Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spalcie mi usta
krwi
u rzezimieszków złoto
brzęczącą potęgą
zadzierzgnął przyjaźń i pędzi
jak źrebiec w pustkowie
na drzewach kora spękana
ziąb aż trzeszczą trzewia
drży próchniejąca gałąź
sypie śnieg
a czas nieubłaganie po piętach mi depcze
do ucha szepce
ty się spiesz
gwiazdy na twarzy wirujące
złociste
spadające na rzeki brzeg
leją smugi złotych cieni
w bieli puszystej toną
gwiazdy oczu jedyne

Opublikowano

jest w tym utworze coś ciekawego. jest też sporo zbędnej treści. trochę wybrałem, trochę usunąłem, trochę zmieniłem i wyszło mi coś takiego:

u rzezimieszków złoto
brzęczącą potęgą
zadzierzga się przyjaźń
jak źrebiec w pustosłowie
na drzewach kora spękana
ziąb aż trzeszczą trzewia
drży próchnicą gałąź
i sypie się śnieg
a czas nieubłaganie po piętach
coś szepce
śpiesz się

śpiesz

śpiesz


:)
Pozdrawiam.

Opublikowano

rozdarte to, strając się pisać ala sylabiczny wiersz może by ci się udało tego uniknąć. ja jestem zbyt leniwy by to robić i zbyt pedantyczny, by nie tworzyć prawie równych wersów z przerzutniami. może to głupie he he... ale graficznie się nie rozpada i przerzutnie spajają treść. pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta szał uniesień?
    • @viola arvensis   dziękuję Wioluś.   za przeżywanie i bardzo miłe słowa.     @Alicja_Wysocka       Alu.   tak.   to jest sen.   nie mój.   ale sen.   dziękuję Ci bardzo.    
    • stront z kobiet , gdzie bhp?
    • @bazyl_prost Podkowińskiego są piękne obrazy:)
    • @Berenika97   Bereniko. te dwa wersy czytam jak gest radykalny. "nie ma mowy "  to nie tylko sprzeciw, to odmowa uczestnictwa   w hałasie, który wszystko rozprasza. przypo mina mi się to, co Martin Heidegger nazywał "gadaniną" ,  mową, która krąży po powierzchni i niczego nie odsłania. a  Twoje "nie ma mowy'  brzmi jak zamknięcie drzwi przed tą powierzchownoscią . a potem : 'więc milczę i piszę”. i tu zaczyna się prawdziwe wydarzenie. milczenie nie jest brakiem, lecz oczyszczeniem przestrzeni. jakbyś najpierw wygasiła światło rynku, żeby w ciszy mogło zapalić się jedno, skupione słowo. reflektor, laser ? to bardzo bliskie temu, co Heidegger rozumiał jako powrót do autentyczności . a więc do języka, który nie zagaduje bycia, lecz pozwala mu wybrzmiec . kiedy czytam te dwa wersy, mam wrażenie kamienia wrzuconego do studni. na powierzchni prawie nic się nie dzieje ale jest tylko grawitacyjny ruch w dół. i to właśnie ten ruch w dół,   w głąb, robi największe wrazenie. bo ten kamień nie robi fontanny. on idzie w ciemność, w ciszę, w głębię !!! i ja, czytający, pochylam się nad tą studnią, probując dosłyszeć odległy dźwiek uderzenia. mogę  tutaj przywołać takze Wittgensteina i jego zdanie o milczeniu wobec tego, czego nie da się powiedzieć. ale Ty Nika robisz coś więcej bo  pokazujesz, że milczenie nie kończy się kropką . ono staje się początkiem pisania !!! jakbyś sugerowała, że prawdziwe słowo rodzi się dopiero wtedy, gdy odmowisz  udziału w pustej mowie. dlatego nie widzę w tym miniatury. widzę kondensację postawy. esencję . wybór trudniejszej drogi. wybór ciszy, która nie jest ucieczką, lecz odpowiedzialnoscią za każde zapisane zdanie . i powiem Ci, że ja  bardzo cenię ten  gest w swiecie w którym wszyscy mówią a to Twoje   "milczę i piszę " brzmi jak akt odwagi !!! i to byłoby na tyle .    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...