Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nazajutrz
kwiaty w wazonie
znak pokoju po burzy

dziś
niech róża przemówi
niech ma głos
ona każdym swoim płatkiem powie więcej
niż mógłbym wyrazić słowami

jutro kwiat w wazonie
na znak miłości
wierności i

dziś słowa w wiersz zaplecione niech płyną
niech pieszczą duszę
to snu niech tulą
nim jutro

róża samotna
sumienie

Opublikowano

Zauważyłem kilka literówek i sporo powtórzeń (niech x 4), ale to drobiazg, bo wiersz ładny i ma swoją wymowę. Troszkę nie podoba mi się "miłości, wierności" zbyt blisko siebie. Nie znalazłem jednak sposobu, aby to zmienić. Proszę o wyrozumiałość, bo tak na szybko spróbowałem po swojemu :)
Pozdrawiam.

nazajutrz
kwiaty w wazonie
znak pokoju po burzy
dziś
róża niech przemówi
dziś w róży ufam głos

zachwyci każdym płatkiem
i więcej da niż słowo
bo jutro kwiat w wazonie
miłości wierności
znak

dziś słowa w wiersz splecione
niech płynąc pieszczą duszę
do snu utulą
nim jutro

róża samotna
sumienie

Opublikowano

nazajutrz piękno w wazonie- może tak(?),
żeby nie powtarzać słowa:kwiat,
a poza tym chyba autor chciał ukazać
delikatność płatków umieszczając w nich
sumienie, a może na odwrót,
ps. tylko dlaczego taki tytuł?
pozdr.ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski u nas też wróbli mniej- mieszkam na Warmii (ok. Olsztyna), zabieramy im miejsca do życia. Wszechobecny postęp kosztuje.
    • „Warszawski ptasiniec”   Patrzę przez okno codziennie, ciekawski człowiek jest ze mnie, chętnie ptaki obserwuję, często się im przypatruję.   Widzę gołębie i wrony, kawki widzę i gawrony, mewy znad Wisły ciągnące, piskliwym głosem skrzypiące.   Wróble rzadko przylatują, prawie się nie pokazują. Nie lubi wróbli Warszawa, a może to wróbli sprawa?   Może się jej obawiają, że tak rzadko tu zaglądają. Dużej Warszawy nie lubią, bo boją się, że się zgubią.   Czasem zaglądną sikorki, przeszukują w pniach otworki, larw i gąsienic szukają, „pia-ki, pi-kiki” śpiewają.   Z pewnością ta ich rozmowa sikorcze sekrety chowa, ale jakie — tego nie wiemy i raczej się nie dowiemy.   Zdziwieniem — jak na Warszawę — bywa, że dzięcioły żwawe czasami tu zaglądają i dziobami w korę stukają.   A pan kos na czubku drzewa, wieczorem i rano śpiewa, a pani kosowa — żona, w gałązkach drzew zaczajona.   Sroka coś zaskrzeczy w locie, paszkot usiądzie na płocie. Ptasiniec w Warszawie mamy, choć ledwie go dostrzegamy.   Leszek Piotr Laskowski.      
    • Napiszę się dla ciebie   jak wiersz bez rymu ale z rytmem pożądania   niech głosem zabrzmi pragnienie nigdy nienapisane   przez litery rozebrany jestem nagi tobą odczytywany   pisząc siebie poczekam aż będziesz wypowiedziana   umieść nas między wersami rozbierzmy miłość razem napiszmy się na nowo
    • @lena2_ cudnie - jak ja lubię taką formę 4/4/4 i sentencja wspaniała nawet nie zdając sobie sprawy cały czas się o nią ocieramy   twa wrażliwość czasem zda się nieskończona już dostrzegasz te problemy które przyjdą chociaż słowem wiele razy je pokonasz lud uparty robi swoje - idzie w nicość   pozdrawiam    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...