Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sprawy poezja.org


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Większe lub mniejsze sprawy dotyczące poezja.org.

Nie twórz nowych wątków. Jeżeli masz jakąś sprawę, która nie może być omówiona via e-mail, możesz pisać w tym miejscu. Dziękujemy:)

a.

  • Odpowiedzi 78
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
podziękowania

Ponieważ moje wątki znikają równie szybko jak się pojawiają, podejrzewam, że ma w tym swój udział moderator/ka który popełnił błąd, a teraz nie chce się do tego przyznać, a ja uparcie:

Pragnę podziękować adminowi za to
że mnie odbanował, po uprzednim zabanowaniu przez niekompetentnego moderatora/rkę, który/a nie wiedział/a, że na poezja org wolno posiadac wiele nicków.

wiadomość tę otrzymałam od administracji dziś wieczorem drogą mailową
dziękuję adminowi

Pozdrawiam wszystkie nicki

Dnia: 2007-12-01 22:58:06, napisał(a): kalina kowalska
Opublikowano
Limit - 144 godziny

Pomiędzy wierszem jednym a drugim
sześć dni to jednak lekka przesada
i powiem więcej, że przez ten limit
ktoś z mego życia dni mi podkrada.

Jeśli w tygodniu napiszę więcej
to co mam zrobić gdy mam nadwyżkę?
- wierszy tych nie zjem bo mam od dawna
nadwyrężoną stolcową kiszką.

Chyba, że komuś na tym zależy
i ktoś podsunął mu takie rady
wprowadź bariery a wtedy wiersze
będą pisane … lecz do szuflady.


Gratuluję wspaniałego pomysłu. A może wprowadzić innowację.
Cóż to jest 144 (6 dni i nocy) godziny? Może raz na miesiąc?

A Wy co o tym sądzicie?


Dnia: 2007-11-09 23:16:37, napisał(a): Henryk Jakowiec
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ma Pan na myśli, żeby wywalać gnioty z Zetki?

Właściwie to od m-cy toczy się na ten temat dyskusja. :)

Wbrew pozorom nie jest to takie proste jak się wydaje.

Oczywiście nie w tym rzecz, aby dogodzić każdemu, ale żeby stworzyć system w miarę czytelny i sprawiedliwy. Nie ma jakiegoś dobrego pomysłu. :)

a.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pancolku, jakie to "bestyjne",dzielić, przesiewać,a przesiewający to pierwszy sekretarz.
Oczywiście, wszechogarniający, wszechwiedzący.... wszechboski!!!!!!!
Pancolku, a niech się samo przesiewa,ludzie mają swój rozum, chyba , że wyznaczymy standardy, w tym możliwość do napisania złego tekstu,.....a może tego boski a., zabroni.
Angello, nie daj się.

P.S.
HAYQ, kwestia Bestii otwarta !!!!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ma Pan na myśli, żeby wywalać gnioty z Zetki?

Właściwie to od m-cy toczy się na ten temat dyskusja. :)

Wbrew pozorom nie jest to takie proste jak się wydaje.

Oczywiście nie w tym rzecz, aby dogodzić każdemu, ale żeby stworzyć system w miarę czytelny i sprawiedliwy. Nie ma jakiegoś dobrego pomysłu. :)

a.

Wydaje mi się, że podstawowy pomysł, to stworzenie działu, który będzie skupiał najlepszych. Jak ich wybierać? Być może za sprawą głosów forumowiczów. Załóżmy, że mianowalibyśmy 3-4 osoby odpowiedzialne za rozpatrywanie nominacji do forum Z. Ta mieściłaby się przy zakładkach Zgłoś złamanie regulaminu serwisu | Cytuj. Odpowiedzialne za to osoby (najlepsi poeci na forum, wybrani drogą demokratycznych wyborów), raz w tygodniu rozpatrywaliby kandydatury (osób, a nie pojedynczych dzieł). Tym sposobem autor musiałby mieć na koncie kilkanaście dobrych wierszy, zanim ktokolwiek zająłby się jego kandydaturą.
Jeśli ma zostać tak jak teraz, proponuję zmianę nazwy drugiego forum np. na forum P2 z wiadomych przyczyn, bo teraz faktycznie nie spełnia w najmniejszym stopniu swojej roli ;)
Pancuś




