kawcia9 Opublikowano 8 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2007 Gorącą, duszną nocą Zbudzeni psem od sąsiada Czwarta nad ranem I tkwimy tu Wpatrzeni w białą ścianę Ja i mój głód Trzymamy się za ręce. Wytrzymamy jeszcze Gorącą, duszną nocą, Nie ukrywam, że istnieje Bo choć dreszcze mroczą Głód jest moim przyjacielem Milczymy sobie razem By poczuć się raźniej Wtulamy się w ciszę I on ją słyszy i ja ją słyszę Nie będziemy zasypiać Bo sny prześladuje dźwięk Tłuczonej porcelany Zapach gnijących konwalii Smak zimnej krwi w gardle Widok zmasakrowanych zwłok Mojej drogiej miłości tuż obok Nie, nie będę dzisiaj zasypiać Głód dodaje mi siły Strach podtrzymuje zmęczone oczy I gdyby tylko nie ten ból, który karze mi krzyczeć...! Będziemy milczeć...będziemy cicho...
kawcia9 Opublikowano 11 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2007 czyżbyś widziała jedynie "stres nocny" jako natchnienie do napisania tegoz wiersza?
Majuchna Opublikowano 11 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2007 jezuuuu, szok.... wolę mrówkę, ważkę, biedronkę... żywą ;-))) pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się