Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 a może ja Cię zmyśliłam? utkałam z podszeptów sennych? zaplotłam z kaczeńców moherową skórę z murawy wyszyłam miękkość dłoni plaże wysypałam rozlewając fale uwielbianych spojrzeń? mirażem zaszyłam w ramionach szlachetnych potrzeby czułego objęcia? złudzeniem wrysowałam bose nasze stopy co o jednym śladzie w czeluść życia kroczą? halucynacji podsumowaniem rosa na barkach zebrana ponad falami nocy naszych? [sub]Tekst był edytowany przez kornelia zawrzykraj dnia 18-05-2004 09:34.[/sub]
Jana Niechciał Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Myślę,że ładnie opisałaś swoje marzenie / nie śądzę, że to halucynacja/ Podoba mi się Pozdr.)
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witaj Kornelio, ładnie napisałaś. Chociaż to marzenie - wierzę Ci, że to widziałaś. Gdybyś chciała, można zapis poprawić: - "i" sprzed "plaże" oraz "halucynacji" - wyrzucić - przymiotniki - moim zdaniem - zbyt zużyte w tych związkach, do opuszczenia "lazurowych" spojrzeń, ramionach "szlachetnych" - albo "bose", albo "nasze" stopy - metafora zbyt emfastyczna: "czeluść" życia (zresztą też nieświeża) - w końcówce zlikwidowałbym inwersję i opuścił pytajnik, tak by kadencjam opadła (z pytajnikiem powoduje podniesienie głosu - zawieszenie), czyli: "ponad falami naszych nocy" Bardzo lubię takie wierszowane zabawy liryczne - wiersz jest ładny. Jeśli zechcesz - to skorzystaj. To nie są packi - tylko rady : ) Pozdrawiam - Bogdan
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) dziękuję za podoba Dla sprostowania jednak dodam, że nie marzenie tu opisywane. Halucynacja właśnie dlatego, że było takie i zniknąć zechciało:( Ale jak mówią, wszystko płynie i zmienia się nieustannie, więc chwytać tych chwil ulotnych nie należy, a zmieniać z nimi i płynąć nie wbrew prądowi ;) cokolwiek to znaczy ;))) pozdr.
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozwolę sobie na równią bezpośredniość: witaj Bogdani:) Dziękuję (ostrożnie dziękuję, co by bęcek jakowyś nie wywołać ;)) A kysz do kosza! lazur- no tak, do znudzenia i sprany straszliwie - do przefarbowania ale szlachetnych jakoś mi się podoba ... proszę, proszę, niech w szlachetności swojej pozostaną! Tak jakoś pasująco mi tu i na miejscu najwłaściwszym sobie no zgodzić, czy nie zgodzić ... bo i bose (kolejne przejadłe się słowo:( ) a i nasze (informacja, co nie tylko moje na bosaka tak po tej ziemi stąpać zechciały) o zgrozo czerwona, skruszenie dopytuję się cóż jest ta „emfastyczność”? (fastyczna –fantastyczna?;)) ja iście poważnie nie zdaję sobie sprawy ze znaczenia tego pięknie brzmiącego (z zupełną powagą zapisane) a bo to i zamierzenie troszkę jakby uniesienie i jakby zarzutem ... Skorzystałam - niezmiernie dźwięczna za uwagę Cornelia:) ps. takie "packi" to ja na kopy przyjmę (i nie na strych koniecznie, ani do piwnicy;)) Pozdrawiam
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Kornelio - lubię rezolutki (pisałem już?), więc lubię też - wcale się nie urażam - a wręcz mi miło :) emfaza - taki link: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=13569 (może źle odmieniłem - więc już płonę - na zapas) jako stary belfer (fuj! - się sobą :) wiem, że packanie ma marną przyszłość (jak i stare belfry), więc wolę już sryszek :) pzdr. bogdan
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) Bogdanie płonąć mi tu nie trzeba, bo mi też miło, ale do grzanki mi jeszcze ciut, ciut ;) A przesadna uczuciowość wypowiedzi na strychu nie siedzi i za emfazyjność dziękuję - już wszystko mi pasuje I bardzom rada z tych odwiedzin (bo ze mnie dydaktyk taki, jak z futra myszy kapelusz, stąd podziwność moja)
Mar_tula Joppulkowa Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 aż ciarki przeszły mi po plecach.. niby spokojny wiersz.. tak lekko wplecione emocje pomiędzy Twoje słowa.. a jednak pod wpływem chwili można poczuć dreszczyk.. dawnych wspomnień.. podobnych marzeń.. czyż wszyscy do siebie nie jesteśmy podobni?? :):) duży "+" ode mnie.. :)
Joanna_W. Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Halucynogenne są różne przyziemne i nieco wybujałe. Te ... śliczne i warto. Z uśmiechem. A.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się