Pancolku, jakie to "bestyjne",dzielić, przesiewać,a przesiewający to pierwszy sekretarz.
Oczywiście, wszechogarniający, wszechwiedzący.... wszechboski!!!!!!!
Pancolku, a niech się samo przesiewa,ludzie mają swój rozum, chyba , że wyznaczymy standardy, w tym możliwość do napisania złego tekstu,.....a może tego boski a., zabroni.
Angello, nie daj się.

P.S.
HAYQ, kwestia Bestii otwarta !!!!!!

Żadnych sekretarzy, tylko nominowani moderatorzy forum Z, ot co. A jak widzimy teraz, niektórzy mają za wysokie mniemanie o sobie i kropa ;)

Pancuś
Opublikowano

....... A jak widzimy teraz, niektórzy mają za wysokie mniemanie o sobie i kropa ;)

Pancuś


Trafiłeś w sedno, cytuję ,a jak widzimy, widzimy, widzimy ,my wszyscy mamy oczy i ...
i bez emocji, na luzie, spokojnie, acz subiektywnie, wybieramy najlepszych.
Mniemaniem,niektórych, się nie zajmujemy, bo po co, jaki koń jest, każdy widzi.
Więcej wiary, Pancolku!!!!!!!

Opublikowano

Mnie mimo wszystko denerwuje to, że w dziale Z może publikować każdy. I nie ma tu określonego porządku.

Co będzie, jeśli ktoś piszący dobre wiersze zniechęci się do korzystania z tego portalu po tym, jak zauważy, co wkleja się tu w dziale Z.
Pierwsze wrażenie jest ważne. A niektóre teksty zalegające w witrynie dla zaawansowanych mogą kogoś zniechęcić. Nie wiem, może przesadzam, ale mógłby panować tu większy ład i klarowność. Bo panuje tu anarchia. A nawet, powiedziałbym, chaos.
Jak na moje oko - jest kilku użytkowników, którzy mogliby zająć się działem Z.

Popieram wizję Pancolka.

To mówię ja, osoba, która póki co trzyma się działu P i ma zamiar się go trzymać.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



moderatorzy byliby wybierani w demokratycznych wyborach ;] a autorzy do Zetki już przez nich. o to mi chodziło. Czyli gniot nie miałby prawa bytu w Z.

ach nie wczytałem się.. faktycznie, tak byłoby już sensownie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na samym początku zapytałbym angella czy w ogóle technicznie jest to wykonalne i czy uważa to za dobry pomysł. Dopiero po jego ustosunkowaniu się zbierałbym głosy poparcia.
Pozdrawiam
Opublikowano

Ja mam pomysł. Zrobicie z nim, co chcecie, bo ja już nie walczę z tą plagą grafomanii z Zet.

Najpierw trza wybrać z 10 osób (dla przykłady dziesięć, liczba może być zawsze inna), które będą jakby strażnikami Zet ;-) O co chodzi? Te 10 osób będzie pilnowało porządku. Oni będą decydować o tyk, komu pozwolić publikować z Zet. Ale po kolei.

Jak wybrać te 10 osób? Moim zdaniem drogą jwanego głosowania. Każdy, kto jest na tym portalu co najmniej rok i kto opublikował co najmniej 15 wierszy, ma prawo głosu. Te warunki są konieczne, żeby nie głosowały osoby niezaznajomione z sytuacją. A te 15 wierszy, bo wtedy wiadomo, że te osoby nie są tu z przypadku, ale od czasu do czasu coś tu wklejają. No i wszystkie te osoby głosują, podając 5 lub 10 (to, że się wybiera 10 osób nie oznacza, że tyle każdy musi podać), które ich zdaniem zasługują by być "strażnikami" Zet. Głosować można tylko na osoby, które na tym portalu są co najmniej półtora roku (albo 2 lata, bo to łatwiej obliczyć, może być też rok, ale ten termin wydaje się za krótki) i które opublikowały tu już co najmniej 20 wierszy. W ten sposób do Zet dostaną się na początku na pewno starzy wyjadacze, czyli chyba dobrze. Poza tym będą to osoby, które w miarę regularnie odwiedzają tę strone, a to w zasadzie jedna z najważniejszych rzeczy. Na samego siebie nie można głosować.

