Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 57
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Też uważam, że "kubeł zimnej wody" na głowę to dobra rzecz ale nie "kubeł pomyj".

:-)

Tak to już jest Panie Bartek Bartek że jak dziesięciu leje to się i kubeł pomyj trafi. Tylko trzeba umieć je przyjąć na siebie. Ze swojego doświadczenia powiem, że na początku też mi się takie coś zdarzało, a teraz bywa. Tylko że tych, którzy tak pisali (choćby żenada) - po poznaniu ich twórczości - często uważam za najlepszy materiał poetycki na tym forum. Jakby się Panu zachciało w boksie zasmakować to też od razu na ring zawodowy by się Pan wcisnął? A jakby taki uznany bokser nos pięścią rozkwasił - to co skarga że tak mocno? Że on brutal i cham bo mógł lekko i najwyżej w ramię? W ochraniaczach to na trenigu można się poszturchać.
No, chyba że właśnie o to idzie - jak krew się leje głośniej krzyczeć można.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Też uważam, że "kubeł zimnej wody" na głowę to dobra rzecz ale nie "kubeł pomyj".

:-)

Tak to już jest Panie Bartek Bartek że jak dziesięciu leje to się i kubeł pomyj trafi. Tylko trzeba umieć je przyjąć na siebie. Ze swojego doświadczenia powiem, że na początku też mi się takie coś zdarzało, a teraz bywa. Tylko że tych, którzy tak pisali (choćby żenada) - po poznaniu ich twórczości - często uważam za najlepszy materiał poetycki na tym forum. Jakby się Panu zachciało w boksie zasmakować to też od razu na ring zawodowy by się Pan wcisnął? A jakby taki uznany bokser nos pięścią rozkwasił - to co skarga że tak mocno? Że on brutal i cham bo mógł lekko i najwyżej w ramię? W ochraniaczach to na trenigu można się poszturchać.
No, chyba że właśnie o to idzie - jak krew się leje głośniej krzyczeć można.

Cieszę się, że przyznał Pan mi rację, że trafiłem na "kubeł pomyj". Nie wiem jaki Pan ma sposób na przyjmowanie takich kubłów ale ja głośno przeciwko takim praktykom protestuje i dąże do stworzenia warunków, w których nie będą one traktowane jako "wypadek przy pracy".
Do tej sytuacji bardziej pasuje "chuligan" i "ulica" a nie "boks zawodowy" i "ring", na którym jest ostro ale zgodnie z regułami a za uderzenia poniżej pasa schodzi się do szatni.

:-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Źle mnie Pan zrozumiał. Kubeł pomyji jest czasami niezbędny i doskonale rozumiem ludzi którzy potrafią go wylać. To że sam tego nie robię wynika raczej z dość bladego pojęcia o poezji, a nie dlatego że nie miałbym na to ochoty. Mało tego uważam że jest często niezbędny - jak napisałem twierdzę tak z własnego doświadczenia. Nie były to "wypadki przy pracy" tylko wyrażenie odczuć po przeczytaniu utworu. A to forum to właśnie ring. Ulicą nawać można by było gdyby o poezji rozmawiać na forach ogólnotematycznych. Gdzie wszyscy o wszystkim piszą. I nie są to moim zdaniem ciosy poniżej pasa, a raczej bezlitosne wykorzystanie braku gardy. Jak już napisałem litości można spodziewać się na treningu, nawet w walce amatorskiej. Wśród profesjonalistów (a tak jast określony dział Z) trzeba przyjąć cios, oddać lub rzucić ręcznik.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Źle mnie Pan zrozumiał. Kubeł pomyji jest czasami niezbędny i doskonale rozumiem ludzi którzy potrafią go wylać. To że sam tego nie robię wynika raczej z dość bladego pojęcia o poezji, a nie dlatego że nie miałbym na to ochoty. Mało tego uważam że jest często niezbędny - jak napisałem twierdzę tak z własnego doświadczenia. Nie były to "wypadki przy pracy" tylko wyrażenie odczuć po przeczytaniu utworu. A to forum to właśnie ring. Ulicą nawać można by było gdyby o poezji rozmawiać na forach ogólnotematycznych. Gdzie wszyscy o wszystkim piszą. I nie są to moim zdaniem ciosy poniżej pasa, a raczej bezlitosne wykorzystanie braku gardy. Jak już napisałem litości można spodziewać się na treningu, nawet w walce amatorskiej. Wśród profesjonalistów (a tak jast określony dział Z) trzeba przyjąć cios, oddać lub rzucić ręcznik.

