Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spalcie mi usta
krwi
u rzezimieszków złoto
brzęczącą potęgą
zadzierzgnął przyjaźń i pędzi
jak źrebiec w pustkowie
na drzewach kora spękana
ziąb aż trzeszczą trzewia
drży próchniejąca gałąź
sypie śnieg
a czas nieubłaganie po piętach mi depcze
do ucha szepce
ty się spiesz
gwiazdy na twarzy wirujące
złociste
spadające na rzeki brzeg
leją smugi złotych cieni
w bieli puszystej toną
gwiazdy oczu jedyne

Opublikowano

jest w tym utworze coś ciekawego. jest też sporo zbędnej treści. trochę wybrałem, trochę usunąłem, trochę zmieniłem i wyszło mi coś takiego:

u rzezimieszków złoto
brzęczącą potęgą
zadzierzga się przyjaźń
jak źrebiec w pustosłowie
na drzewach kora spękana
ziąb aż trzeszczą trzewia
drży próchnicą gałąź
i sypie się śnieg
a czas nieubłaganie po piętach
coś szepce
śpiesz się

śpiesz

śpiesz


:)
Pozdrawiam.

Opublikowano

rozdarte to, strając się pisać ala sylabiczny wiersz może by ci się udało tego uniknąć. ja jestem zbyt leniwy by to robić i zbyt pedantyczny, by nie tworzyć prawie równych wersów z przerzutniami. może to głupie he he... ale graficznie się nie rozpada i przerzutnie spajają treść. pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj Marku - od dziecka interesowałem się sportem - bardzo dużo  młodzieńczego                         czasu poświęcałem na grę podwórkową czyli piłkę nożną -                          potem zacząłem przygodę z bieganiem - zaliczyłem kilkaset                          biegów ulicznych na dystansach od 10 km. do 20 km -                          po latach doświadczenia zaliczyłem dwa maratony Warszawskie                          które ukończyłem w czasie czterech godzin z kawałkiem -                          dziś też jestem fanem wydarzeń sportowych - dużo czasu                          poświęcam na oglądanie transmisji sportowych - tenis ziemny                          kobiet i mężczyzn - siatkówkę lekkoatletykę ligę mistrzów                          w piłce nożnej -  golf - i tak mógł bym wymieniać  - ale jeszcze                          wspomnę o dyscyplinach zimowych  biatlon skoki narciarskie                          biegi - hokej - dobra Marku kończę nie będę zanudzał -                         dziękuje za ten wiersz  -                                                                      Pzdr.sportowo.                          
    • Cierpkolepkie dłonie karmią mnie kwaśnym karmazynem karmazyn roztapia się w mym wnętrzu i śni o jutrze   dłonie rozrywają nabrzmiałe tkanki pestki pękają pod naciskiem zębów dłonie dezintegrują przejrzystość myśli oczy umykają przed światłem ogni gęstwina słów rozbija pozory   jesteśmy związani owocem Hadesu w płynącym tańcu ust rozgryzając skórę spijając sok i chłonąc smak dotyku dłonie karmią nas zachwytem    
    • nie jesteś snem  wystarczy spojrzeć  kwitną wspomnienia   nie jesteś ogrodem  pełnym kwiatów  a masz moc magiczną  przybliżasz nieskończoność  morze z wczoraj   zamykając oczy czuje się dal  za którą kryją się marzenia  nie chłodzisz myśli  rozpalasz    wierny przyjaciel budzi wiarę w jutro  nie zachodzi jak słońce  oddaje się bez reszty  ofiaruje ...    2.2026 andrew   
    • @hollow man może owoc granatu , masz rację , nie idźmy za daleko
    • Witaj Czarku - cały wiersz to prawdziwa czysta poezja - gratuluje -                                                                                                                 Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...