Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po przeczytaniu tych wszystkich dopisków i komentarzy (i to rankiem!),gruntuje się we mnie to niejasne wczoraj przeczucie, że wiersz jest rodzajem okrucieństwa.

("oczodoły obszyte skórą" __ horror)
Przepraszam.

A.

Opublikowano

Poprawiłabym na pewno: wlewa ciężar do uszu, a nie ciężar do uszu wlewa, ze względu na intonację, ten przestawny szyk ją burzy w sposób, który tu nie jest moim zdaniem uzasadniony.

A poza tym podoba się, nie powala, ale widać że forma współgra idealnie z treścią. Podoba sie zakończenie każdej zwrotki biblijną składnią, podoba się pewna ironia, ale jednak podszyta jakimś tam bólem, dystans pozwala uwiarygodnić to wewnętrzne przeżycie peela pełne wątpliwości. Oczodoły obszyte skurą - trochę mnie frapują, ocierają sie o jakiś zbytni patetyzm, być może z tym można by coś jeszcze zrobić

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest "ciężar wlewa do uszu"
"oczodoły obszyte skórą" - jeżeli jakikolwiek patetyzm, to naprawdę niezamierzony. Przemyślałem dokładnie zasadność takiego obrazu, lecz z wiadomych względów nie mogę naprowadzać na mój tok myślenia.
Pozdr.
Opublikowano

chodziło o przestawienie słowa wlewa, na początek wersu. Zacytowałam z błędem, przepraszam. a jeśli chodzi o naprowadzanie, usłyszałam niedawno że dużej odwagi wymaga wyznanie co się chciało napisać niz powoływanie sie na to że tekst powinien bronic się sam i podpisuję się pod tym do końca, bo po to są takie fora, zeby rozmawiać o tekstach. Więc proszę nas naprowadzać.
[sub]Tekst był edytowany przez Strzyga_vel_Strzyga dnia 08-05-2004 18:56.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie mam oporów przed wyznaniem co chciałem przekazać, ale są tu osoby, które nie zawahają się "odpowiednio" wykorzystać tego faktu.
Zacznę może id oczodołów.
Jak wiadomo, pewna akcja rozgrywała się na Golgocie. Jeżeli przypomnimy sobie budowę czaszki, to sprawa jest mniej więcej jasna.
Na razie nie mogę kontynuować.
Później dopiszę resztę w tym samym poście.
Pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jednakże Golgota to tylko początek i pewien zarys.
Następne skojarzenia:
Najczęściej ludzie, którzy mieli być ukrzyżowani, byli wycieńczeni do granic możliwości, często niedożywieni, z zapadniętymi oczami. Oczodoły stają się dobrze widoczne i tu dochodzimy do skojarzenia ze skórą, którą są obszyte. Wracając do Golgoty - Wzgórza Czaszki. Miejsce kaźni (oczodoły jako symbol) nie tylko tych trzech (przedostatni wers drugiej strofy - jeden z jego wątków), więc obszyte skórą skazanych, jako powłoką człowieka, która ma najbliższy kontakt ze światem zewnętrznym. Świat zewnętrzny odbieramy między innymi poprzez zmysł wzroku, pierwszy kontakt z innym człowiekiem także najczęściej występuje przez spojrzenie sobie w oczy. Jeżeli więc chcemy zrozumieć, co tam się stało i czy ma to jakikolwiek sens, trzeba nawiązać kontakt wzrokowy. Z powodu moich przekonań uświadomiłem sobie, że są tylko "ozdobione" strzępami skóry oczodoły.
Nie chcę zamęczać moim ględzeniem, więc chyba wystarczy.
Pozdr.
Gość Szymon Paweł Oberszt
Opublikowano

Mam nadzieję że wiadomość doszła? Z moim prv. coś nie tak... Jeśli nie, podpisuję się pod Twoim wnioskiem...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Dziękuję za pogłębioną refleksję.  Przesyłam serdeczności!
    • @huzarc Z wiersza wynika, że w każdym człowieku drzemie bestia, tylko nie zawsze okoliczności ją uruchamiają, i wtedy możemy uchodzić za przyzwoitych, szlachetnych, dobrych. Szereg eksperymentów społecznych potwierdziło tę tezę. Czy tego chcemy, czy nie, nosimy w sobie mrok, ponieważ nosimy w sobie emocje. A emocje, to nic innego, jak instynkty, tylko to ładnie brzmi, tak po ludzku. Kiedyś miały nam zagwarantować przetrwanie, i tylko do tego służyły. One są kodem, który odtwarza się raz po raz w Terminatorze. Myślę, nawet, że niejednym. I jeszcze przyszła mi do głowy taka refleksja - świadomość tej mrocznej strony samego siebie pozwala nam być lepszymi, bo wiemy, z czym musimy się w sobie zmagać. Natomiast utrzymywanie się w iluzji o własnej doskonałości - prowadzi do tego, że on przejmuje nad nami kontrolę, bo się nie spodziewamy ataku z jego strony. Jest jeszcze trzecia opcja - lęk. Nie chcemy nic o sobie wiedzieć. Uciekamy od pytań, co we mnie siedzi. Nie chcemy zastanawiać się nad tym, jacy jesteśmy - dobrzy czy źli. Owijamy się w rodzaj kokonu A jednak, jak piszesz -   

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Diaboliczna, brutalna warstwa psychiki. Prawdę mówiąc dobro, prawdziwe, postrzegam osobiście jako doskonałą znajomość jego sztuczek, jego manewrów, jego wpływu na nas - i pozostawanie zawsze w gotowości, aby mu się przeciwstawić. Choć oczywiście koszty tej walki mogą być wysokie, ale przecież altruizm nie zawsze jest łatwy.  
    • @Berenika97 Tak. Proces alchemiczny ma niesamowitą nośność poetycką. Ukłony.
    • @Leroge   "Żyć cudzym cierpieniem" i szukać serca "na starej skale" – mocny obraz samotności i tęsknoty. Piękne zakończenie, pełne nadziei na uzdrowienie. Pozdrawiam. 
    • @Bożena De-Tre Wszystko co ważne znajdzie swoją drogę, chciałbym wierzyć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...