Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



niekiedy życie jest pozbyte oryginalności i głębszej treści. ot tak banalnie:)

a można wszak żyć li tylko dla miłości...- nie banał?

koniecznie włącz te złote myśli do wiersza! ;P
usychać z tęsknoty
gasić pragnienie
umierać z miłości
- a gdzie, K..., za przeproszeniem - ironia do tego?
tylko nie mów, że teraz to możesz tylko ciepłe kluski i mamałygę - nie ma z-miłuj, Miła, nie ma! :D
Już ja Cię porżnę ;)
cmok
b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



niekiedy życie jest pozbyte oryginalności i głębszej treści. ot tak banalnie:)

a można wszak żyć li tylko dla miłości...- nie banał?

koniecznie włącz te złote myśli do wiersza! ;P
usychać z tęsknoty
gasić pragnienie
umierać z miłości
- a gdzie, K..., za przeproszeniem - ironia do tego?
tylko nie mów, że teraz to możesz tylko ciepłe kluski i mamałygę - nie ma z-miłuj, Miła, nie ma! :D
Już ja Cię porżnę ;)
cmok
b

o rety, rety!!! Jak za dużo rżnie, jak za mało - chce więcej do porżnięcia. I jeszcze bez papki? Ty mnie molestujesz, pod włos - wiesz, że na mnie to działa, wrrrrrr. Dobra, już dobra - pomodzę;
A K....? Wiesz, ostatnio nie widuję;)
cmok/V.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


rety, bogdan

ps. http://kobieta.onet.pl/1412995,felietony.html
doczytaj do końca!
Olesiu, za co Ty mnie masz????
(za majtki i trach? o! nie, niedoczekanie Twe!) ;P
Miłka wie o co chodzi, a ja nie jestem Żaden_Gwiazdor ;)
Opublikowano
cztery główne banały

/czyli warunki egzystencji polegające na nieprzerwanym ciągu procesów zaistniałych dla dobra cierpienia/

w dzień być bez treści
zasuszyć siebie w sobie
i tęsknić

w nocy odbijać od dna
do najgłębiej niekiedy gasić
i pragnąć

wieczne pominąć bo nie trwa
wiecznie dla niej kolejny
raz żyć

i umierać

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man No ba, ogólnie jestem zwolennikiem 4 wierszy miesięcznie za średnią krajową, ale jakoś w real tego wprowadzić wciąż nie potrafię :)
    • @Moondog  Bardzo się cieszę. Dziękuję za tak miłe słowa. Filmu nie oglądałam, ale muzykę odsłuchałam.  Ciekawy utwór, zachęca do obejrzenia filmu. :) Bardzo dziękuję za podpowiedź. :) Pozdrawiam.  @violetta   Bardzo dziękuję!  Właśnie tak!  Pozdrawiam. :)  @Stary_Kredens Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. 
    • @Leszczym Dużo tego ostatnio.  Ale tekst... Rozliczeniowy?  Requiem dla straconych złudzeń? W poniedziałek długopis powinien mieć wolne?
    • @Alicja_Wysocka Bardzo ładny wiersz. Odczytałam go jednak trochę pesymistycznie. Pomyślałam o tym, że gdy to coś zostanie nam odebrane, może się okazać, że już nie potrafimy bez tego żyć. Ten powrót do zwyczajności może być bardzo dotkliwy i bolesny. Ten brak już nie będzie ukryty, a podświetlony i domagający się wypełnienia.
    • Stawiają przed nim szkło. Ciężkie. Zimne. „Odżyjesz. Nie była dla ciebie.” Mówią po kolei, jakby przekazywali sobie dyżur. Wyliczają jej wady, żeby było mu lżej. Każde zdanie coś przestawia. Jak mebel w ciemnym pokoju - nagle nie wiadomo, gdzie stać. On kiwa głową. To łatwiejsze niż mówić. Przypomina sobie jej pieprzyk pod lewym okiem, to jak poprawiała włosy i wymawiała jego imię, gdy nikt nie słyszał. Ktoś klepie go po ramieniu. Za długo. Jakby chciał go już podnieść. „Chodź, idziemy w miasto.” To brzmi jak polecenie. Jakby siedzenie było błędem, a cierpienie trzeba było rozchodzić w butach. Nie chce iść. Chce zostać w miejscu, gdzie jeszcze wszystko się nie skończyło - gdzie czuje jej zapach. Boli go, jak szybko przestaje być historią o miłości a zaczyna być tylko opowieścią o błędzie.   Oni się śmieją. Mówią o świeżej krwi, drapieżniku, polowaniu, nowym życiu. On nie chce nowej miłości. Chce odzyskać chwilę, w której pozwolił, by nazwali jego stratę ulgą. Patrzy w telefon, sprawdza czy wciąż potrafi czekać. W końcu wstaje. Uściśnie im dłonie. Skłamie: „Teraz jest lepiej,” bo ktoś już zdążył uwierzyć za niego.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...