaś ludzi wierzy w to, że to Al-Kaida zorganizowała taki atak. Kierują się zaś jedynie tym, co usłyszeli 11 września 2001 r., kiedy emocje wrzały i kiedy cały świat został zrobiony w bambuko.

Poza tym, pan jaśnie oświecony, pewnie nigdy nie słyszał o demonstracjach, w których Bush nazywany był mordercą, hę? Każdy ma prawo do swojego zdania i takie jest moje zdanie: BUSH TO MORDERCA! Łapiesz?

A t-shirty z napisem: "Bush - mass murderer", słyszał? Wpisz w gogole: "Bush morderca" i "Bush murderer". Za prawdę, panie, się nie zamyka. Bush jest mordercą i szkoda tylko tego świata, że daje się tak przez usa w tyłek rypać.

A tu specjalnie dla ciebie, znaleziony już kiedyś cytat: "Ale czego oczekiwać od kraju, który najlepiej charakteryzują słowa jednego z oskarżycieli w procesie Norymberskim, Waltera J. Locklera : Stany Zjednoczone odrzuciły pretensje do międzynarodowej legalności i przyzwoitości i obrały kurs prymitywnego imperializmu, jak w stanie amoku. Nasza domniemana troska o prawa człowieka graniczy ze śmiesznością. Zrzuciliśmy na Wietnam dwa razy więcej bomb, niż wszystkie kraje uczestniczące w II wojnie światowej użyły przeciw sobie nawzajem. (... ). (...) .W istocie rzeczy kiedy my, samozwańczy władcy tego globu, wystosowujemy ultimatum wobec innego kraju, oznacza ono: "Poddaj się lub zgiń". Aby podtrzymać naszą "wiarygodność", musimy zmiażdżyć wszelki choćby pozór oporu w stosunku do naszego dyktatu wobec tego kraju."

Opublikowano

odnośnie ostatnich dni; na studiach przeżywali,
bo klub studencki przez 2 dni byŁ zamknięty i trzeba
byŁo w akademiku pić :]. gdy kumpel sobie zrobiŁ
imprezę urodzinową, to pani z recepcji przyszŁa
z ostrym opieprzem - 'co wy robicie? nie szanujecie
dnia i śmierci innych ludzi, toż to żaŁoba narodowa'

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan zdaje się nie jest świadomy słów, które tu przytacza.
O ile obszerny cytat przytoczony w Pana poprzedniej wypowiedzi był mnie nawet w stanie zaciekawić konstruktywnym podejściem do mego votum separatum wobec okazanej mu łaski, to już powyższa słowna szmira nie jest godna jakiejkolwiek sprzyjającej oceny.
Po pierwsze cóż znaczą słowa piłkarza, którego domniemany autorytet wyłącznie sferę piłki w normalnym świecie obejmuje?
Co także ma znaczyć heroizowanie dyktatora i demonizowanie Busha jednoczesne. Bush - gorszy od Fidela już dawno "uporałby się" po Fidelowsku z każdym sprzeciwem. Byłby to ziemski sąd ostateczny.
No, tak jeśli o egzekutywy imperatyw chodzi to Fidelowi może tylko Mao był równy, no i Józek Stalin oraz Adolf Austriak na czele III Rzeczy.

Pozdrawiam zdezorientowany, K. Meler.
PS Jeśli o cokolwiek , cudem z gamy tuskowych, odbanowanego amerozzo upraszać mogę, to o nieadresowanie do mnie słów tak, będę delikatny, debilnych pragnę.
Opublikowano

Chciałem ci tylko unaocznić, że wszyscy już na tej planecie wiedzą, że bush jest MORDERCĄ, a ty wciąż starszysz jakimiś sankcjami...
Nawet piłkarze już pojęli, z kim mamy do czynienia, a ty ciągle nie. I to jest przykre, jak można omotać człowieka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie należę do tych ludzi, którzy nie potrafią się przyznać do błędu. Zgadzam się z tobą, że Fidel to też zbrodniarz. Powinienem po prostu podać ostatnią część cytatu. Tu w porządku, mea culpa.