Co dalej? Dalej te 10 osób będzie podejmowało decyzje, kto może publikować w Zet. Oczywiście, wtedy tu wkraczamy w sprawy techniczne, bo nie wiem, czy jest możliwość zablokowania wszystkim dostępu do Zet, jeśli chodzi o publikacje. No, ale przyjmuję, że jest to wykonalne. Tak więc osoby te decydować będą, kto będzie miał odbloowaną możliwość publikacji w Zet. Decyzja będzie poprzez głosowanie. Po kolei.

Jedna z tych 10 osób zgłasza, że użytkownik XXX powinien mieć możliwość publikacji w Zet (oczywiście nawet gdy tę opcję będzie już posiadał, dalej może wklejać wiersze do Pe). Od tego momentu przez 2 tygodnie ważą się losy tej osoby. Przez 2 tygodnie jest głosowanie, chyba że zakończy się wcześniej. Dałem taki czas jako przykład, bo wiem, że nie każdy zawsze będzie miał czas. Można głosować za, przeciw, lub wstrzymać się od głosu. Osoba będzie mieć odblokowaną opcję publikacji w Zet, jeśli za takim rozwiązaniem zagłosuje więcej niż połowa z tych 10 osób. Może prościej. Jest 10 osób w komisji:
5 jest za, 4 przeciw, 1 się wstrzymała - osoba NIE wchodzi do Zet (nie spełniony warunek, że więcej niż połowa była "za")
5 za, 5 przeciw - osoba NIE wchodzi do Zet (jak w przypadku każdego remisu)
4 za, 0 przeciw, 6 się wstrzymało - osoba NIE wchodzi do Zet (chociaż wygrał głos "za", to nie spełniony został warunek, że co najmniej połowa musi być za. Zaraz wytłumaczę dlaczego taki warunek w ogóle jest)
0 za, 0 przeciw, 10 wstrzymało się - chyba niemożliwe, bo za będzie przynajmniej ta osoba, która tę osbę do głosowania zgłodiła, ale jeśli kiedyś się tak zdarzy, to osoba NIE wchodzi do Zet ("za" nie uzyskało przewagi).
Itd., sytuacji można tu mnożyć, uwypukliłem te najbardziej skrajne.

Co do wstrzymywania się z oddaniem głosu. Może się zdarzyć tak, że przez 2 tygodnie ktoś z tej komisji nie wejdzie na to forum. Głosowanie kończy się (nie może ono trwać dłużej niż 2 tygodnie, chyba że awaria strony była, albo jakaś inna sytuacja wyjątkowa, jak ogólnopolski brak w dostawie prądu ;p), podlicza się głosy. Osoby, które nie wypowiedziały się wcale, są rozumiane jako te, które powstrzymały się od głosu. Tak więc może się zdarzyć często, że za były 4 osoby, a 6 w ogóle nie głosowało. Wówczas osoba taka nie wchodzi do Zet (może ma pecha, że więcej nikt nie głosował, bo może by weszła). No, właśnie - może by weszła. Zdarzyć się jednak mogło, że 6 (a w zasadzie wsytarczy, że 5) osób byłoby przeciw.

Głosowanie może skończyć się wcześniej, jeśli "za" jest już 6 osób. Wtedy wiadomo, że wynik nie ulegnie już zmianie. I w drugą stronę - kiedy "przeciw" jest już 5 osób, wiadomo, że już większość nie może być "za". To pewnie ułatwiłoby całą procedurę i często nie trzeba by czekać aż wszyscy zagłosują (choć sporne przypadki pewnie by się zdarzały). Kiedy 5 osób się wstrzyma "jawnie" (to znaczy wejdzie i powie, że się wstrzymuje od głosu), wtedy też koniec głosowania, bo większość już nie może być "za".

