Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1. Kolejny dzień już się skończył,
otulił mrokiem przyrodę.
Zamknął oczy błyszczące,
zatrzymał w strumyku wodę.
Znużony odszedł wysoko,
piosenkę z wiatrem zanucić.
Odpocząć nocą w obłokach,
by jutro znowu powrócić.

Ref. Rozjaśnić miejsca legend prawdziwych,
Obudzić uśmiech ludzi szczęśliwych.
Pokazać życiu co jest mu pisane.
Zakochać sie znowu powtórnie, nad ranem,
Podłożyć nocy do spania poduszkę,
Szepnąć dzień dobry wiatrowi do uszka.
Rozjaśnić w południe na ziemi przyrodę,
rozpromienić kwiaty i obudzić wodę.

2 Niebieskie Twe oczy wysoko,
unoszą się ku obłokom.
By z latem piosenkę zaśpiewać,
Jak wierzba wystrzelić do nieba.
Zamieszkać na chmurze pod słońcem,
Roziskrzyć jaskry na łące.
ulecieć nad lustro wody,
Zachwycać się pięknem przyrody.

Ref. Rozjaśnić miejsca legend prawdziwych,
Obudzić uśmiech ludzi szczęśliwych.
Pokazać życiu co jest mu pisane.
Zakochać sie znowu powtórnie, nad ranem,
Podłożyć nocy do spania poduszkę,
Szepnąć dzień dobry wiatrowi do uszka.
Rozjaśnić w południe na ziemi przyrodę,
rozpromienić kwiaty i obudzić wodę.

Ukochanej Elżbiecie


Oświęcim 4.12 2007 Roman Kręplewicz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


eeetam, Ty się Jacku wcale nie znasz ;)

eee-tam...rozpoznaję bardzo dobrze moment, kiedy jestem znudzony; to na nudach też trzeba się znać?! J.S

Jacku - bo to piosenka, bez napiętej struny nijak
ale i mi się tekst jak Tobie nudą odbija i zawija
MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...