anna_rebajn Opublikowano 9 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2008 Pozwól mi ogrzać się od siebie rozpalić płomień z kilku iskier w kominku myśli go rozniecić niech płoną wszystkie pozwól oglądać twoje ślady na łąkach śniegiem malowanych zeskrobać z trawy łzy zmarznięte i tańczyć dla nich pozwól bez słowa się omijać z chodnika zebrać kształty cienia w muzyce słów go odnajdować i w nuty zmieniać pozwól mi płonąć tylko w ciszy jak o zachodzie płonie słońce które przelewa w studniach jezior swe łzy palące ja przecież kiedyś cię podniosę w okruchu chleba płatku liściu by zbudzić śpiące jeszcze wiersze co śnią w ukryciu pobiegnę drogą wprost przed siebie nie znając miejsca przeznaczenia żeby napatrzeć się do syta i nie oceniać wyprzedzę cię tuż nad przepaścią by w progu zgasić czas zatrzymać żeby obejrzeć się nim zniknie ta jedna chwila pozwól
anna_rebajn Opublikowano 11 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2008 Dziękuję za pozytywne uwagi :-),ale aż się boję, że jak tylko się odezwę, zaraz nożyce się odezwą (czyt. K.A.M.) ;-)). Pozdrawiam ciepło. Anna
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się