Także w skrócie - do Zet wchodzi osoba, która (przy 10-osobowej komisji) dostaje 6 głosów "za". Jak powiedziałem - kandydatury do Zet zgłaszać mają prawo tylko osoby z tej komisji (później można to rozwinąć o każdą osobę, która ma prawo publikacji w Zet, bo chyba można założyć, że te osoby nie będą jakimiś trollami czy dziećmi neo, więc nie będą zgłaszać byle kogo, ale głosować nadal będzie miało prawo TYLKO te pierwsze 10 osób). Aha, zgłaszać będzie można osoby, które są na tym portalu już co najmniej 1 rok i opublikowały co namniej 20 (bądź 15) wierszy. To ważne, unieknie się wtedy sytuacji, że "strażnicy" będą zgłaszać swoich kolegów, którzy dopiero co tu przyszli (choć i to mało prawdopodobne, bo "strażnicy" nie powinni być dziećmi neo).
Co więcej - nie można zgłaszać osób do Zet przez lipiec i sierpień, a także od 20 grudnia do 5 stycznia. W tych dniach bowiem często jest tu mało osób i zgłoszenie kogoś może być niesprawiedliwe (duża szansa, że większośc osób nie odda wcale głosu, bo w ogóle tu nie wejdą, i dana osoba straci szansę wejścia do Zet).

Co dalej - gdy osoba traci szansę wejścia do Zet, traci ją na PÓŁ ROKU. To bardzo ważne, żeby nie było sytuacji, że ktoś z Zet będzie co chwila zgłaszał daną kandydaturę do głosowania.

W ten sposób tak na dobrą sprawę "strażnicy" wcale nie będą zabiegani. No bo - mają ograniczone pole manewru, jeśli chodzi ozgłaszanie kandydatur (osoba musi być tu zarejestrowana od co najmniej 1 roku i musi mieć opublikowane co najmniej 15 bądź 20 wierszy), głosowanie trwa aż 2 tygodnie (może być, rzecz jasna, wiele głosowań naraz, bez sytuacji, że są kolejki z rozpatrywaniem kandydatur), po oddaleniu danej kandydatury można ją zgłosić dopiero po upływie 6 miesięcy.

Chcę dodać, że piszę ten komentarz "na szybko". Nie czepiajcie się błędów językowych, a już na pewno nie czepiajcie się tych wszystkich liczb (że 20 wierszy, że 6 miesięcy). To wszystko tylko przykłady. Tak sądzę, że nie jest to ani za mało, ani za dużo, no ale to nie mój portal. Tutaj angello musi zabrać głos i on tutaj decyduje.

Inna kwestia to sprawy techniczne. O ile głosowanie na "strażników" mogłoby się odbyć tu, o tyle głosowania samych strażników musiały by być tajne. Załatwiają wszystko w swoim kręgu. Nie wiem, czy istnieje taka możliwość, że mieliby założony osobny wątek, który tylko oni by wiedzieli, albo do którego inni mieliby zablokowany dostęp (to chyba lepsze rozwiązanie, podobne do braku dostępu w publikowaniu w Zet). Inna sprawa to bałagan, jaki byłby w jednym wątku. Przeplatały by się ze sobą różne głosowania (choć nie przewiduje żeby było ich dużo, chyba że zaraz na początku, bo więcej osób niż 10 zasługuje na Zet). Można by to rozwiązać w taki sposób, że dany strażnik zakłada wątek z głosowaniem, zahacza opcję blokady wglądu dla innych i tylko strażnicy głosują (inni z Zet mają prawo wchodzić na ten wątek, bo dla nich wszystko jest już odblokowane, ale nie mają prawa głosować. W razie napisanie przez nich komentarza w takim wątku, należy go ignorować). Po skończeniu głosowania, ktoś ze strażników podlicza głosy, pisze kometarz, w którym podaje wyniki i wątek "wisi" jeszcze przez 2 tygodnie. Po tym czasie zostaje "zdjęty".
I teraz ważne - zostaje też utworzony wątek dla wszystkich, w którym strażnik pisze wyniki głosowania, np. XXX - 5 za, 3 przeciw, 2 się wstrzymało - NIE wchodzić do ZET. Inni nie mają prawa pisać w tym wątku (żeby nie robić galimatiasu ani zamieszania, poza tym werdykt nie podlega dyskusji, bo w komisji, znaczy tymi strażnikami, są osoby wybrane w powszechnym [no prawie ;p] głosowaniu). Jeśli ktoś coś napisze, ma to skasować, albo kasuje to admin (strażnicy nie mają aż takiej władzy).