Niemniej zdaniu o Bushu nie zmieniam. Obejrzałeś może film dokumentalny, do którego link podałem, czy rzecz olałeś? Bo z chęcią podyskutowałbym o WTC. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tak świat wyprowadzono w pole. A ty ciągle o nim z takim szacunkiem. A co on takiego dobrego zrobił, np. dla Polski?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie należę do tych ludzi, którzy nie potrafią się przyznać do błędu. Zgadzam się z tobą, że Fidel to też zbrodniarz. Powinienem po prostu podać ostatnią część cytatu. Tu w porządku, mea culpa.

Niemniej zdaniu o Bushu nie zmieniam. Obejrzałeś może film dokumentalny, do którego link podałem, czy rzecz olałeś? Bo z chęcią podyskutowałbym o WTC. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tak świat wyprowadzono w pole. A ty ciągle o nim z takim szacunkiem. A co on takiego dobrego zrobił, np. dla Polski?

Obejrzałem film, choć było to ze względu na czas ładowania (mam wolny net) dość zajmujące. Przedstawiony został kolejny punkt widzenia. Ja dawniej poważnie zastanawiałem się, dlaczego w dniu tragedii ani jednego z dwóch tysięcy (sic!) pracujących Żydów nie było w pracy - ocaleli.

Szanuję go za charyzmę.
Nie mam zamiaru zmieniać Twego światopoglądu, ale Ty uszanuj mój także. Możemy się tylko pod tym względem tolerować, bo widzę, że nie ma mowy nawet o niteczce kompromisu (no poza sprawą Fidela;)).


Pozdrawiam, Krzysztof Meler.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja powiem tak: nie cierpię udawać kogoś, kim nie jestem. Nie będę się robił na erudytę, bo wiem, że szybko ktoś sprowadziłby mnie na ziemię. Dlatego, jeśli idzie o osobę Fidela, nie mam ukształtowanego zdania w pełni. Wszystko, co wiem o tym człowieku, pochodzi z telewizji. Żadnej lektury (a strzelam, że takie są) o nim nie czytałem. Słyszałem wprawdzie, że przeciwnicy polityczni Fidela są posyłani do więzień i tam nierzadko torturowani. Ale czy tak jest naprawdę? Fidel przecież sam obalał jedną dyktaturę. Ostatecznie telewizja polska jest proamerykańska, więc trzyma zdanie USA. Mówi się też o polepszeniu się jakości życia na Kubie. Możliwe jednak, że jest zbrodniarzem i że torturuje się jego kraju niewinnych ludzi. Ale tak jak powiedziałem - ta wiedza pochodzi z telewizji, a - jak wiadomo - media kłamią ;-))

Co do żałoby narodowej - nie pamiętam, na którym punkcie się zatrzymaliśmy, ale uważam, że dyskusja była zupełnie niepotrzebna. Bo choć uważam, że nie powinno się podnosić żałoby tej do rangi żałoby narodowej, to jednak suchy fakt śmierci kilkunastu osób pozostaje i trochę brzydko, że się spieraliśmy. W każdym razie mnie jest głupio.

Co zaś do WTC - tutaj zdanie mam w pełni ukształtowane. Też na początku sceptycznie podchodziłem do różnych teorii spiskowych. Z politowaniem przyglądałem się całemu temu szumowi. Po prostu - łyknąłem tę bajkę, że to Al-Kaida stała za zamachami. Kiedyś jednak wzięło mnie na przyjrzenie się sprawie bliżej. Ot tak, nie szukałem żadnych rewelacji. No i ścieło mnie. Ten dokument, do którego link podałem to jeden z wielu. Oczywista, każdy szuka sensacji i trzeba umieć dostrzec te wartościowe filmy. Kilka takich znalazłem i uznając je za niezależne "produkcje", uwierzyłem, że ten zamach był przygotowany wcześniej przez wysoko postawione osoby USA. Dla przykładu - Pentagon. Najlepiej chroniony budynek świata. Przynajmniej tak się mówi. Armia kamer wokół. Do tej pory z zamachu 4 udostępnione zdjęcia, na których nie widać żadnego samolotu. Czy to nie kpina? Nie prościej jednym zdjęciem, w którym widać jak samolot wlatuje w Pentagon zamknąć usta takim osobom jak ja? Ja tu mogę się produkować dalej, wiem, że nic to nie da, ale piszę o tym, bo emocje wciąż są u mnie duże, a poszło o to, że nazwałem busha mordercą. Tak właśnie jest, moim zdaniem. Jeśli faktycznie oglądałeś ten dokument, to pewnie na końcu słyszałeś o przyznaniu się przez Al-Kaidę do zamachów. Ponoć wypuścili taśmę, na której biorą na siebie odpowiedzialność za śmierć setek ludzi. I nie dziwi Cię to, że ben Laden pisze prawą ręką, choć jest leworęczny? A to, że nosi jakiś sygnet na palcu, skoro religia mu tego zabrania? Równie dobrze mogli pokazać pijanego ben Ladena. Byłoby to równie "wiarygodne". I do tego sama osoba ben Ladena - charakteryzacja niezła, przyznaję, ale tej kopii wciąż dużo brakuje do oryginału.

