Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



he, nie chę się spoufalać :) nie wytarczy mieć pomysł jak napisać the biggest zoned na świecie, trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić, tak myślę, ale może się mylę... a idea? może nią było więcej od nic? ... pozdrawiam...
  • Odpowiedzi 42
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



aaaaa, zoneT Krzywak- teraz rozumiem , ze ty nic nie rozumiesz...a tu chodziło przeciez o zoneD

:))))))))

Przy panu to i moje "zonedy" zamilkną, niestety, bazgrolić bez sensu to też sztuka :(
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



-historia dopiero się tworzy.
-pozdrawiam, szybko, jestem w tworzeniu.

cel

Tego nikt nie przebije:

"widzi pan/pani
martwe twarze mają duszę
spuszczona kurtyna przysłania widok
widzimy tylko przed"

to jest mistrzostwo. Przegramy, panie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nareszcie pokumałeś Krzywak - twój zoned to żenad"a

a pana wiersz to kupa.


Krzywak, jaka kupa ten mój wiersz? przecież mój wiersz to nie ty Krzywak :))))
Opublikowano

mi.ość zonedowa wyrażona językiem dźwięków, których charmonia właściwie dostroiła się do artystycznych oczekiwań wysublimowanych odbiorców poezji strony "Z";
pełna synkrezja i synestezja, tylko się rozkoszować;
a ja ten skromny wieniec słów rzucam do stóp Artyście;
wyście Go znali, ale się na nim nie poznali!
:))))
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



-historia dopiero się tworzy.
-pozdrawiam, szybko, jestem w tworzeniu.

cel

Tego nikt nie przebije:

"widzi pan/pani
martwe twarze mają duszę
spuszczona kurtyna przysłania widok
widzimy tylko przed" - kto to napisał?

to jest mistrzostwo. Przegramy, panie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Klucz do sprawy tkwi w mniejszych reperkusjach. Gdyby nam zabrać lub ograniczyć liczne reperkusje byłoby dużo znośniej. W większym rozluźnieniu i w pięknym, rozpromienionym uśmiechu słuchałoby się po prostu interesujących solówek na perkusji. Sprawy by się swobodnie działy i lekko płynęły, a nie bez przerwy tąpały. Widzę pracę ku temu wielkim sensem pracy u podstaw. A ty?     Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.    
    • Otwieram oczy i patrzę na Ciebie, co w bieli Ty z ziemi dłońmi się wygrzebiesz. Twych oczu nie widać, ciemność z nich wylana.  Co palcem w szybę pukasz, krew na nim przelana.    Trupi widok w mej głowie się buntuje, jednak strachu już w ogóle nie czuję, bo na co dzień Cię mam i widzę w odbiciu.  Nawet po szklanki wina czerwonego wypiciu.    Cóż począć, gdy taka natura z tobą obrana, bezimiennie nazwa mi została nadana.  W samotności zgiełku, twój widok przyjazny. Mimo, że na czaszce twej wyraz grymaśny.    Czy odejść planujesz? Zostawić mnie samą? już porównuje Cię ze swoją nową mamą.  Matką choroby, której imię zakazane. Czy dobrze, że imię jej jest mi już znane?   Odchodzisz bez słowa - wyrokiem ciszy zostawiasz.  Samotnie porzucić mnie w ciemności postanawiasz.  Jak przywyknąć do zdrowia, gdy choroba codziennością?  Obdarzysz mnie znowu swą bezlitosnością?   Teraz pukam w to lustro zniecierpliwiona myśl sama że Cię już nie ma, mnie pokona. Widzę swój nos i usta całkiem już suche. na policzku widzę powolną srebrzystą muchę.   Spojrzenie me cierpkie - wpatruje w nim Ciebie. Codzienność zabrała mi drugą część siebie.  Jestem w potrzebie, brakuje mi Ciebie.  Naprawdę, brakuje mi Ciebie
    • trudno przechodzą litery między zębami rozsupłana pętelka z języka otwiera tamę   topią się receptory przepalają synapsy wir wciąga wszystkich gości    ciemnowłose pijaczki rozbijają szklanki na kocich łbach wątrobiarze liżą liżą liżą   won mentalny menel z cynicznym uśmiechem  wali pieścią w stół   wódka się rozlewa pękają życzoneczka
    • @Berenika97 docierasz do sedna rzeczy... wyryję w sercu na ostatnie chwile  to mądre...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...