Dzięki temu wątkowi będzie wiadomo, ile czasu minęło od głosowania na daną osobę. Dopiero po upływie pół roku od ujawnienia rezultatu głosowania, można znów zaproponować tę osobę do głosowania.

Nowi mają automatycznie zablokowaną opcję publikacji w Zet. Wszyscy mogą jednak komentować i czytać w Zet.

To chyba wszystko, co tak "an szybko" przychodzi mi do głowy.

W przyszłości można to rozwinąć na forum dla zaawansowanych, średnio-zaawanasowanych i początkujących. Na razie wystarczy, tak jak mówię ;p

Ale czy to w ogóle wykonalne?

Pozdrawiam.

EDIT: Pierwsze głosowanie, to na strażników: osoby, które spełniają warunki, muszą zgłosić swoje kandydatury, żeby nie doszło do sytuacji, w której wybralibyśmy osobę, które tego nie chce.

Opublikowano

A ja sobie myślę, że żadni użytkownicy nie mogą decydować o tym, kto będzie w Z, bo zacznie się jeden wielki konkurs, lizanie tyłków i niezdrowa atmosfera, pretensje itd.. Jeśli już to zablokować dostęp do Z wszystkim użytkownikom, którzy nie przekroczyli jakiejś tam liczby publikacji. Wtedy nowi będą publikować w P i tam się sprawa powinna wyklarować, czyli ci, którzy przychodzą tu żeby się czegoś nauczyć zniosą krytykę, a reszta się sama zniechęci. Tyle, że to może mieć jeden minus (chyba jeden;) wiersze będą schodzić jeszcze szybciej na następną stronę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Myślę, że lepsze pretensje niż kicz w Zet.

Lizanie tyłków? Wybrani zostaną najlepsi, więc matoły będą mogli lizać tyłki, nic im to nie da.