Panie Piotrze...profesjonalistów??? Czyli wśród osób o dużych umiejętnościach, zajmujących się zawodowo tworzeniem poezji, tak?
Zaczynam teraz rozumieć ten zawodowy wrzask z powodu mojego nieprofesjonalnego wiersza.

P.S.
Mam ręcznik w słoniki, może być? ;-)

Amator
:-)
Opublikowano

Panie Michale
żeby nie było wątpliwości podzielam Pańskie zdanie.
Tylko dziwię się - dlaczego Pan ulega tak łatwo prowokacji?

Polecam scenkę, którą zamieściłem na innym forum
z adnotacją:
- Proszę nie ulegać prowokacji:)

"Kilkanaście dni temu, gdy wiosna była prawie pewna,
przysiadłem w parku naprzeciw jegomościa z okazałym chow-chow.
Wybrałem tę ławeczkę, aby podziwiać piękno i dostojność tego zwierza.
Rozglądał się bacznie wokół, nie robił wrażenia zaspanego.
I co zwróciło moją uwagę, przechodzące obok niego kundelki prawie wszystkie musiały zaszczekać.
Niektóre to wyrywały się właścicielce/właścicielowi, by naujadać temu okazowi.
Wręcz prowokowały go za zabrania głosu.
A on …?
Przypominający wyglądem lwa, dumny, pełen godności nawet nie patrzył w stronę szczekaczy. I to mi się strasznie podobało.
Chyba jego autorytet nie pozwalał mu na odszczekanie się, nie mówiąc o jakimś szczękołapoczynie.
Gdyby zaszczekał choć raz, gdyby dał się sprowokować, straciłby u mnie szacunek,
pardon - za dużo powiedziane szacunek - straciłby mój podziw.
Fajny ten chow-chow.
Tyle mojego dygresyjnego, wiosennego akcentu".

PS. Na tamtym forum Pan Bogdan Zdanowicz, źle odczytał tę scenkę
jakobym ja tym chow-chow :))

Pozdrawiam

tylko spokój :)
a karawana Duka Ellingtona niech sobie jedzie dalej:))

Opublikowano

Ja nie ulegam prowokacji - ja tylko patrzę jak ten człowiek się ośmiesza. Wczoraj pisał, że nie będzie go pod tym wątkiem, dzisiaj już bazgroli te swoje pretensjonalne żale rodem ze żłobka. Bez honoru, ale pełną gębą. Ja się podpiszę pod Terą - jest to jedyna osoba której ręki nie podam, a jak będzie okazja, splunę, chociaż nie warto i pójdę sobie dalej.
Ja się tylko dziwię, czemu tego kolesia tutaj trzymają na siłę.

Opublikowano

Ja proponuję, żebyśmy przestali się już wszyscy na siebie obrażać. Ja także miałam dość niedawno przyjemność dyskutować z Panem Krzywakiem i zwyczajnie nie brałam sobie do serca tego, w jaki sposób pokierował dyskusją. Jestem za krytyką, bo dzięki niej mamy możliwość naprawienia swoich błedów w przyszłości. Trzeba pamiętać jednak, że można powiedzieć wiele nieprzyjemnych słow, ale w odpowiedni sposób. Nie uznaję chamstwa i prostactwa oraz atakowania autora. Na tym forum mamy krytykować wiersz! Nie mamy prawa osądzać innych jako ludzi i wypowiadać pod ich adresem Bóg wie czego. Każdy z nas zasługuje na szacunek. Czy naprawdę potrzebne są konflikty, wzajemne oczernianie się i atakowanie. Wprawniejsi poeci powinni służyć pomocą i radą słabszym, mniej doświadczonym, a nie z góry skreślać ich i używać pod ich adresem niewybrednych epitetów. Niektórzy nie panują po prostu nad swoimi nerwami. Krytykują innych, a sami nie potrafią z godnością przyjąć krytyki.
Zacznijmy wszystko od nowa, z uśmiechem na twarzy, bez urazy, we wzajemnym szacunku:)))
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i radośnie. Także Pana Krzywaka, który zalazł mi za skórę:)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nareszcie Pan zrozumiał, choć boję się że ironia bierze tu górę.
A ręcznik może być nawet w różowe owieczki, byleby spełnił swoją rolę.

