Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przysiadła w kącie
przykucła raczej
tam niby szlocha
tam niby płacze
ukradkiem spłoszona
ukradkiem dojrzana
schowana przed światem
przed wszystkim schowana.
Przed żalem przed smutkiem
przed złości wybuchem
przed krzywdy czynami
przed mar.nym odruchem.
Schowała swą litość
swe serce ukryła
swą dobroć swą dusze
na ciebie liczyła!!
nie liczy, nie czeka
swe skrzydła odcięła
przysiadła w tym kącie
być może kucnęła.
Tam niby szlochała
tam niby płakała
ukradkiem spłoszona
nadzieje dojrzała

Opublikowano

Dla dzieci!?

Bardzo fajne, czyta się jakby była to lawina śnieżna. Coraz szybciej. Jakby ruszała lokomotywa. Rymy - IMO - świetnie dodają dynamiki utworowi.

Mi wiersz się podoba. nawet bardzo. Podobają mi się takie jakby mimochodem wrzucone wersy, np.:
schowana przed światem
przed wszystkim schowana.

ta niższa linia, przy sposobie wjaki to przeczytałem wyszła jakby ktoś ją podrzucił mi do ucha lub jakbym ja ją sam dopisał. Prawie niezauważona, ale istotna.

Nie oceniam od strony technicznej, bo się na tym słabo znam. Ale mi się naprawdę podoba taki styl. Nie zgodzę się że jest to wiersz dla dzieci... Jest zbyt głęboki. Ewentualnie można powiedzieć, że jest w takim stoniu dla dzieci jak Shrek, czy Mały książe.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius zwłaszcza, że schody druciane i widziałam przepaść pod nogami:) weszłam na jednym wdechu i na takim samym wydechu zeszłam :) inne osoby to odpoczywają, ja weszłam bezpośrednio:) najbardziej brakuje mi słuchań o Bogu:) Słaby internet tu jest:)
    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...