Z tym schodzeniem na następną stronę się zgadzam. Dlatego też napisałem, że można by podzielić forum na 3 części. No, ale to już sprawa stricte techniczna, poza tym jakiś czas by to zajęło. Na razie nie ma się co wykłócać, dopóki się admin nie wypowie.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lena2_ @Stukacz serdecznie dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta "Wszystko się może zdarzyć"...  czuję, że będzie ciekawie w najbliższych latach. Będzie twórczo, co nie oznacza nowego związku, a tym bardziej prokreacji (przepowiednia mówi inaczej, a kysz, gusła), zrobiłem swoje. Nikt z nas się nie obroni przed "wolą Bożą". A ty od razu ślub?! Nienowoczesna jesteś :-)  
    • 91. Granice, które nosimy w sobie (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza)   1.   Uciekamy w ciszy. Cóż powiedzieć, gdy świat nie słucha?   2.   Dwór się kruszy — tak działa natura: słabe łamie się pierwsze.   3.   Gdy wiara w wodza gaśnie, każdy szuka światła, gdziekolwiek jest.   4.   Jedni wybierają nowych panów. Inni nowych bogów.   5.   To, co się rozpada, rozpadało się już dawno — my tylko patrzymy.   6.   Najemnik zna granice. Najpierw rozpoznaje je w sobie, potem na mapie.   7.   Lojalność jest drogą. Idę nią, póki nie przecina jej przepaść.   8.   Nie zdradzam, ale i nie zginę za to, co już umarło.   cdn.
    • ".   "  في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"   Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom - W perspektywę bezkresną hymn pieją "Alleluja”! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku... Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a), W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite; Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a, Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko; Tak mówi ci fala co rozbija się o nabrzeże Kite: Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo.. Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni, Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi, Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic się nie nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment, Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy, Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione... Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków), Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo to, czyste jak forma u Magritte'a, W Aleksandrii jest tak półtrwałe, Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite... Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam - Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite, Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo. Yasalam powie, że nic się nie zmieni, Bo twoje chęci i cały tlen ziemi, Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria.. I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra, Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra, A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak  z popiołu diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt... A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Sur Αλεξανδρεία, l'éclat du ciel brille tel un lapin d'hiver, Le ciel est aussi généreux que les lignes du « Лебединое озеро »,  Et dans le soir, la mer louange le soleil. Vers l'horizon infini, ils chantent un « הללויה ! », mon hymne! Cherchez مرحبًا, où vous pourriez en faire un intime, De cet automne, de Laura, Juliette, d'Ophelia, Et où ce ciel serait du lit légitime - Le fiancé éternel της Αλεξάνδρειας! Ici on trouve un port à l'ouest - pour ceux qui étaient trop braves.  À l'est, un havre de paix (pour les cas urgents). Au nord, un aéroport, rempli d'épaves. Au sud, un phare, victime d'un accident... Mais le ciel est si épuré (tel un fresque de Bosch). À Αλεξανδρεία, il respire la même splendeur, Que la mer, qui se brise sans cesse sur le quai de Χαρταετός. Vous trouverez مرحبًا ici, te dit l'Amor insoucieux. Oui, ici, il y a un port à l'ouest, pour les marins de bas âge, À l'est, un havre pour ceux qui en ont assez des soucis. Au nord, un aéroport qui attire des Concorde dans un virage. Au sud, un phare [insérer l'image ici]. Oui, ici le ciel est aussi pur qu'un Magritte. Mais à Alexandrie, rien est sans problèmes. Ainsi te dit la vague qui s'écrase sur le quai du surf de Kite. Tu ne trouveras jamais مرحبًا, comme l'écrit Η Βίβλος lui-même. مرحبًا  te dira que rien ne changera jamais. Alors pardonne au démon des mille pas de Fred Astaire, Car toutes tes passions et l'oxygène,vital sur terre, Tout ce que tu as amassé dans ton sac point ne te servira. Mais مرحبًا répondra à της Αλεξάνδρειας (en substance): Elle te dira qu'il ne reste qu'un instant. Alors, ne pardonne pas à tes démons sans cette croyance : Que ta passion (du Christ) et l'oxygène (dans ton poumon) soient encore vivants. Ici, à l'ouest, nous voyons un port (pour les noyé.e.s). À l'est, un anse (pour les broyés).  Au nord, un aéroport (occupé). Et au sud, un phare (hérité). Et ici, le ciel est aussi clair que les conceptualisme de Magritte. (Στην Αλεξάνδρεια), il est tellement semi-- Et il le restera), Comme ces vagues vagues de Kite. Partout, vous trouverez, pour ainsi dire, de l'amour, et un mini مرحبًا. Ainsi gémit la vague qui se pend sur le pays plat qui est Kite. Vous ne trouverez jamais مرحبًا, dit. مرحبًا dira que rien ne changera. Car vos désirs et tout l'oxygène de la terre… Tout ce que vous portez,  rien ne va;  So sprach مرحبًا ?  