Ps. Profesjonalista nie musi zajmować się tematem zawodowo. Jest to osoba która wykonuje coś fachowo, jest specjalistą w czymś, zna się na tym. Amator może też może profesjonalnie wykonywać to co lubi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie tak - ale tutaj jest trochę inna kwestia, ponieważ to, co się Panu BB nie podoba, musi być zmienione. Zachowuje się tak, jakby to forum należało do niego, a w dodatku wszyscy muszą grac na jego nutę. Ja mówię mu po prostu nie, a przy okazji podaje dowody Jego krętactw, matactw, wulgaryzmów i chamstwa (tyle, co znajduje, bo pan BB skrzętne usuwa swoje stare posty). Dlatego tutaj o szacunku nie może być mowy. O pogardzie tak.

A co do reszty - normy reguluje regulamin i ja go nie złamałem. To, co insynuuje tutaj BB to jego prywatna wojna, którą toczy z każdym, kto przewyższa Go kulturą, inteligencją itp. I dlatego to jest list otwarty i pisze tutaj, co myślę. Oczywiście w odpowiedzi na Jego zarzuty.

A krytyka (potyczka) z panią - to już inna sprawa, ale jak widzę też mnie Pani nie niszczy, a przecież by mogła poprzeć BB. I tak - to jest właśnie kultura.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie tak - ale tutaj jest trochę inna kwestia, ponieważ to, co się Panu BB nie podoba, musi być zmienione. Zachowuje się tak, jakby to forum należało do niego, a w dodatku wszyscy muszą grac na jego nutę. Ja mówię mu po prostu nie, a przy okazji podaje dowody Jego krętactw, matactw, wulgaryzmów i chamstwa (tyle, co znajduje, bo pan BB skrzętne usuwa swoje stare posty). Dlatego tutaj o szacunku nie może być mowy. O pogardzie tak.

A co do reszty - normy reguluje regulamin i ja go nie złamałem. To, co insynuuje tutaj BB to jego prywatna wojna, którą toczy z każdym, kto przewyższa Go kulturą, inteligencją itp. I dlatego to jest list otwarty i pisze tutaj, co myślę. Oczywiście w odpowiedzi na Jego zarzuty.

A krytyka (potyczka) z panią - to już inna sprawa, ale jak widzę też mnie Pani nie niszczy, a przecież by mogła poprzeć BB. I tak - to jest właśnie kultura.

