Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiem prosto z mostu
- płenta mi się nie podoba
jak to kosmos nieosiagalny? - nic a nic? no to po kiego czorta te czakramy?
i nie przetrawiłam momentu -...na bluszczach twoich ran - chyba nie rozumiem co mają rany do bluszcza, ale będę kombinować ;)
buźka! :)))

Opublikowano

na tego bluszcza w życiu bym nie wpadła
nie przepadam za żadną medycyną
wyznaję zasadę - samo wlazło, samo wyjdzie ;)
Marlett, dziękuję :)
a ty Stanka ucz się tych czakramów!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wolałam od autorki posłyszeć,
pozdr.
no więc co się nie robi dla ciebie....

Mandale to obrazy w kształcie koła tworzone w stanie medytacyjnym. Ich zadaniem jest pobudzanie naszej podświadomość do wypracowania w sobie cech, które symbolicznie przedstawiają za pomocą swej kolorystyki i charakterystycznej dla nich symboliki. Pomagają nam również nawiązać kontakt z tym, co w nas najlepsze, czyste i doskonałe a co było do tej pory uśpione. Przy ich tworzeniu potrzebna jest głównie znajomość tego, w jaki sposób podświadomie odbieramy znaczenie symboli, zestawów barw oraz promieniowania kształtów i jak to wszystko razem oddziałuje na naszą psychikę i stan emocjonalny.
.
Mandale powstają w medytacyjnym wyciszeniu, tzn. w stanie, gdy ich twórca dostrojony jest do wysokich wibracji i pozytywnych uczuć. Może wówczas dostrzec (zrozumieć) z jakimi symbolami, kształtami i kolorami harmonizuje dane uczucie, cecha lub idea i w jaki sposób można je przez to najlepiej wyrazić w postaci barwnego obrazu.

Mandale skierowane są głównie w nasze centra energetyczne zwane czakramami. Każdy czakram promieniuje swoim kolorem, ma swoje zadania i posiada odpowiednie cechy, np. niewinność, radość, bezpieczeństwo. Oddziaływując na czakramy za pomocą mandal można je harmonizować, oczyszczać, poprawiać ich funkcjonowanie oraz wzmacniać ich cechy.

trzy serca w kole to mandala prezentu....

pozdrawiam ciepło

o;)
to się zdziwiło dziecię;)
coś kedyś ło tym słyszało,
ale tych czarkam nie wiedziało,
dziękuję za obszerne wyjaśnienia,
pozdrawiam zarówno niedeszczowo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • WIELKA FLAMANDZKA (1968) (Zagraj w "Flamish")   Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im nic niedzielny dzwon Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś dzieci mieć mógł Tak uczyli rodzice nas Mnich, i z eminencja sam, Co w katedrze ma dom  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon Idą w tan, nie roniąc łez Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg Że dumą rodziców są I Mnicha, i Eminencji, co Kapłanem w katedrze jest Dlatego tak, dlatego tańczą tan ten Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle Wszystkie spowite w czerń Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki idą w tan, choć minęło lat sto A na sto lat musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w  ten tan, w to szkło Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavluflon    
    • @Poezja to życie ... a my   może warto się zatrzymać i ... podziwiać  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • życie w biegu   wiele oferuje  nie zawsze … więc miejmy  swój mały świat  może i ... z nią    tam  mimo ... potknięć jesteśmy  blisko siebie  naszego jutra    tłum potrafi …  wyprowadzić na manowce    swój kawałek podłogi  azyl    6.2026 andrew   
    • Patrzę na brunatną ziemię, jeszcze nieprzekopaną, jeszcze niezaoraną. A tam mrówka, sierota cholerna, bezzębna, z rudymi włosami, sięgającymi pępka. Gnojona i zeszmacona dnia czwartego z rana. Dnia siódmego z rana czesze swoje czułki - robią to wszystkie mrówki, by dnia pierwszego stać się pokarmem dla mrówkojada, darmozjada.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...