Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

podejmę każdą grę ze światłem
nie znoszę gdy chmury grafitują
poranki mało agresywne
wyjście z ciemności

przez co trudniej mi może dojść

gdzie zostawiłam bibułki i tytoń
rozsypany Indianin uśmiecha się
ostrzegawczo

roluję przestrzeń podobno
niebanalną

zapalniczką odcinam się od nocy
podpalam pióra łapaczowi

snów też mam dosyć
w transparentnym ciągu

a w każdym ty i goździki nelsona
zbyt kapryśny materiał na wiersz

Opublikowano

Marudzenia, czy może raczej dostrzeżenie że kartki w kalendarzu odpadają.

Znam te poranki:)

No tak, jak osiągnąć poziom umysłu Indianina, nawet jeśli łapacz snów nie zadziałał i znów nie pamięta się żadnego cudnego snu...

Sztuka...

Podoba mi się, mam wrażenie, że czuję ten wiersz, pozdrawiam.

Opublikowano

Potępiam propagandę nikotynizmu! (to nie jest na nic remedios) ;P

Używanie w tytułach słów wyszukanych specjalnie na tę okazję w słownikach - powinno być karalne (cholera! 15 minut straciłem na tę bezsenność ;)

Co mi sie tu podoba...?
GRA ze słowami i skojarzeniami, wieloznaczne przerzutnie, satanie dwóch wątków, scieżek znaczeniowych, niedopowiedzenia, o! tak - to nawet bardzo,
ale -
nieładny jest rytm i frazowanie, momentami brzmią jak salwy z pepeszy
wiersz byłby w urodzie bardziej podobny do autorki, gdyby go przeorganizować
np. 1 strofka zaczyna się jak klasyczny kawałek (po 4 zestroje akcentowe w 3 wersach, w czwartym - 2, bum!), gdyby była melodia - zyskałaby liryka ;)
Ale nawet jeśli tak zostanie - jest dobrze (poza pointą może).
Już chyba za dużo chwalenia?
pzdr. b

Opublikowano

Stasiu...no nie,tym razem nie:)ale dzięki że się starałaś;)

Anno M,dziekuje również

Bernadetto, jak wyżej:)pozdrawiam

BZ...no tak,tu "dziekuje" nie wystarczy...
po pierwsze z matematyką nigdy za pan brat nie byłam więc wybacz brak melodii,
po drugie, nie musiałam szukać niczego na tę okazję w słowniku, ja takie słowa znam;P
po trzecie,co Wyście sie tak na moje płęńty uparli?:)))ta jest idealna i koniec i kropka i cześc i czołem, ściskam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man   Podobno "Zmierzch" - ale to nie ten z wampirami, tylko ten, co zapinał niebo na pierwszy guzik.  W sumie nieważne co grali w środku - najlepszy seans i tak odbył się na zewnątrz.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @karenka Stary temat i tak mi się wydaje, że jednak poruszasz się w przewidywalnej trajektorii. Brakuje mi takiego... Żeby oddać czego mi brakuje, użyję francuskiego terminu, którego nie potrafię zastąpić czymś bardziej przyswajalnym... Brakuje mi 'jebnięcia'. Ale to wiesz... Opinia przechodnia.
    • @Łukasz Jurczyk   Jak to u Ciebie - tekst jest tak uniwersalny, że mógłby opisywać każdy ruch oporu w historii ludzkości - od antycznych rebelii, przez okupację podczas II wojny światowej, aż po współczesne konflikty.   Na początku - „Wiem, że ściany słuchają” - czyli zaczyna się od motywu paranoi i strachu przed inwigilacją, ale spiskowiec akceptuje ryzyko i odrzuca mentalność niewolnika. A bunt - to ruch oddolny, angażujący zwykłych ludzi. Bo okupacja to wchodzenie do domów, wróg jest jak wszechobecny brud.   Narrator rzuca wyzwanie „Królowi” czyli Aleksandrowi - spiskowcy wolą zniszczyć swoje miasto i zginąć, niż oddać je w ręce tyrana. To ogromna determinacja. Rodzina w czasie wojny to słaby punkt, „ciężar”, przez który łatwo człowieka zaszantażować. Jednocześnie to właśnie troska o bliskich i chęć zapewnienia im godnego życia jest ostatecznym powodem, „żeby nie klękać”.   Piękny aforyzm - „Wolność kosztuje” - bunt wiąże się z drastyczną ceną - krwią, śmiercią, zniszczeniem. Złudzenie, że bierność zapewnia przetrwanie, zostaje brutalnie rozwiane. Niewola nie jest darmowa - jej ceną jest powolne umieranie godności, ciągły strach i upodlenie. Zapłata jest ostatecznie wyższa, choć uiszczana w ratach przez całe życie.   Znakomity tekst!
    • @Waldemar_Talar_Talar Po tytule spodziewałem się banału, ale dałeś radę, Waldemarze :)
    • @Berenika97 Dobra. Ale co grali?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...