Panie Michale. Może Pan nie zdaje sobie sprawy, ale Pan też często zachowuje się tak, jaby to forum należało do Pana. Nie o Pana BB mi chodzi, bo nie śledzę sytuacji, jaka się między wami rozegrała. Niech Pan nie gardzi innymi. Proszę pamiętać, że na pogardę ze strony innych trzeba reagować pozytywną i życzliwą postawą. Nie niszczmy tego forum. Pan też kiedyś debiutował we współczesnej i zadałam sobie trud, aby spojrzeć na Pana początki. Bał się Pan krytyki, pisał nawet, że nie chiałby zostać zniszczony. Potem nabrał Pan pewności siebie i próbuje, często naprawdę ostrymi słowami, zdołować innych. Nie dodaje im Pan wiary, że są wstanie zrobić coś porządnego, tylko skreśla Pan ich. Niepotrzebnie...
Panie Michale. Nie chowajmy do siebie urazy. Każdy z nas ma jakieś pojęcie o poezji i pisaniu, inaczej nie byłoby nas tu. Dajmy sobie wszyscy czas i szansę.
Jestem tu od niedawna i cholernie mi przykro, że my, piszący tu, tworzący coś naprawdę fajnego i wartościowego, atakujemy siebie, wdajemy się w chore dyskusje, niepotrzebne i niezdrowe konflikty. Przecież może być naprawdę miło. Wystarczy chcieć!!! Każdy z nas ma coś ważnego do przekazania i każdy robi to jak potrafi. Są mniej i bardziej zdolni i uszanujmy to. Starajmy się dostrzec piękno w brzydocie Panie Michale:)
Nie chcę nikogo niszczyć. Nawet Pana:))) Zaczęłam publikować tu wiersze z nadzieją, że nauczę się czegoś, że poznam wartościowych ludzi, którzy udzielą mi cennych rad. Pamiętajmy, że poezja to sztuka i nie obrażajmy jej naszymi postawami. Nie atakujmy innych. Nikt z nas nie jest denny, płytki, każdy posiada pewne wartości i jakiś tam dorobek, więć szanujmy się. Ludziska postarajmy się! Co Pan na to Panie Krzywak?:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie tak - ale tutaj jest trochę inna kwestia, ponieważ to, co się Panu BB nie podoba, musi być zmienione. Zachowuje się tak, jakby to forum należało do niego, a w dodatku wszyscy muszą grac na jego nutę. Ja mówię mu po prostu nie, a przy okazji podaje dowody Jego krętactw, matactw, wulgaryzmów i chamstwa (tyle, co znajduje, bo pan BB skrzętne usuwa swoje stare posty). Dlatego tutaj o szacunku nie może być mowy. O pogardzie tak.

A co do reszty - normy reguluje regulamin i ja go nie złamałem. To, co insynuuje tutaj BB to jego prywatna wojna, którą toczy z każdym, kto przewyższa Go kulturą, inteligencją itp. I dlatego to jest list otwarty i pisze tutaj, co myślę. Oczywiście w odpowiedzi na Jego zarzuty.

A krytyka (potyczka) z panią - to już inna sprawa, ale jak widzę też mnie Pani nie niszczy, a przecież by mogła poprzeć BB. I tak - to jest właśnie kultura.

Panie Michale. Może Pan nie zdaje sobie sprawy, ale Pan też często zachowuje się tak, jaby to forum należało do Pana. Nie o Pana BB mi chodzi, bo nie śledzę sytuacji, jaka się między wami rozegrała. Niech Pan nie gardzi innymi. Proszę pamiętać, że na pogardę ze strony innych trzeba reagować pozytywną i życzliwą postawą. Nie niszczmy tego forum. Pan też kiedyś debiutował we współczesnej i zadałam sobie trud, aby spojrzeć na Pana początki. Bał się Pan krytyki, pisał nawet, że nie chiałby zostać zniszczony. Potem nabrał Pan pewności siebie i próbuje, często naprawdę ostrymi słowami, zdołować innych. Nie dodaje im Pan wiary, że są wstanie zrobić coś porządnego, tylko skreśla Pan ich. Niepotrzebnie...
Panie Michale. Nie chowajmy do siebie urazy. Każdy z nas ma jakieś pojęcie o poezji i pisaniu, inaczej nie byłoby nas tu. Dajmy sobie wszyscy czas i szansę.
Jestem tu od niedawna i cholernie mi przykro, że my, piszący tu, tworzący coś naprawdę fajnego i wartościowego, atakujemy siebie, wdajemy się w chore dyskusje, niepotrzebne i niezdrowe konflikty. Przecież może być naprawdę miło. Wystarczy chcieć!!! Każdy z nas ma coś ważnego do przekazania i każdy robi to jak potrafi. Są mniej i bardziej zdolni i uszanujmy to. Starajmy się dostrzec piękno w brzydocie Panie Michale:)
Nie chcę nikogo niszczyć. Nawet Pana:))) Zaczęłam publikować tu wiersze z nadzieją, że nauczę się czegoś, że poznam wartościowych ludzi, którzy udzielą mi cennych rad. Pamiętajmy, że poezja to sztuka i nie obrażajmy jej naszymi postawami. Nie atakujmy innych. Nikt z nas nie jest denny, płytki, każdy posiada pewne wartości i jakiś tam dorobek, więć szanujmy się. Ludziska postarajmy się! Co Pan na to Panie Krzywak?:)

