w łodzi mierz Opublikowano 17 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 dyszczy to zluzuj do domu nie deszcz nie deszcz jęzorem. to siada ona okrakiem na kolanach zawilża rzęsy włosy kurtkębiała przyszła !!! nie ta nie ta dzyń! wyświetlacz mokry słuchaj - słyszę - masz tam jakiś mgłochron?
Lena Achmatowicz Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 czułam się trochę, jakbym czytała notatki policjanta z "Alo Alo"; jeszcze nie wiem o czym autor mówi, ale po kawię błysnę; mgłochron:)) serwus wodomierzu
Tali Maciej Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 czytam pana drugi wiersz i jestem zadowolony że ktoś się bawisłowem a nie pitoli o smutnym serduszku czy księżycu w łzach odemnie plus za eksperymentalność pozdrawiam
Mr.Suicide Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 ciekawa gra słowem. kolejna osoba, którą można z przyjemnością zaklasyfikować do 'potrafiących konstruktywnie pisać'. taaak, to bardzo cieszy :) można by się pokusić o pewne odniesienia do futurystów, oni przecież niezwykle dbali o oryginalność języka swoich dzieł oraz o rytmikę. dość lekki ton wypowiedzi podmiotu lirycznego oraz liczne neologizmy sprawiają, że wiersz czyta się naprawdę bardzo miło. poza tym jest melodyjny a to także duży plus. no po prostu momentami zwala z nóg /dokładnie gdzieś po 5 czytaniu /. z przyjemnością zajrzę do kolejnego wiersza. pozdrawiam.
HAYQ Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 mgłochron o smaku truskawkowym by się zdał ;) Rzęsiście siąpi z wiersza i nawilża zmysły. Ładnie - podobuje mi się Pozdrawiam.
w łodzi mierz Opublikowano 17 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Jejkuuuu! Jak miło!
Lena Achmatowicz Opublikowano 18 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2007 mnie nadal przyprawia o uśmiech druga strofa. podoba się. serwus
w łodzi mierz Opublikowano 18 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2007 Słuchaj, zarzuć parę nazwisk tych futurystów, chętnie poszukam w mojej wiejskiej bibliotece.
Mr.Suicide Opublikowano 18 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2007 nie miałem nikogo konkretnego na myśli. bardziej mi chodziło o to, że oni także lubili się bawić słowem. jeżeli jednak mam kogoś polecić, to chociażby Majakowski albo Jasieński. pozdrawiam.
Łucja Barska Opublikowano 18 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2007 podoba mi się:) nawet bardzo:) pozdrawiam:)
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 19 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie wodomierzu ;0 ja bym go skrócił (żeby nie przegadywać ze stratą napięcia (powierzchniowego ;) na kurtkach) , no i żeby pograć jeszcze np. tanim dzyń etc.); cenny jest pana oryg. wkład poetycki do tego gnuśniska poezjomania! pzdr. b
w łodzi mierz Opublikowano 20 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 No.. samo "kurtkę" można by wywalić, ale obrazek przez to mniej klarownym by się stał. Mr. : Następny dopiero się napisze. Chociaż... mam coś, ale nie za dobre...
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Powierzchownie... chyba żałuję swego wpisu ;) b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się