Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłości owoc - wstydliwe słowa.
Żądza wygrywa z Poezją w walce
tak jak przegrywa, gdy Jesteś - mowa
a usta milczą, a szepczą palce.
Czy podejrzewałbym siebie o to,
że będę zdolny Poezję zdradzić -
myśli kaleczą o błahe Słowo,
tym bardziej Miłość swoją wyrazić?
Oddałem honor Poety innym,
miłości owoc zaś piszę - Tobie,
bo miłość za nic miewa zasady.
Wiem:
w oczach krytyków jestem winny
czy w Twoich? - nie wiem.Pochlebiam sobie,
że spojrzą w moje, wyzbyte granice.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hm...
więc zacznę od początku;)
większość rymów to gramatyczne:
słowa-mowa
walce-palce
zdradzić-wyrazić
tobie-sobie

brak konsekwencji w rymach, w trzecich wersach tercyn nie rymuje się zasady-granice

nie przekonuje mnie stosowanie wielkich liter
Poezją
Jesteś
Poezję
Słowo
Miłość
Poety
Tobie
Twoich

imho przesadzone w zaimkach, oraz zbyt dużo patosu

wrażenie ogólne, niestety na nie, ale to moje wrażenie, nie muszę mieć racji

pozdrawiam miło
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


banały jak ten zepsóty w poezii ofoc mniłości nie pomogom delikfentowi! jurz sofokles? po-wiedział rze mniłość światczyć słowami to nie mniłość... wienc czy ózyjesz ótartych oklepanyh zfrotuw takih jak ofoc miłości róża wzdycham tensknie czy słuw niezwyczajnyh jak bókowski parem wontkuw nirzej i tak nie bendzie to mniłość!!! morzna dla niej sepsuć smak jak to zrobił bókowski można zepsuć rymy i cały sonet dajonc nagle sylabem wiencej w ostatniej linijce ale i tak bednom to słowa a jeszcze ras pofturzę za sofoklesem?: światczyć mniłość słowami to nie mniłość...
idź pomacaj dziewczyne na ławce rozmasój jej piersi bo lato zimne i niec nie muw!!!
nawet jak dostaniesz w gembe
Opublikowano

Jeśli mogę cokolwiek zasugerować.Jeśli chodzi o układ strof,to taki zapis nawiązuje do sonetów angielskich, natomiast refleksyjna treść raczej do francuskich, więc rozbitych tradycyjnie na 4,4,3,3 wersy.Ale wyostrzona ostatnio tercyna tym bardziej wyraża myśl Peelki,zatem najlepszy jest zapis ciągły?.

Ave!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






raczej "bohema" (wspak)

a sonet to, "to" nie jest (i nie będzie).
jak na dział "Z" - te rymy nie należą do zbyt wyszukanych...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dotąd jest bardzo dobrze w moim odczuciu. Wyjątkowo i niekonwencjonalnie postawiłeś miłość ponad poezją - na ogół poeci poświęcali miłość dla swej twórczości albo tworzyli cacka i klejnociki erotyczne. A Ty piszesz, że poezja nie jest zdolna wyrazić miłości, ale mimo to próbujesz to zrobić, zdradzając w ten sposób poezję - dla miłości. Mnie się ten przekaz bardzo podoba, a forma też jest niczego - klasyczna, to prawda, ale to nie jest wada (nie dla mnie).
Natomiast dalej jest gorzej:

Zestawienie w jednym stwierdzeniu: "wiem - nie wiem" odbiera temu stwierdzeniu sens.
Co to znaczy: "wyzbyte granice"? Nie istnieje taki związek frazeologiczny.
Niepotrzebnie zaznaczyłeś na końcu, że to sonet. Po pierwsze: można dyskutować, czy wszystko rzeczywiście jest tu prawidłowo jak w klasycznym sonecie. A po drugie: niech czytelnicy sami się zastanawiają, jaka to forma wiersza - po co im podpowiadać? Nie ma powodu.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Lilianno, ja Twojego przypadku nie rozumiem. Masz chłopie zasób słownictwa, masz jakąś tam wyobraźnię, potrafisz cokolwiek sklecić, choć wg. mnie nie jest to najwyższej jakości - dlaczego więc nie czytasz(?) wierszy, nie doskonalisz się choć trochę? To nie jest tak, że chcę Ciebie zniszczyć bojkotując twoje utwory. Ja mam nadzieję, że dzięki ostrej krytyce weźmiesz się za siebie. Swoją drogą Twoje teksty są dość charakterystyczne, wystarczyłoby trochę pracy nad sobą. Mógłbyś poza tym zejść z tego wyimaginowanego piedestału, na którym stawiasz siebie i swoją sztukę. Pod każdym Twoim wierszem jest dużo negatywnych komentarzy - wyciągnij z tego wnioski.