Nie, proszę pani, nie zgadzam się. Ja nie muszę się nikomu tłumaczyć z własnych wpisów i nie będę. Wiem, co wpisuje i pod czym. A że to Was razi, trudno, będziecie dalej wojować, tyle, że oczywiście będę odpowiadał. Macie warsztat, macie debiuty, macie zaawansowany dział, macie po prostu wybór i tyle. To, że pani teksty są kiepskie to już naprawdę nie moja wina.

A moje wiersze to już naprawdę moja sprawa, a jak doszedłem do czegoś, to na pewno nie dzięki pochlebcom, którym się wszystko podoba, bo to jest najgorsza zaraza tego forum.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Michale. Może Pan nie zdaje sobie sprawy, ale Pan też często zachowuje się tak, jaby to forum należało do Pana. Nie o Pana BB mi chodzi, bo nie śledzę sytuacji, jaka się między wami rozegrała. Niech Pan nie gardzi innymi. Proszę pamiętać, że na pogardę ze strony innych trzeba reagować pozytywną i życzliwą postawą. Nie niszczmy tego forum. Pan też kiedyś debiutował we współczesnej i zadałam sobie trud, aby spojrzeć na Pana początki. Bał się Pan krytyki, pisał nawet, że nie chiałby zostać zniszczony. Potem nabrał Pan pewności siebie i próbuje, często naprawdę ostrymi słowami, zdołować innych. Nie dodaje im Pan wiary, że są wstanie zrobić coś porządnego, tylko skreśla Pan ich. Niepotrzebnie...
Panie Michale. Nie chowajmy do siebie urazy. Każdy z nas ma jakieś pojęcie o poezji i pisaniu, inaczej nie byłoby nas tu. Dajmy sobie wszyscy czas i szansę.
Jestem tu od niedawna i cholernie mi przykro, że my, piszący tu, tworzący coś naprawdę fajnego i wartościowego, atakujemy siebie, wdajemy się w chore dyskusje, niepotrzebne i niezdrowe konflikty. Przecież może być naprawdę miło. Wystarczy chcieć!!! Każdy z nas ma coś ważnego do przekazania i każdy robi to jak potrafi. Są mniej i bardziej zdolni i uszanujmy to. Starajmy się dostrzec piękno w brzydocie Panie Michale:)
Nie chcę nikogo niszczyć. Nawet Pana:))) Zaczęłam publikować tu wiersze z nadzieją, że nauczę się czegoś, że poznam wartościowych ludzi, którzy udzielą mi cennych rad. Pamiętajmy, że poezja to sztuka i nie obrażajmy jej naszymi postawami. Nie atakujmy innych. Nikt z nas nie jest denny, płytki, każdy posiada pewne wartości i jakiś tam dorobek, więć szanujmy się. Ludziska postarajmy się! Co Pan na to Panie Krzywak?:)

Nie, proszę pani, nie zgadzam się. Ja nie muszę się nikomu tłumaczyć z własnych wpisów i nie będę. Wiem, co wpisuje i pod czym. A że to Was razi, trudno, będziecie dalej wojować, tyle, że oczywiście będę odpowiadał. Macie warsztat, macie debiuty, macie zaawansowany dział, macie po prostu wybór i tyle. To, że pani teksty są kiepskie to już naprawdę nie moja wina.

A moje wiersze to już naprawdę moja sprawa, a jak doszedłem do czegoś, to na pewno nie dzięki pochlebcom, którym się wszystko podoba, bo to jest najgorsza zaraza tego forum.

