Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

staw w Koziczynie wyżej od tych drożyn
co w dół w trzy strony, w czwartą na dno stawu,
gdzie ciemność, z mroku czasem na świat boży
przychodzi chmurom zerknąć, lecz wbrew prawu
sięga tu jeszcze coś, co na kształt bajdy,
mełła w bezmiary wsłuchane w nią znajdy

i tak od brzegu po tafli i głębiej,
gdzie muł, a w mule skała, w skale dziura,
podobnież otwór jest po jakimś dębie,
co by pasował do bajdy jak ulał,
lecz w Koziczynie nie słyszano do dziś
by dąb wrósł w wodę, tak opowieść zwodzi,

a gdy na wietrze fala zawiruje
i pluskiem zacznie gadać pod sitowiem
żaby wyskoczą z wszystkich stawu ujęć
i któraś wodzie, co myśli, odpowie,
lecz kto żab słucha, lepiej mu się wynieść
niż wytykanym bywać w Koziczynie

i póki woda, w niej muł, w mule skała
wyżej od drożyn, które do dna stawu
mają się tyle ile ryb bez mała
mógłbyś wyłowić i zaciągnąć na wóz,
gdybyś wóz miał i chęci, siłą żadną,
dziury nie ruszysz, bo to żadne jadło.

Opublikowano

jw. lepiej jak ulał

dziura nie jadło słuszne spostrzeżenie
lecz w takiej dziurze schowa się szczupaczek
z wędziskiem stawaj mając dziury w cenie
udany połów - to jest życia smaczek
obstawisz dziur kilka nie trafi cię pech
kot jedną pilnował no i dawno zdechł

:)))))
pozdrawiam Jacek

Opublikowano

grzebiąc w necie znalazłem:

Skąd się wzięło powiedzenie - pasuje jak ulał? Czy słowo ulał funkcjonuje samodzielnie, czy takie słowo w ogóle istnieje?

Wyrażenie jak ulał pochodzi od czasownika ulać w tym jego znaczeniu, w którym mówi się o ulaniu jakiegoś przedmiotu z roztopionego metalu lub np. wosku. Dziś zamiast ulać częściej mówimy odlać. Jeśli coś pasuje do czegoś jak ulał, to pasuje bardzo dobrze, tak jak kopia jakiegoś przedmiotu odlana z wykonanej dla niego formy.
— Mirosław Bańko (www.slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=za&od=3600)

MN

Opublikowano

Przeczytałem: Kozisyn – znajdą ze stawu odrzucony i przypomniał mi się tekst z Trylogii - dokładniej, z Pana Wołodyjowskiego, zdaje się ;)) i dopiero wtedy przypomniałem sobie, że okulary trza założyć.
Wiersz, co tu dużo gadać, jak zwykle - przedni i z klimatem. Wiem, że się powtarzam, ale co tu więcej dodać. Kapelusz z głowy.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Myślę, że Pani interpretacja o „napływie” ludzi z miast do wsi trafia jeszcze bardziej do sedna problemu współczesnych ludzi. Od dziecka mieszkam na wsi więc pamiętam jeszcze czasy, gdzie wokół mnie byli tylko „swojscy” sąsiedzi. 20 lat później i już z każdej strony, jak grzyby po deszczu wyrosły nad wyraz schludne betony i pokazowe dzieła modernistycznej architektury. Więc można teraz i mnie linczować za nazwanie tych „cywilizowanych” prostakami, bowiem ile to się nie nasłuchałem jak tym nowym sąsiadom przeszkadza przysłowiowy „smród gówna” lub szczekanie psa czy śpiew koguta o 5 rano.   Aż trudno wtedy nie przytoczyć Wesela Wyspiańskiego oraz tej Inteligencji, która zachwyca się sielanką i spokojem od miast, kiedy tak na prawdę w tym temacie są równie nie do edukowani, co „buraki” w mieście.
    • @Andrzej P. Zajączkowski - dziękuję - 
    • Ten wiersz upił się własnymi słowami między wersami zatacza się wesoły popija dalej z butelki metafory podśpiewując rymami śmieje się na przekór autorowi który siedzi smutny trzeźwy nawet sam siebie poprawi upojony procentami napisz mnie mój wierszu niech role się odwrócą ja będę pełen humoru a ty myślą trzeźwą wiersz pomyślał zapalił papierosa napisałeś mnie z humorem lecz ja i ty — to ta sama osoba ja tylko słowem ty jesteś autorem życzę ci bądź pijany od szczęścia
    • Kto zna Gośkę, a zna ją Mściwuje, ten wie, że co noc lunatykuje. Więc otwarte do willi swojej drzwi wciąż ma Billy - ona pierze, prasuje, gotuje.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje serdecznie że się podoba Adamie -                                                                                             Pzdr.                                                                              Witam - serdecznie dziękuje ci za analizę mego wiersza - szczerą -                                                                                                        Pzdr.uśmiechem.   Witaj - dziękuję Alicjo za przeczytanie - zaciekawił mnie ten ćwiek -             jak mam to odebrać  - na tak czy na nie -                                                                                       Pzdr.zamyśleniem. @Rafael Marius - @Leszczym - @Poet Ka - dzięki - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...