Chciałbym uwierzyć, że USA jest krajem dla ludzi, rządzonym przez praworządnych. Ale już nie mogę. Zresztą to nie pierwszy taki incydent, kiedy USA działa przeciw ludziom i nie pierwszy, w którym zabija niewinnych. Nie będę tu gołosłowny, pociągnij mnie za język, a rzucę jako ciekawostkę jakieś wcześniejsze przykre wydarzenia.

Bush charyzmatyczny? Teraz może być i najmilszym facetem na świecie, nikt już nie odwróci tego, co zrobił innym. Jeden plus jego rządów jest taki, że dzięki jego armii zawisnął Saddam, choć powinno się to zdarzyć już w połowie lat 90., bo siepacze Saddama przez ten czas mieli pewnie całkiem dużą zabawę. Poza tym dziś autorytem Busha i tak jest mocno nadwyrężony. Za Bushem są już tylko jacyś fanatyycy pewnie ;-)

I odnośnie ostatniego Twojego zdania - a kiedy ja Twego zdania nie szanowałem?? Przecież to Ty napadłeś na mnie za to, jak nazwałem Busha.

Pozdrawiam.

PS. Ten wątek jest tak przykry, że apeluję o jego kasację do autora. Nie dlatego, że się wstydzę swoich komentarzy, bo jeśli się gdzieś zbłaźniłem, to pewnie zrobię to jeszcze nie raz, ale chodzi o to, że waek ten dotyka jednak zbyt delikatnych spraw. A poza tym - już po wszystkich (dla nas).
Opublikowano

amerazzo ja trzymam twoja strone! ;-)
o zalobie juz sie wypowiadalem..a co do USA I busha mam do ciebie zblizone poglady...a co do fidela - tak tortutruje..a amerykanie terrorystow nei tortutruja? Te wszystgkei obozy guanta namo i ostani sprzeciw busha kiedy demokraci przeglosowali ustawe o ograniczneiu metod przesluchiwania i tortur...