Człowiek się stara coś uzmysłowić, wyciągnąć rekę do zgody, uzyskać porozumienie, a tu masz:) Chyba nie warto się starać...Za dużo uparciuchów wokół:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moim zdaniem Pan Krzywak jest niezrównowazony psychicznie i cierpi na urojenia prześladowcze (dotyczące zniszczenia Go, w rozmowie ze mną również pojawił się taki zarzut) dlatego bardzo mu współczuję. Nie widzę już sensu dyskusji z Panem Krzywakiem ponieważ nie przyjmuje On argumentów, które mogłyby zachwiać jego poczuciem bezpieczeństwa. Teraz widzę to bardzo wyraźnie.
Będę miał dla Pana Krzywaka (jego komentarzy) bardzo dużo wyrozumiałości i tego samego życzę Pani.

:-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moim zdaniem Pan Krzywak jest niezrównowazony psychicznie i cierpi na urojenia prześladowcze (dotyczące zniszczenia Go, w rozmowie ze mną również pojawił się taki zarzut) dlatego bardzo mu współczuję. Nie widzę już sensu dyskusji z Panem Krzywakiem ponieważ nie przyjmuje On argumentów, które mogłyby zachwiać jego poczuciem bezpieczeństwa. Teraz widzę to bardzo wyraźnie.
Będę miał dla Pana Krzywaka (jego komentarzy) bardzo dużo wyrozumiałości i tego samego życzę Pani.

:-)

Mam nadzieję, że to wystarczy Administracji :)
Oczywiście zgłosiłem "złamanie regulaminu".
A jeżeli nie zostanie to przez Administracje zauważone, to znaczy, że chamstwo i arogancja jest tutaj zupełnie tolerowane. Oby tak nie było.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę pani - pani robi analizę nie mojego wiersza, tylko jakieś spostrzeżenia, co i jak kiedyś było. A było jak było i co z tego? Mój tekst w tym sporze nie ma nic do rzeczy.
Ja piszę natomiast, że już oceniłem pani wiersz i faktycznie napisałem "dno", pani ma prawo zrobić to u mnie i serdecznie do tego zapraszam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



właśnie nie mamy porządku z działami
brakuje ograniczeń do publikowania w dziale Z
np.: ograniczenie na umieszczenie wierszy w dziale Z - 3 miesięcy od zarejestrowania się na forum, lub 10 lub więcej wierszy w dziale P, wtedy nowo przybyli na forum przez ten czas mogliby zapoznać się z atmosferą tu panującą, ustosunkować się do przyjęcia krytyki i już nieco poprawić zwykłe błędy w swoich utworach. A także warto skierować nowych na przeczytanie kilku dyskusji podobno tej, lub dotyczących dokładnie pisania wierszy. Myślę, że jeśli nawet przybyłby do nas jakiś naprawdę zaawansowany poeta, to napewno by się nie obraził, jeśli przez jakiś czas otrzymywałby krytykę lub komentarze pełne zachwytu w dziale P, bo prawdziwy poeta nie ubiega się o pisanie lepiej wszystkich, lecz więcej troszczy się, żeby pisać coraz lepiej :)
Co do dyskusji, to popieram pozycję Katarzyny Bielińskiej, a także częściowo Michała Krzywaka. Tu na forum tak jak i w życiu, trzeba przetrwać jakieś próby i wynieść coś pozytywnego z nich nie tylko dla własnej poezji, ale i wogóle do siebie, więc ciosy ze strony innych są niezbędne, być może nie takie mocne, lecz nikt nie zmusza publikować się w dziale Z :)
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



właśnie nie mamy porządku z działami
brakuje ograniczeń do publikowania w dziale Z
np.: ograniczenie na umieszczenie wierszy w dziale Z - 3 miesięcy od zarejestrowania się na forum, lub 10 lub więcej wierszy w dziale P, wtedy nowo przybyli na forum przez ten czas mogliby zapoznać się z atmosferą tu panującą, ustosunkować się do przyjęcia krytyki i już nieco poprawić zwykłe błędy w swoich utworach. A także warto skierować nowych na przeczytanie kilku dyskusji podobno tej, lub dotyczących dokładnie pisania wierszy. Myślę, że jeśli nawet przybyłby do nas jakiś naprawdę zaawansowany poeta, to napewno by się nie obraził, jeśli przez jakiś czas otrzymywałby krytykę lub komentarze pełne zachwytu w dziale P, bo prawdziwy poeta nie ubiega się o pisanie lepiej wszystkich, lecz więcej troszczy się, żeby pisać coraz lepiej :)
Co do dyskusji, to popieram pozycję Katarzyny Bielińskiej, a także częściowo Michała Krzywaka. Tu na forum tak jak i w życiu, trzeba przetrwać jakieś próby i wynieść coś pozytywnego z nich nie tylko dla własnej poezji, ale i wogóle do siebie, więc ciosy ze strony innych są niezbędne, być może nie takie mocne, lecz nikt nie zmusza publikować się w dziale Z :)
pozdrawiam

