Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,
chciałabym poznać wiersze, które zabralibyście ze sobą wszędzie, nawet na drugą stronę... Te najważniejsze. Nie muszą to być wiersze znane, uznane, najlepsze, bezbłędne, wiersze tzw. sław, mogą to być wiersze Waszych kolegów i koleżanek, wiersze znalezione w internecie, zasłyszane gdzieś przypadkiem. Wklejajcie, i nie zapomnijcie podać autora i tytułu. Jeśli chcecie, dodajcie kilka słów odpowiadających na pytanie "dlaczego?".
Myślę, że może się z tego zebrać ciekawy zbiorek, taka "Antologia Wierszy Najważniejszych".

Zaczynam:
--------------------------------------------------------------
Przemek Łośko
bozia

(oglądając drzeworyt Potajemna miłość, Kunisady)

na dnie tej radości jest smutek. kobieta, którą stanie się
dopiero po przeczytaniu wiersza ode mnie, schowała się
za zasłoną dotychczasowych słów. chciałbym jej powiedzieć
coś spomiędzy linijek, ale wszystko co przelatuje mi ośmiobarwną
chmurą mógłbym zmieść lewą reką i rozmazać to, co napiszemy.

wychyń kochana z chmurki, tej, w której nie umiem policzyć
kolorów. panczeniści po piórze, szykują się już, by gromko
parsknąć śmiechem, widząc te deprawacje toposów, arealistyczny
idealizm. tymczasem to ogień na mojej ścianie jest namalowany -
zbiega od popielu, przez pomarańcz w bordo. i czego jest strażnikiem?

wychyń, i pomóż. chciałbym przegrodzić oba pokoje drzwiami
z pergaminu i sklejki, a ocalałą ścianę ozdobić panoramą
z gałęzią wiśni i na niej krukiem, z malusim, białym piórkiem

----------------------------------------------------------------
Za delikatność, prawdziwość uczuć, prostotę, ironię.

Pozdrawiam, j.

Opublikowano

Takim "moim" wierszem jest "Ojciec" T. Różewicza. Uosabia on z mojego punktu widzenia postawę "ufnej naiwności" takiej bez kombinowania, analizowania, jakichkolwiek spekulacji na temat przyszłości, która ostatecznie zawsze jest dla nas zupełnie niedostepna. Chciałbym umieć przyjmować taką postawę "ufności" w wielu sytucjach życiowych.

Idzie przez moje serce
stary ojciec
nie oszczędzał w życiu
nie składał
ziarnka do ziarnka
nie kupił sobie domku
ani złotego zegarka
jakoś nie zebrała się miarka

Żył jak ptak
śpiewająco
z dnia na dzień
ale
powiedzcie czy może
tak żyć niższy urzędnik
przez wiele lat

Idzie przez moje serce
ojciec
w starym kapeluszu
pogwizduje
wesołą piosenkę
I wierzy święcie
że pójdzie do nieba

Opublikowano

Są takie wiersze, które pozostają w nas, do których wracamy. Ja mam ich kilka. Myślę, że to się zmienia razem z nami, wiersze z nami ewoluują, albo poznajemy nowe - które stają się równie ważne. Pierwszym wierszem, który mnie zauroczył był "Kot w pustym mieszkaniu" Wisławy Szymborskiej, miałam wtedy 7-8 lat :) a te ulubione to:
---------------------------------------------------------

Rafał Wojaczek

Mit rodzinny

To jest kiełbasa
to jest moja matka jadalna

Ona wisi na niklowym haku
i pachnie kominem

Ona jest tania zresztą nigdy się nie drożyła
była wyrozumiała i znała możliwości

Ja jestem synem mojej matki
i pewnego młodzieńca
który nie był ostrożny
a pewnie był złośliwy
a może tylko nie wiedział

Matka wtedy była zamroczona
a potem było jej żal


Teraz ja jestem głodny
a moja matka wisi

Więc wpatruję się w wystawę
i czuję
jak mi cieknie
ślina i sperma

Wiem za chwilę nie będę się wahał
wejdę i poproszę
tę właśnie

To jest kiełbasa
To jest moja matka jadalna
A to jest mój głód dziecinny

-----------------------------------------------------------

ks. Jan Twardowski (za mądrość i prawdę)


KIEDY MÓWISZ

Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz

--------------------------------------------------------------

polecam też A. Bursę, np. http://www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&ude=175

--------------------------------------------------------------
jest też wiersz - napisany przez Alter Net - do którego wracam bardzo często, oto i on:
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=27017

Opublikowano

Od razu przyszedł mi do głowy wiersz Leopolda Staffa "Kochać i tracić". W jednej chwili przenikł najgłębiej do mojego serca i zostaje tam ciągle:

Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...

Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.

Opublikowano

Ten wiersz napisała Paulina K., znajoma z klasy. Wg mnie ma w sobie coś, co sprawia, że go wielbie.

Dla N.


