Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam problem ...
Pisze, ale nie jestem pewna czy to co pisze trafia do ludzi...wywołuje emocje i pozwala wracać do tego.
Przyjaciółka.....koleżanka, powiedziała, żebym postarała sie wydać swój własny tomik.Wierzy w to bardziej niż ja. Oczekuje szczerej odpowiedzi.Czy moje teksty nadają się do wydania...czy ktoś będzie chciał to czytać...? Jesli tak, to jak mam się za to zabrać?

Opublikowano

Hm. Myślę, że większość twórców chciałaby, żeby ich utwory stały się dostępne dla szerszej grupy odbiorców. To daje większą satysfakcję. Samospełnenie.

Poza tym w poetach czai się coś w stylu (nie za ładnie to ujmę) - 'instynktu wydalniczego'. Chcą być czytani, doceniani. Chcą być kimś. Myślę, że nie ma w tym nic złego - dopóki to nie przerodzi się w samozachwyt.

Dzięki tym 'instynktom' mamy poezję. I nie jest ona jakimś zboczeniem nielicznych jednostek polegającym na bazgraniu dyrdymałów i wrzucaniu ich do szuflady. Dzięki tomikom z wierszami mamy gałąź sztuki zwanej 'poezją'. Należy je wydawać - jeśli będą one zawierać dostatecznie dobre teksty.

Ja dla przykładu piszę dla samego pisania. Sprawia mi to radość. Ale nigdy nie satysfakcjonuje mnie to, co dotychczas udało mi się 'stworzyć'. I wiecznie mam ochotę coś poprawić, dodać, odjąć... Prześladuje mnie myśl typu "co zrobić, by ulepszyć ten wiersz". Jeżeli myślisz w podobny sposób - chyba jest ok. Taki tok myślenia bardzo mobilizuje.

Nie wierzę, by prawdziwy poeta był zdolny do wydania jednego tomiku, po czym spędziłby resztę życia na spoczywaniu na laurach.

Twoje teksty przejrzę, choć nie będę oceniał ich jakości - to musi zrobić ktoś doświadczony.

Wieczności! ;-)

R.

Opublikowano

Do niczego ... a może do tego, żeby pokazać rodzicom że mogę coś osiągnąć ... żeby zobaczyli, że nie jestem zwykłym małym człowieczkiem który potrafi jedynie oddychać, konsumować i wydalać.Może wtedy dostrzegą we mnie coś więcej niż kawałek kłody, a ja ... udowodnie sobie ... że mogę dużo.

Rafale...dawno temu napisałam dobry wiersz którego moge sie nie wstydzić.Przerzuciłam się na proze, ale i ona ... ucieka mi spod nóg ... zaczynam się chwiać ... i nie czuje weny.
Wyjaśniłam po co chce wydać tomik.
Skoro Bjork zagrała tylko w jednym filmie, to ja pragnę wydać tylko jeden tomik.

Opublikowano

Powiem ci coś ciekawego ja już swój tomik wydałem jak ja go nazwałem tak a...
"Graniastokropek" tak wydałem swój własnych tomik 20 utworów choć mało kto go widział i pamięta, same wiersze podchodzące pod lingwistów, ale pisanie jeszcze raczej bardzo niedojrzałe. Mój znajomy, co prawda nie jest poetą, ale jest na tyle inteligenty, że skrytykował mi mój tomik. Pani kalina też go poznała z tego co pamiętam. Regulamin nie zabrania chyba wydania jednego wiersza składającego się z dwudziestu wierszy. Więc do dzieła, choć nie spodziewałbym się poklasku innych.No chyba, że wiersze byłyby super moje były do dupy. Pewnie uznali by to za rodzaj pychy. Ja mogę być z siebie dumny pierwszy tomik mam za sobą, cóż nie odniósł sukcesu. Będzie drugi ? he he...

Wydaj tomik nie pytaj o to innych ;)
tu na interklasie
[email protected]

Opublikowano

pierw sprawdź czy potrafisz napisać przynajmniej 20 utworów, to nie takie znów proste, musisz je napisać, w krótkim okresie, bo tak to tomik straci koncepcje. nie pamiętam cię nie wiem jak piszesz, ty chciałbyś od razu wydrukować w nakładzie ? no może nic nie wiadomo...