Zgadzam się z Panem, że krytyka jest wskazana ale proszę nie nazywać w ten sposób aroganckich okresleń, których nię będę w tym miejscu przytaczał (wystraczy obejrzeć niektóre wpisy pod chociażby moim tekstem "Dokument" w dziale Z). Nie zgodzę się natomiast z Panem, że w dziale P są tylko same pełne zachwytu komentarze (proszę samemu zobaczyć). Moim zdaniem takich afirmujących komentarzy więcej jest w dziale "zawodowców" (sic!).

Miłej reszty dnia
:-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MÓJ SZLOCH NAJ!


      Kochać cię to nie był trud
      Nie trzeba było silić się zbyt
      Kochać cię to nie był znój
      Ja piąłem się do twych ud
      A jemu zbyt szybko opadł mit 
      Och, mój ból, ból cud


      Wzięli cię na posterunek
      Nie pytałem, dlaczego, jak
      Nie wołałaś na ratunek
      Nie myślałem dlaczego tak
      Miał cię przez chwilę na wznak
      Och, mój o mój męki szlak


      Wszyscy chłopcy machają
      Próbujesz im w oko wpaść
      Wszyscy chłopcy wołają
      Chcesz czułą chwilę skraść
      Miał cię na liście "Na zaś"
      Och, mój deszczowy płaszcz?


      Kochać cię łatwo przyszło mi
      Lekko też odeszło w dal
      Kochając, byliśmy ciężcy, źli
      Serca były harde od dni
      Mieliśmy się przez parę chwil
      Och, mój ból, twardy jak stal

       


      (Opuszczanie zielonych rękawów)
      WRZESIEŃ, WRZESIEŃ, I CIĄGLE WRZESIEŃ


      Wojna w klęskę zmieniła się
      Traktat jest spisany krwią
      Lecz nie wpadłem im do rąk:
      Przekroczyłem linie swe


      Bardzo chcieli złapać mnie
      Lecz im zbiegłem i jak zbieg
      Żyję tu, w dzielnicy złej,
      Pod przykrywką szpieg


      Musiałem iść, całkiem sam
      I życie porzucić swe
      W szafie zbiór szkieletów mam,
      Lecz nigdy nie znajdziesz gdzie


      Snuję życia wątek, a w nim
      Tam fakt, a tu mit
      Kiedyś miałem imię lecz
      Nieważne to, poszło precz


      Nieważne to
      Nieważne co
      Ponieśliśmy zwycięstwo
      A akt spisano krwią
      Nie wpadłem do ich rąk
      Chodzę po linie Być


      Jest prawda, co ma żyć
      I ta, co ginie w mrok
      Nie wiem, w którą mam iść
      Lecz nieważne to


      Bo twój triumf miał
      Tak miażdżącą moc,
      Że niektórzy z nas
      Myślą, jak zachować choć


      Strzęp kronik o tym, jak
      Odbywamy marny byt swój;
      Beret, znoszony płaszcz
      Łyżkę nóż i stół


      Igrzyska i chleb
      W które gladiator gra
      Kamień, który rzeźbiarz tnie
      Pieśni ku chwale, niech trwa..