Proszę Panią...
nie wiem ile w Pani fałszu
a ile prawdy,
Jest Pani niekwestionowaną
damą,
taktowną, używającą odpowiednich łyżek
do odpowiednich potraw,
dobierającą perfekcyjnie słowa
wbijające sie cichą i łagodną melodią
w (zupełnie niewidoczne) tło

Pani długie palce obejmują filiżanki,
pasują też do brudnych talerzy,papierosów
i pieszczot

Pani gładkie włosy opadające na ramiona
odurzają zapachem otoczenie,
ich koncówki delikatnie dotykają
mlecznych pleców, by po chwili
podnieść się i opaść na ramiona

Czy mogę pominąć szyję?
wszystko co na nią zostaje włożone,
jedynie maskuje ją i
stanowi niepotrzebny śmieć,

Widziała Pani swoje usta?
nie dam sobie wmówić,że
źle całują!

Ale każda kobieta to nie tylko dama,
widziałam pani uda
rozwarte do kąta 180'
czy wie Pani,że to dla mnie...
Ja wtedy śpiąc czekałam,aż
Pani przyjdzie i moją ręką zacznie
dotykać swoich piersi,
miałam czuć pani język w ustach
i gryść Pani wargi,
czuć Pani ciało,
być z Pani i z Panią mokra.

Tą rozkosz dała mi Pani na własność.

Naprawdę chce Pani
abym ja zwariowała? To podłe.
Jest Pani dla mnie tak nieosiągalna
jak nic na świecie

Dlatego nienawidzę Cię N.
Bo zawsze zostaniesz tylko
moim marzeniem...

Jaką masz tajemnicę!?
Powiedz!
Powiedz, dziwko!
Nie..nie mów !
Moja Piękna, pozbawiona sekretu
nie byłabyś pełną.

Opublikowano

Lubię takie wiersze .... oczywiście nie wszystkie ...
Paulina pisze delikatne przesiąknięte erotyzmem, niesmaczne wiersze[nie zawsze]-mocne w wymowie.
Cenie ją za to. Za indywidualizm, za kobiecość :)
Poprostu jest bardzo dobra :)

Opublikowano

Rozmowa o poezji
Grochowiak Stanisław




D z i e w c z y n a:
Czy pan ją widzi? Czy ona się śni?
Czy też nadbiega - nagła jak z pagórka?

P o e t a:
Ona wynika z brodawek ogórka...

D z i e w c z y n a:
Pan kpi.
Pan ją jedwabnie - pan ją jak motyla
Po takich złotych i okrągłych lasach...
To jest jak z Dafnis bardzo czuła chwila...

P o e t a:
Owszem. Jak ostro
Całowany tasak.

D z i e w c z y n a:
Rozumiem pana. Z wierzchu ta ironia,
A spodem czułość podpełza ku sercu...

P o e t a:
Dlaczego z pani jest taka piwonia,
Co chce zawzięcie być butelką perfum?...

Opublikowano

To ja dodam jeszcze dwa teksty z tego forum:
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=4937
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=4297
dla równowagi w stosunku do postu Blacksoul - niebanalne, prawdziwe, pozornie twarde pisanie o miłości i seksie.
i jeszcze coś, o czym zawsze próbuję pamiętać:
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=5294
To są stare teksty, jeszcze ze starego orgu. Pewnie większosć z Was nie pamięta tych czasów, tekstów ludzi. Dlatego poczytajcie - warto.
pzdr., j.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wg mnie jest nieco obleśny

chodziło tu nie o komentowanie wierszy, które się podobają innym, a jedynie napisać swoje ulubione. napewo każdy przywiązany jest emocjonalnie do ulubionych wierszy i nie chciałby słyszeć nie potrzebną, właśnie teraz wogóle nic nie znaczącą opinię innych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wg mnie jest nieco obleśny

chodziło tu nie o komentowanie wierszy, które się podobają innym, a jedynie napisać swoje ulubione. napewo każdy przywiązany jest emocjonalnie do ulubionych wierszy i nie chciałby słyszeć nie potrzebną, właśnie teraz wogóle nic nie znaczącą opinię innych.
Racja. Ale rozumiem przedmówcę - chodzi też o uzasadnienie. Jak pisąłam, wiersz moze być kiepski, ale co w nim jest takiego, że właśnie ten?... Kobiecość świetnie wyrażoną mamy w Poświatowskiej i Jasnorzewskiej. Może Autorka postu nie ma zbyt wiele doświadczenia z erotykami... A jesli ma - to uzasadnienie jest niwystarczające.
Mimo to przeczytałam z zainteresowaniem - zmusił mnie ten tekst do poszukania swoich ulubionych, o których niemal zapomniałam.
Pzdr. j.
Opublikowano

