Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
byłabyś ze mną… jak guzik

sprawdziłam

twoją marynarkę
dokumentnie - zaguzikowana
koszula wyszczerzyła się
obłudnie hmm.. spodnie
ominęłam
wyciągnięte t-shirta łapki
ładne szmatki…

pora przejść do istoty rzeczy

miejsce znalazłam dla siebie
wygodne nawet na dłużej
bym została

lecz zadzwonił budzik
ty wstałeś – a ja odpadłam
jak guzik

;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nooo...
zdaje się że dostałam głupawki
cmoook!
to masz jak ja...buachachacha!!
a piłaś coś? bo ja chyba sobie kropnę
profilaktycznie ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wyłuszcz... a jakże
fakt że pla nie przyłożyła się do poszukiwań, na usprawiedliwienie ma jedynie to
że z góry wiedziała o dokumentnym zaguzikowaniu onego ;)
hej, :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wszak miałam na myśli jedynie kropelki ;)
ale jak tak, to ja też poczekam, tylko dla mnie poproszę samo grej-
końcówkę możesz sobie zatrzymać, hehehe
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wszak miałam na myśli jedynie kropelki ;)
ale jak tak, to ja też poczekam, tylko dla mnie poproszę samo grej-
końcówkę możesz sobie zatrzymać, hehehe
jak grej to tylko z Z
albo evygrey
;)) cmok Inuś, widzę że znalazłaś pana Trochęczasu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...