      Nasze prawo to wciąż
      Pokój, rozumie, że
      Chociaż strzela mąż
      Żona kule nosi mu


      I wszystko to w duszy mej
      Wyrazy, co obrazem są
      Słodkiej obojętności tej
      (Są tacy, co miłością ją zwą)


      Jej wysokości czczonej w krąg
      Niektórzy mówią na nią Los
      Lecz mieliśmy nazwy, co
      Ciut bardziej intymne są


      Nazwy te co wchodzą w głąb
      I tak prawdziwe są,
      Że dla mnie są krwią
      A dla cieby jak proch


      Nie potrzeba nam
      By uchowały się
      Jest prawda, co żywa jest
      Prawda, co żyje w nas...
      I ta, co umiera bez dram


      Nieważne, z kim
      Nieważne, czym
      Żyję życiem tym
      Które zostawiłem im


      Zabić wciąż jest wrogiem mi,
      I Nienawiść obcą też,
      Chciałem nauczyć się kochać je,
      Lecz całkiem nie wyszło mi


      Raz chciałeś mnie oddać im
      Lecz to nie dziwi mnie -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzi serce twe


      Twoje serce było o tu
      Tu gdzie rój much masz
      To jest kuweta Twych ust
      A to twoja miska kłamstw


      Dobrze służysz im, wiem
      Lecz nie dziwi mnie to
      Oni to twoja krew
      A Ty - ich z kości kość


      Nieważne, gdzie
      Nieważne, że
      Serwujecie historii bieg
      W pasztecie faktów i kłamstw
      Do was należy świat
      Więc to nieważne i tak


      Nieważny klan
      Nieważny świat
      Żyję pełnią mych lat
      I pełnią każdego dnia
      Przez przestrzeń i czas
      Nie dam ich rozdzielić wam


      Moja kobieta sprzyja mi
      Me dzieci pójdą za mną w noc
      Ich groby bezpieczne są 

      Od horroru takich jak wy
      Od upiorów snów złych


      W głębiach pocałunków ich
      Korzeń mocno wbity mam
      Żyję wciąż pełnią dni
      Które zostawiłem wam


      Zostawiłem igrzyska o chleb
      W których nasz żołnierz grał
      Kamień, który grabarz tnie
      Piosenki, pisane na chwał..


      Lewo ponad prawem, zabawa trwa
      Pokój to wojna, wojna cały czas
      Chociaż strzelam ja
      Kule robi Diabeł w was


      Bo ważne, z kim
      Ważne Iść
      Żyć całym życiem swym
      I nie oddać go za nic
      Ani Berlin, ani Rzym, ani Krym


      Jak ty, co z Zabić zrobiłeś fach
      Chciałem go uczynić kompanem mym
      I nienawiść też, lecz tak chciał traf
      Że całkiem nie wyszło mi


      Raz przedstawiłeś mnie im
      Próbowałeś, bo wiem, że -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzę.


      Je t'aime,
      L. Cohen


      PACTUS DIABOLICUS


      Znam cud przemienienia w wino wody stągw
      I obrócenia go w wodę znów, więc daj,
      Bym, zasiadłszy do twej uczty w tę noc,
      Wreszcie dostąpił Lucy in the Sky


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł złożyć podpis swój
      Jestem wściekły i zmęczony wciąż
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Zwiąże kochanie me z miłością twą


      Pękł nowy wiek, więc ulica tańcem gra -
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Tak mi przykro, lecz to nie ty, to Twój duch


      Nie powiedziałem słowa, odkąd odeszłaś w dal,
      Którego kłamca by nie powstydził się
      Nie mogę uwierzyć, że idą zakłócenia fal
      Byłaś mą ziemią, mym "przy zdrowych zmysłach jest"
      Byłaś Dedalem moich lat


      Pola wołają - pękł nowy wiek!
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Ty to nie ty, tylko Twój duch


      Tylko jedno z nas było prawdziwe - to byłem ja


      Mówią, że, grzechotnik gorzko żałował za swój grzech
      Zrzucił łuski, by znaleźć, że w środku wciąż wąż jest...
      Ale narodzić się na nowo to w obskurność wejść
      Jad przenika samą ciała treść


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł wreszcie złożyć podpis swój
      Jestem ciągle wściekły i zmęczony każdym dniem
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Przywiąże mnie do miłości Twej 


      Jestem zły i cały czas zmęczony
      Chciałbym, by był traktat albo pakt
      Między tym co ocalono
      Z naszej miłości, z wpisem do akt

      ───

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...