Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

od pana metafor zaszklone oczy
to sztuka w ten sposób o miłości
a dzisiaj rano lizałam monitor
poczułam smak świeżych truskawek
tak realistycznie rysowanych słowem

fotel wygnieciony od mojego dupska
po prostu wbijam się w niego
po każdej strofie co ja mówię wersie
domagam się jeszcze i jeszcze
aż do garnka przypalonych ziemniaków

więc to jeszcze czterdzieścisiedem
godzin i dwadzieściatrzygrosze
wtrącone między wierszami

a ja mam stare dobre nawyki
nowy temat i mdłości



Opublikowano

Tak. Średni. Pretendować nie może ani do, ani "od".

Nie wzrusza, nie zrusza. Czy porusza? Trudno stwierdzić o porannku. Tak sobie myślę, że podmiot wirtualnie zaszedł __ za daleko.
Empatii nie doświadczam, bom ledwo wybudzona. Może jeno tych nowych tematów zazdroszczę konwencjonalnie , po babsku.

A.

Opublikowano

to smutny wiersz. Niestety - takich podmiotów coraz więcej.

Gorzko jest i prawdziwie.

Ile przypalonych garów, wygotowanych zup, łez. I ile wątpliwości:

gdzie wirtual, gdzie życie. I ile pomyłek.

pozdrawiam - Mirka

obnażyłeś chyba z zamierzonej stylistycę pewną zmorę.

I dobrze. Bardzo dobrze.

pozdrawiam - Mirka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • tekst autorski (mój) - bronmus45 // wokal i oprawa muzyczna SUNO (AI) zapraszam pod adres, jednocześnie prosząc o komentarze z oceną  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ~~~
    • @Berenika97Można spróbować połączyć te dwie interpretacje. Na przykład życie, z jego trudnościami, ciągłymi zranieniami, przeciwnościami losu - można w jakimś sensie porównać do toksycznego partnera, na którego jesteśmy skazani i który ciągle podejmuje działania, odbierające nam siłę, pewność siebie, nadzieję, radość. To ktoś, kto ciągle na mówi "sprawdzam". Czy wytrzymasz, ile wytrzymasz. Ale beze mnie ciebie nie będzie (to często powtarzają swoim ofiarom narcyzi, psychopaci). Koniec życia może być postrzegany jako uwolnienie. Nie chodzi mi tu o myśli samobójcze, ale bardziej na dojrzewające, w miarę nabywania doświadczeń i krystalizowania się wewnętrznej siły, pogodzenie się z tym, że kiedyś nastąpi zmiana i że nie trzeba się jej bać. Z tym, że oczywiście różnica tkwi w tym, na ile ten "kres" jest nieuchronny, ale poza naszą kontrolą, a na ile możemy sami go wywołać, bo wiersz oczywiście nikogo nie zachęca do desperackich kroków.
    • jeśli Popielec to już nie pył tu tylko popiół wchodzi w grę po którym czasem musimy iść choć nam w środku wszystko wrze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. 
    • @vioara stelelor  Bardzo dziękuję!    Jesteś genialna! Uświadomiłaś mi, że metafora wiersza okazała się na tyle pojemna, że pomieściła też relacje i wyzwolenie - to zresztą prawda, bo można tak odczytać. Przed opublikowaniem zrobiłam test na mężu i bracie - każdy z nich odczytał ten wiersz zupełnie odwrotnie. Mąż tak jak @Lenore Grey  a brat podał Twoją interpretację.  Zaczynam się zastanawiać nad tym dualizmem.    Serdecznie pozdrawiam!  @Posem   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...