Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jak już to TAM tak Ci jest konieczne, to może ZMOCZ się do kolan, bo wtedy żeby zdążyć do tęczy, to nawet jakie tamy trza byłoby pokonać ;)))

Pozdrowienia dla Jasnej
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



TAM-tamy proponujesz Orstonie? Hm!
Warte przemyślenia są przeszkody, bo dla tej tęczy, to ja nogi gotowa jestem połamać.
Na razie nowe (MARKOWE - hihi) za ponad 300 przemoczyłam ;-))).



Pietrek???
Nie pisałam nic o lampce. ;-)))
Chi, chii... :-)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tobie się przyznam :-)
Do kolan ma ogromne znaczenie. A czy czułam? Oczywiście! :-)))
Mimo to biegłam, narażając nawet życie, no! ;-))
Taka była piękna!

:-))


A w życiu!!! Nie dam! :-))))

;-)))

O! I Waldemar jest za zroszonymi kolanami :-))
Dzięki :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tobie się przyznam :-)
Do kolan ma ogromne znaczenie. A czy czułam? Oczywiście! :-)))
Mimo to biegłam, narażając nawet życie, no! ;-))
Taka była piękna!

:-))

Takie wyjaśnienie mi wystarczy, czyli: sucha od kolan :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tobie się przyznam jak to było :-)
Mokrusieńka byłam od stóp do głów, ale przez ten (nazwijmy go umownie „poetycki”) zabieg chciałam ukryć swój tyci wzrost.

:D)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowita dynamika jest w tym wierszu!  Pachnie benzyną, deszczem i wolnością, której nie da się zatrzymać. Bardzo podoba mi się obraz cieni rwących się za nimi jak psy ze smyczy - genialna metafora odcinania się od przeszłości. Jest w tym tekście jakaś piękna, dzika łapczywość na życie. Świetny tekst!   
    • @hollow man bezradność współczesnego człowieka atomowego, po kolejnej katastrofie
    • @jjzielezinski dziekuję serdecznie! Dla Ciebie miłego poniedziałku

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrowienia.
    • w tobie zanurzona    głebokie systemy pod korą  ciężkie mieliną zwoje weszły w dualizm czucia i wachlarz rozszczepień wyobraźni    kocham cię kochać  uwielbiam uwielbiać    w pół do zatonięcia  o każdej porze  jestem zaśnięciem  w obrysie twojego  ciała    jaźnie rozliczę  w monecie    pośmiertnej              
    • @Łukasz Jurczyk   Napisałeś piękny, filozoficzny fragment, w którym spotyka się cywilizacja helleńska oraz mądrość starożytnego Egiptu.   Narrator - kapłan Ozyrysa - patrzy na Aleksandra z pewną ironią. Dla niego wszystko, co ważne, już się wydarzyło. A czas jest jeziorem, więc podboje Macedończyka to tylko chwilowa zmarszczka na powierzchni jeziora.   "Mierzycie odległość, a nie widzicie drogi." - to podsumowanie wyprawy - kapłan sugeruje, że zdobywcy tracą sens swej wędrówki.   Inny ciekawy wątek to ocena greckich bóstw - hałaśliwych, młodych (przeciwieństwo bogów egipskich).    Kapłan krytycznie ocenia Aleksandra - jego ogień to tylko zniszczenia. Nie niesie ze sobą oświecenia. Krwią nie można zbudować niczego trwałego.   Ostatnia strofa o kamieniu to esencja egipskiej filozofii. Aleksander chce zapisać się w historii poprzez czyn, kapłan radzi mu nieruchomość.     Budujecie z piasku, myśląc, że to fundament. Wiatr ma inne zdanie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...