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na opuszczonym wybrzeżu Spotkałem parę Ona była dla niego On dla niej Był Orfeuszem   Była Eurydyką Uprowadzoną z piekieł W tym wymyślonym świecie Mity nie miały końca Rodziły z piasku Martwe pnie drzew Herosi robili z nich ławki Przy domu zakwitał bez Był także inny zapach Tak pachnieć mógł przebudzony las Wilgotne włosy kobiety siedzącej obok Żeby uwierzyć w cud Potrzebowali morza Przypływów odpływów Pływali po powierzchni Drobiazgów powszednich dni  
    • Na podjeździe do domu,  zazwyczaj zarezerwowanym dla mojego auta, zastukotał dźwięk podkutych końskich kopyt, dało się słyszeć ostrą pracę,  zmęczonych długim galopem chrap. Zapadła krótka, niespokojna cisza… rżenie osmańskiej,  przysadzistej i gniadej klaczy, poniosło się w wieczorny mrok. Dawniej na wsi takiej jak ta, odezwałoby się ku niemu, panie koguta, ryk bydła czy kwik prosiąt. Teraz jedynie usidlone  w metalowe kraty kojców  lub przycupłe w  zamarzniętych zaspach ogrodzeń psy, szczekały przeraźliwie, ujadały i wyły. Drżały już nie z zimna a trwogi. Podwinęły ogony między tylne łapy i przekrwionym wzrokiem, łypały lękliwie ku postaci ostatniego ducha dawnych dni.     Klacz zatrzymała się,  dumnie prężąc mocarną pierś. Wyciągnęła łeb naprzód,  eksponując pięknie ułożoną  i zaczesaną grzywę. Uprząż na jej głowie,  zdobiła ją jak końską księżniczkę. Wysadzana była  szafirowymi i rubinowymi guzami. Wędzidło i uzdy z najwyższej klasy skóry, przeszywane złotą i srebrną nicią. Turecka, krótka i wysoko osadzona kulbaka niczym tron monomacha. Uginała się wręcz od złota i kamieni. Perski czaprak pod jej ciężarem, szczelnie osadził się na bokach klaczy, zdobiąc grzbiet jak koronacyjny płaszcz. Jeździec musiał być doskonały w swym fachu lub ufać klaczy bardziej  niż komukolwiek innemu. A to dlatego,  że jechał bez wsparcia strzemion  a popręk założony był luźno  tak by nie zadawać  zbędnego bólu zwierzęciu  i pozostawić mu jak największą swobodę.     Jeździec gładko przełożył nogę i opadł na  niedawno odśnieżoną kostkę podjazdu. Poklepał wierną towarzyszkę  i ruszył ku drzwiom domostwa. A był to nie zamek, nie pałac czy dwór szlachecki a zwykły nowoczesny dom. Piętrowy, z żółtą elewacją, dużymi oknami, dachówką na dachu  i założoną nie tak dawno fotowoltaiką. W salonie i kuchni na parterze panował mrok, ale w mniejszym pokoju na piętrze paliło się światło nocnej lampki, ledwie rozjaśniające,  grube, białe, okienne rolety. Jeździec stanął na progu, bacząc jeszcze widać na kolejny ruch. Odetchnął ciężko,  pogardził przyciskiem dzwonka i zapukał donośnie.     Światło momentalnie zgasło. Dało się słyszeć odgłos zamykanych drzwi i lekkie acz prędkie kroki na schodach. Szczęk zamków, naciśnięcie klamki i już mógł ją ujrzeć na powrót. A nie było ku temu sposobności przez lata. Stanęli naprzeciw siebie.     Szczęść Ci Boże Mario Antonino  w ten wieczór wigilijny. Jeślim nie gość w dom Twój, to i z pewnością nie Bóg a prędzej diabeł, lecz może w oczach Twych ciemnych,  jeszcze ojciec marnotrawny a jeśli już nawet i nie on  to może chociaż wędrowiec  co prosi o gościnę i miskę strawy. A pamiętaj  wędrowca przegnać z progu swego, to grzech śmiertelny, szczególnie w ten jeden wieczór.     Widział łzy w jej oczach, nie spodziewała się go  jeszcze kiedykolwiek ujrzeć. Choć prawdę powiedziawszy nie widziała go przez większość swego życia. Jej ojciec nigdy dla niej nie umarł. Nie wyrzekła się go,  choć matka błagała ją o to, tworząc jej w myślach od maleńkości  obraz człowieka porywczego, tyrana i pijaka co bardziej ukochał wojnę  i złotą wolność nad rodzinę.     Był kim był. Mówiono, że Stadnicki Diabeł  to przy nim święty z ikony. Walczył całe życie. W obronie swych praw, dóbr, honoru. W obronie Rzeczypospolitej  i świętego ukraińskiego, rodzinnego stepu. Ostatnie lata walczył i ze swymi demonami. A jak wiadomo Fortuna to stara murwa.  