średnio, pobieżnie przejrzałem twoje wiersze, przed tobą jeszcze droga
proponuje:
http://pkpzin.info/PKP/ramki.html poprawili poziom ;) zabolało agrrrr... to często sprawia że przegryzam pióro, nie pisze
http://cecko.art.pl/index.php?dzial=poezja&tresc=rozbiorek&detal=0 neolingwiści

[email protected] aaaa to to mój e-mail ;)
nie jestem żaden boss. pozdr.

Opublikowano

Heh 20 utworów .......... jak narazie znalazłam 8 wierszy które mogą się nadać .... prozy też nie mam za wiele .... echhhh
Wysle maila do PKP ... może wpadne im w oko :) Btw czy PKP ukazuje się w tylko w internecie ?? ?? ?? Jak to działa wogóle ... ?
Btw2 jestem kobietą :)

Opublikowano

wydanie tomiku to poważna sprawa. myślę, że nie ma sensu "wydawać go sobie", chyba że tylko dla przyjaciół to można ewentualnie sobie na komputerze wydrukować :) - oczywiście proszę tego nie traktować poważnie :)

moja rada jest taka:

1.wysyłać wiersze na różne konkursy - szczególnie te prestiżowe gdzie nagrodą może być wydanie tomiku

2.wysłać swoje teksty do Odry - tzw. 'pocztówki karola maliszewskiego' - który oceni a może i opublikuje (oczywiście inne czasopisma też wchodzą w grę)

3.pisać dużo ale jeszcze więce czytać i uzbroić się w cierpliwość :)

tak naprawdę tomik wydany przez autora nie ma większe wartości oprócz sentymentalnej. trzeba poczekać aż ktoś się panią zainteresuje, ktoś dostrzeże pani talent ot co.

pozdr. i życzę sukcesów

Opublikowano

Trzeba powolutku to pchać do przodu, więc czemu się nie wydawać? Ogromy plus jest taki, że Autor martwi się o jakiś własny poziom i to należy uszanować. Wydanie się jest rzeczą prostą (mimo wszystko), tylko, ze potem te tomiki leżą po bibliotekach, a Autor dorasta i czuje wstyd, że wydał takie żenujące wiersze. Tylko, że już trochę za późno.
dlatego warto o to zadbać - m. in. właśnie takie forum daje możliwość ocenienia siebie przez innych (tylko należy odróżniać omamionych wszystkochwalców od w miarę rzetelnych krytyków).
A konkursy, hm...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



przyznaj, że są takie które się liczą :) oczywiście trudno odróżnić to co dobre od tego co nie. podobnie jest z poezją, prozą, serwisami takimi jak ten, konkursami i tomikami poezji. teraz tyle się tego wydaje - i wcale nie uważam, żeby było to dobre. później chodzą po ulicach: wielcy poeci (bo wydali tomik).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



przyznaj, że są takie które się liczą :) oczywiście trudno odróżnić to co dobre od tego co nie. podobnie jest z poezją, prozą, serwisami takimi jak ten, konkursami i tomikami poezji. teraz tyle się tego wydaje - i wcale nie uważam, żeby było to dobre. później chodzą po ulicach: wielcy poeci (bo wydali tomik).

Agnes - konkursy to ... w większości TWA
w jurkach siedzą zwykle te same pionki
dość często chwiejne, poezja polska
a może poezja starców co wygrzebują
młode wióry i wiewióry?

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, wiem Witku. jednak chyba lepiej próbować się jakoś przebić tą drogą niż inną? co byś radził w takim razie pani BlackSoul?

pozdr. serdecznie/a
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, wiem Witku. jednak chyba lepiej próbować się jakoś przebić tą drogą niż inną? co byś radził w takim razie pani BlackSoul?

pozdr. serdecznie/a

radzenie? ech, wiesz sama jak to jest
ludzie zamykają się w kliki i trudno o radę

może i masz rację
ostatnio rozmawiałem z taką jedną osobą z jurka jakiegoś konkursu
i może się przejęzyczyła ta osóbka, ale powiedziła, że wygrywaja najlepsi, nie najlepsze
wiersze tylko najlepsi, ech ...