Wmawianie sobie, że wszyscy odwracamy się przeciw Tobie, bo zazdrościmy Ci talentu jest dziecinadą, uwierz.

Utwór powyżej mnie nie przekonał, ale... jest chyba coraz lepiej. Życzę owocnej pracy. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława No ładny wiersz, tylko te sztachety mi się źle kojarzą.
    • Raz go ktoś przyłapał wprost na myśli przedniej Ukrytej przed światem, rzuconej bezwiednie Nigdzie nie spisanej, lecz dla niego cennej… Ona mu służyła tylko w dni powszednie Jak prawdy drogowskaz, jako fix-maksyma! Mniejsza o jej imię - na święta miał inną.   Bo skarby ducha to jest zasób przepastny Cudów co się rodzą i plenią bez miary W duszach wrażliwych, które pełne wiary Dla nas powołane – a prawie nieznane.   Poetów pragnienia? Piękno, mądrość, dobro? Może to i dobrze, że z nimi odchodzą Bo może, ponownie już się nie narodzą Nie wzbudzą eonów nowych dylematów   I po nas zostanie taki skład przepastny Zarzewie lub gniazdo, asumpt do odnowy Gotowy by radzić, jak się z życiem wadzić W sequelu ludzkości, o krok bliżej końca Lecz którego? Nie wiem. Ktoś inny poradzi.  
    • byli jak wszyscy  nie dostrzegali  że świat  jest dla nich  a nie odwrotnie    a ona i on  dla siebie    długo o tym myśleli    zbyt długo  przyglądali się życiu   teraz nie czekali już  na wschody zachody  chłonęli siebie  każdą chwilą   byli i ogniem i wodą  ziemią i powietrzem    byli cudem  którego szukali  ... 8.2026 andrew   
    • „Bajkowy świat”   Tak chciałoby się powrócić w beztroski dzieciństwa czas, o drabinie lat zapomnieć i znów zaczarować świat.   Uwierzyć w żabią królewnę w płaszczu z kaczeńców i ros, na głowę włożyć donicę, by rycerz odnalazł swój los.   Iść zgładzić smoka srogiego, dłoń swej wybranki odzyskać, nie lękać się żadnych zaklęć, różą w jej oczach rozbłysnąć.   Zbudować z krzeseł i koców piękny, podniebny żaglowiec, by kraść skarby z wysp piratów, gdzie nie dotarł żaden człowiek.   Nosić w kieszeni dwa świerszcze, z kotem pogadać na płocie i poczuć osiki dreszcze w słonecznym, sierpniowym złocie.   Gdy mama z progu zawoła na obiad pachnący latem, w złotym powozie powrócić, z wyglądu – groźnym piratem.   Wspiąć się na grzbiet wielkiej chmury, co płynie białym okrętem, spoglądać na ziemię z wysoka pomiędzy gwiazd firmamentem.   Patyk zamienić w różdżkę, co wszelki smutek odgania, i z dziecięcą, dziką odwagą zasiąść z mamą do śniadania.   Czas biegnie, świat się odmienia, w lustrach twarze coraz bledsze, lecz w sercu wciąż żyją baśnie i sny najmądrzejsze, najlepsze.   Bo kiedy gaśnie dzieciństwo, nie musi umierać marzenie – kto nosi je wiernie w sercu, ten je zamienia w spełnienie.   Leszek Piotr Laskowski
    • Żyję w ciągłym strachu, jak ten liść na wietrze, że mnie dziś opuścisz, że ktoś będzie lepszy.   Żyję przestraszona przy każdym konflikcie, że już sobie pójdziesz i co dobre zniknie.   Ref: Tyle we mnie strachu i tyle pragnienia, spróbujmy zawiązać nić porozumienia.   Tyle we mnie strachu, tyle niepewności. Jak spokój odzyskać i życie uprościć?   Jak masz pójść, to pójdziesz. Wpływu na to nie mam: czy mnie w środku kochasz, czy to są złudzenia.   Ref: Tyle we mnie strachu i tyle pragnienia, spróbujmy zawiązać nić porozumienia.   Ale potrzebuję, choć dziś drżę niepewnie: ufać więcej światu. wierzyć w samą siebie.   I to może po to los nas pokierował, żebym spróbowała stworzyć się od nowa.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...