Raz groszem sypnie  a innym razem rzyć gołą ukaże  i kijem jak mołojca, do krwi ostatniej obije.     Więc teraz na starość przybył się żegnać. Ze światem jaki chciał od zatracenia uchować, ale i z jedyną córką. Jedyną osobą, która mu pozostała. Wejdź ojcze.  Zaprosiła go gestem do środka, po czym gorąco uściskała. Nie była już dziewczynką, panną na wydaniu  ani niewiastą w kwiecie wieku. Dobijała już do lat czterdziestu a on nie widział jej od przeszło ośmiu. Cudowne i grube, jasnorude włosy uplotła w warkocz sięgający końca pleców. Oczy jej prawie czarne w świetle, tak bliźniacze jego oczom, rzucały wesołe iskierki  i były niczym przepełnione  optymizmem i miłością lustro w cudownej urody ramie, jej bladej, piegowatej cery.     Była od niego niższa o głowę. Szczupła i wiotka wręcz. Doskonała byłaby z niej  stepowa wilczyca. Pamiętał jak uczył ją jazdy konno, walki karabelą czy ubierał nie w suknie  a zdobne sukmany i żupany. Zawsze prawił jej, że musi mieć umysł lotny i wolny  a prawicę silną i niezależną. Bo jest ostatnia z rodu ludzi wolnych. Ujął jej dłoń i ku swemu zadowoleniu  ujrzał na serdecznym palcu rodowy sygnet  z jasieńczykowym kluczem i parą pawich piór.     Nigdy go nie zdejmuję i noszę jako obrączkę której się nigdy nie doczekałam  i już nie doczekam. Widać taki mój los ojcze  żem zaślubiona samotnej śmierci  ale wiernie trwam jako ostatnia z rodu. Masz jeszcze czas dziecko, by Twe łono wydało  błogosławionego dla mnie wnuka i jemu przekażesz kiedyś ten pierścień, jako wszyscy poprzedni Tobie od czterystu lat.     Ty mieszkasz tu jak w bajkowej bańce. Znoju ani śmierci tu nie ma. Krwi i cierpienia nie zaznałaś nigdy. Do wojny i pokoju starań nie musiałaś toczyć. Toć teraz polska wieś bezpieczna i spokojna. Bogactwo dawnych dworów  zgrabione pod liche strzechy. Myśmy już wszystko zapomnieli, często to słyszę od zdrajców herbowych. A ja pamiętam i trwać będę. Bo nie sądy i trybunały będą o mnie stanowić ani plebejskie konstytucję na pohybel panom braciom spisane. Ja jestem prawem. I prawem i lewem  mogę ciąć prostaczków przygłupich łby tą oto miłą kochanką. Wyjął z czarnej pochwy,  długą, kozacką szablę. Pokrytą ornamentami na głowni i rękojeści. Ja jestem duchem przeszłych lat, co żyją póki i ja dycham jeszcze.     Nie widziała ojca te osiem lat. Zmienił się, zestarzał, opadł z sił. Jego łysa czaszka nosiła ogrom blizn i cięć. Stracił prawe oko  a lewe przecięte było na wskroś  blizną zapadłą lekko i czernawą. Wąs siwy i długi opadał na  gęstą i jeszcze okazalszą brodę. Był w zdobnym żupanie  o czerwonej jak krew barwie, przepasanym jedwabnym pasem z klejnotami  Kontusz ze złotogłowia narzucił niedbale  a na nim jeszcze szal z sobola. Buty o noskach wysokich, widać nosił od dawna  bo poznały na własnej skórze  ciężar jego żywota.     Ugość mnie dziecko przez te noc. Porozmawiamy i powspominamy. Byle nie Twą matkę nieboszczkę, niech ją diabły ochoczo chędorzą w piekle  za to kim była i czym się stała. Rachuję, że wina czy marmazji  u Ciebie niestatek? Lipcowego dwójniaka w beczkach  też raczej nie trzymasz? Więc choć kawy zaparz  może mi od niej trzewia nie pogniją. Nalej też wody czystej do wiadra i napoj  moją kochaną Strzygę, co by mogła skosztować  czego innego niż krwi wrogów.     Ale najpierw słuchaj tego co rzeknę Ci teraz. Następnym razem przybędę tu martwy już. Lub dojdzie Cię wieść o mym zgonie. Tylko jedną mam prośbę najdroższa Mario. Zdobądź me prochy  i jedź czym prędzej wtedy za granicę  która teraz wszystkich dzieli  lecz której ja nie uznaję. I rozpuść mnie na wiatr  nad ukochanym stepem. Przysięgasz mi Mario? Przysięgam ojcze.        
    • @Berenika97 No i po moim makijażu... :) Świetny!!
    • Pierwsza część opisowa maluje wewnętrzny krajobraz. Druga jest refleksją zakończoną uśmiechem. Uśmiech jest dobrą odpowiedzią na wewnętrzne rozterki. 
    • Razi mat: tam Iza R.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...