Mais Αλεξάνδρεια réponda: Et elle a raison, pas Cassandre : Alors continue de chercher le مرحبًا, où tu pourras Croire que cet automne ne vient pas d'un papillon sans scaphandre, Mais της Αλεξάνδρειας  (éternellement promise à toi). Et ce ciel est un cadeau de noces, la graciositē d'un Dieu… Rien que της Αλεξάνδρειας Le ciel ne tranche comme une hache, Le ciel n'est pas dur comme un diamant, Et au coucher du soleil, la mer se cache, Murmurant : « مرحبًا » dans le chaos du néant! Et مرحبًا te dira : الإسكندرية, Et  الإسكندرية répondra : إن شاء الله ! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια ".     " في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Over Aleanderia,  the sky is drunk on life like a  rabbit in March, The sky recites le libretto  di "Aïda", And in the evening, the sea praises the sun, parched dry, And toward the infinite horizon, they sing from a golden perch "הללויה!", my hymn. Seek out, where you might find an intimate, This autumn, with Laura, Juliette, or Ophelia, ah! And where this sky shall be the lawful bed — The eternal fiancé της Αλεξάνδρειας!  To the west lies a port — for the brave sailors of the Holy See, To the east, a perfectly good haven  (for emergency use!). To the north, an airport, filled with wrecks of the sea, To the south, a lighthouse, the victim of one too many reviews... But the sky is so pure (like a fresco al fresco), In Alexandria, it inspires the same πάθος As the sea, which puts breaks ceaselessly on the wavelength of Chartaetos. You will find welcome here, says the carefree Έρως. Yes, here, there is a port to the west, for sailors on the mend, To the east, a haven for those weary of their Angst, To the north, an airport that attracts Concordes around a bend, To the south, a lighthouse [here I stand] . Yes, here the sky is as sublime as a macrame by Klee, But Alexandria is, shall I say, an acquired taste; So says the wave that crashes on the Kite Surfing Quay. You will never find مرحبًا, as H Η Βίβλοق itself states.  مرحبًا will tell you that nothing  will ever change in مرحبًا So forgive the demons of the Tower (nur für Jude), For none of the passions that you've packed, All that oxygen in your overnight bag, will be off use. But مرحبًا will answer της Αλεξάνδρειας, It will tell you that: Brother, there's still time,. So, do not grant your demons an indulgence, or  the benefit of doubt: Don't give up on your inclinations and -  breathe in, breathe out... Here, to the west, we see Our Lady (of the harbour). To the east, a cove (for the crushed). To the north, an airport (out of ardour). And to the south, a lighthouse (newly brushed). And yes, here, the sky is as clear as the prose by Graves. But as with all things (Στην Αλεξάνδρεια), it is so demi-—and it will remain so, if ever so much), Like these radioactive waves. Everywhere, you will find, in a manner of..., love, and even a wee bit of مرحبًا. So sprach the wave over the land as high as Kite: You will never find مرحبًا, says.مرحبًا مرحبًا will say that nothing will change. And Because all your desires and all  that you call life… And everything you cum tuum ante portas will be deranged; So sprach مرحبًا? But Aleanderia replied: And she is right, her, not Cassandra: So keep looking, Aleanderia, if you don't mind, And keep on believing that this autumn, this Τσάντρα Is just a tourista, Aleanderias is still your promised land, And this sky is a wedding gift, the grace of a God… (Nothing but an Alemannic sod). And that the sky is not  Occam's axe, That it is not as hard as nails on a diamond, And that at sunset, the sea plays (your) hide, Murmuring: "مرحبًا" in the chaos of le Monde! And the sea will say to you: "ça va?," And the Insidious will reply: "Insha'Allah!" Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo l tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom W perspektywę bezkresną hymn pieją Alleluja” ! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a) W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko Tak mówi ci fala co rozbija się po nabrzeże Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic ci się nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków) Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo tu czyste jak forma u Magritte'a W Aleksandrii jest tak półtrwałe Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo Yasalam powie, że nic się nie zmieni Bo twoje chęci i cały tlen ziemi Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια    
    • @Mel666 To jak w każdym związku - ci, których kochamy mogą nas najmocniej zranić. Cudownie jest czytać Twoje wiersze. Masz naturalna poetykę prozy poetyckiej - to skarb. Jeśli zaczniesz pisać prozę, ta poetyckość pozostanie i doda prozie kolejny wymiar... Mel, ładnie piszesz wiersze, ale... Pisałaś juz opowiadania? Nie pomyślała o powieści? "Yes, you can". Serdecznie pozdrawiam i liczę na Twoją odwagę, zuchwałość (także) w prozie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...