Czarny autobus
Różewicz Tadeusz




Ten czarny autobus
jest inny niż stado czerwonych
kipiący jak garnek
na blasze

W środku jeden pasażer
cierpliwy i podłużny
w drewnianym płaszczu
zapięty na ostatni gwóźdź
wysiądzie na ostatnim przystanku

Do tego autobusu nikt się nie pcha
po trupach
wprost przeciwnie

Pomalujmy wszystkie autobusy
na czarno z białym paskiem
ich melancholijny wygląd
skłoni ludzi
do wzajemnej życzliwości
przy wsiadaniu
i przy wysiadaniu


__________________
A ja kocham ten wiersz za jego puentę, jakże trafną...
pozdrawiam Jimmy

Opublikowano
Jam Szczur

Mirosław Serocki


jam szczur
szorstkolicy
okolicy ciemnej
znawca wytrawny
czerwonooki
przewodnik stada
zabity

jam spokój
odpadający
od ścian wilgotnych
płatami mydła
zmieszanego z kurzem
mlaskanie łap
stłumione

jam bóg
ofiarujący
nieznośne szlaki
dla nieturystów
śmiercią poddanych
karmiący głodnych
i oszalałych


___

to mogę zabrać zawsze i wszędzie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiosną, kiedy przyroda na nowo budzi się do życia, wszystko wydaje się piękniejsze i łatwiejsze. Bywają jednak sytuacje, w których nawet ona, nie potrafi pomóc zranionemu sercu. Tino znieruchomiał. Na świeżym liściu jesionu, oddalony od swojej rodziny, nagle znalazł się sam. Prawie sam… Nad jego małą postacią rozciągał się cień wróbla. – Zamierzasz mnie w końcu zjeść czy porwać? – Zapytała przekornie mrówka. Wróbel zamrugał oczami. Dopiero teraz zauważył przed sobą tę małą istotkę. – Nie lubię mrówek… – odpowiedział smutnym, zgaszonym głosem. Tino odetchnął z ulgą, lecz zaciekawiony, nie uciekał. – Czemu jesteś taki smutny? – zapytał, wpatrując się w piękne, brązowe oczy ptaka. – Moje gniazdo spadło na ziemię. – Dlaczego? – Zbudowałem je na suchej gałązce. Złamała się i wszystko spadło razem z nią. Mrówka spojrzała na porozrzucane wokół wróbelka gałązki. – Jak masz na imię? – Michu. A ty? – Michu? Hihi, pierwszy raz słyszę takie imię… Ja jestem Tino – zachichotała mrówka. – Ja również nie spotkałem jeszcze żadnego Tina – uśmiechnął się lekko ptaszek. – Złamałeś skrzydła, Michu? – Nie, dlaczego pytasz? – Skoro skrzydła są całe, dlaczego stoisz pod tym drzewem? Możesz pozbierać gałązki i odbudować gniazdo… Michu rozłożył skrzydełka, jakby chciał się upewnić, że są sprawne. – Masz rację… tylko że inni tak się ze mnie śmiali...kiedy spadłem z gniazdem. Nie miałem ochoty pokazywać się im na nowo. Wyznał przed Tino i przed samym sobą, lekko skrępowany ptaszek. – Wiesz, czasami nie wszyscy nas rozumieją. Może nie śmiali się złośliwie i nie wszyscy się śmiali. Nie trzeba się tak przejmować, przecież nadal potrafisz latać. Teraz nikogo na tym jesionie nie słychać. Zbieraj gałązki i buduj gniazdo. Jest też dużo innych drzew. Nie trać czasu, praca czeka – czule, lecz stanowczo, wyjaśniła mała mrówka. Wróbelek popatrzył w górę na drzewa. Zdał sobie sprawę, ile czasu stracił, płacząc nad rozbitym gniazdem. A tam na górze, już od dawna, nikogo nie było słychać. Urażona duma i strach, w końcu opuściły jego serce. – Masz rację! – zawołał, trzepocząc radośnie skrzydłami. Energicznie pozbierał gałązki i z pełnym dziobem wzbił się w górę. Tino patrzył za nim rozmarzonym wzrokiem.   cdn..
    • @Mitylene @MityleneDziękuję. Wszystko racja.. @hollow man Dziękuję pięknie.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nooo....     I nic się bardziej nie liczy. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ale latem - mrożona latte, z bitą śmietaną, lodami, dobrym syropem smakowym, np. różanym, truskawkowym - też świetnie smakuje.
    • @andrew  Bardzo dziękuję! Pięknie to ująłeś. Chrzest rzeczywiście jest takim punktem odniesienia - obietnicą, która trwa.  Pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo mi się podoba ta myśl - że wiersz zaczyna żyć swoim życiem w wyobraźni czytelnika. Twój obraz Jana ze światłem i cieniem jest piękny.  I właśnie to jest fascynujące. Dziękuję za podzielenie się swoją interpretacją. Pozdrawiam serdecznie!  @Charismafilos  Bardzo dziękuję!  Umowa leży - ja czekam na ..wenę! :)  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...