wiadomo co sobie można pomyśleć

ale ja tam tylko marudzę, sorka a rada? samemu zbudować swój mit

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, kto ma być poetą - będzie nim :)

pozdr. a

tak, czasami jest to przypadek, w zasadzie najczęściej,
ale jedno mnie martwi, wiem, nie powinienem się czepiać,
ale gdyby teraz stworzyć taką policaj poetycką i zbadać
większość z tych wielkich współczesnych po promilach,
procent byłby znaczny, myślę - że tu trzeba się zastanowić
nad umiejętnością picia czy pisania - a mit? chcesz by Cię
zaszufladkowali?
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



przyznaj, że są takie które się liczą :) oczywiście trudno odróżnić to co dobre od tego co nie. podobnie jest z poezją, prozą, serwisami takimi jak ten, konkursami i tomikami poezji. teraz tyle się tego wydaje - i wcale nie uważam, żeby było to dobre. później chodzą po ulicach: wielcy poeci (bo wydali tomik).

Naturalnie, że są, chociaż konkurs konkursowi nierówny (ja nie wiem, czy teraz UJ to robi, ale za moich czasów wydawał tomiki pod egidą tamtejszych profesorów i to rzeczywiście nie było z "ulicy" :). Druga strona medalu jest taka, że jak chcą, to przecież wolna droga, to nie jest wynalazek naszych czasów wydawania się za własne pieniądze i ok. Ale nie jest ok, gdy rzeczywiście taki autor wydając siebie uważa, że jako już wydany ma racje i że jest automatycznie na parnasie. Bo w tym momencie tomiki zalewają rynek i nie są wydarzeniem, jak powiedzmy kilkadziesiąt lat temu. I kolejna sprawa - okres PRL - u kiedy to wydawano dziesiątki tysięcy makulatury produkcyjnej. Na teraz parę tysięcy to nakład bardzo duży. A wiadomo, że debiutanta raczej tysiąc osób nie kupi.
Dlatego z jednej strony fajnie mieć własny tomik - z drugiej, to już jest tak normalne, że jednak trzeba robić coś więcej, by w jakiś tam sposób wpisać się w pamięć literatury. A co? Czasem szczęście, czasem talent...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



przyznaj, że są takie które się liczą :) oczywiście trudno odróżnić to co dobre od tego co nie. podobnie jest z poezją, prozą, serwisami takimi jak ten, konkursami i tomikami poezji. teraz tyle się tego wydaje - i wcale nie uważam, żeby było to dobre. później chodzą po ulicach: wielcy poeci (bo wydali tomik).

Naturalnie, że są, chociaż konkurs konkursowi nierówny (ja nie wiem, czy teraz UJ to robi, ale za moich czasów wydawał tomiki pod egidą tamtejszych profesorów i to rzeczywiście nie było z "ulicy" :). Druga strona medalu jest taka, że jak chcą, to przecież wolna droga, to nie jest wynalazek naszych czasów wydawania się za własne pieniądze i ok. Ale nie jest ok, gdy rzeczywiście taki autor wydając siebie uważa, że jako już wydany ma racje i że jest automatycznie na parnasie. Bo w tym momencie tomiki zalewają rynek i nie są wydarzeniem, jak powiedzmy kilkadziesiąt lat temu. I kolejna sprawa - okres PRL - u kiedy to wydawano dziesiątki tysięcy makulatury produkcyjnej. Na teraz parę tysięcy to nakład bardzo duży. A wiadomo, że debiutanta raczej tysiąc osób nie kupi.
Dlatego z jednej strony fajnie mieć własny tomik - z drugiej, to już jest tak normalne, że jednak trzeba robić coś więcej, by w jakiś tam sposób wpisać się w pamięć literatury. A co? Czasem szczęście, czasem talent...
a czasem ciocia, czasem wujek, hihihih, tak, to najczęściej
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kolejna wersja zdarzeń nie uwzględniła zaangażowania uczuć i emocji I to mimo skali zbrodni Znajdowali się świadkowie Jednak z ich zeznań wynikało że każde kolejne kilka słów to coraz większy chaos Wyrok oczywisty zawisł w powietrzu jednak głodni ofiary z krwi obeszli się smakiem Nic nie było tak oczywiste i niezawisłe jak ten katowski miecz co na wieki zawisł w powietrzu tuż nad szyją ławy oskarżonych Odbicie słońca w jego klindze rozciągnęło się na możliwie najniższy zestaw dźwięków Ostrze i jego stan Wina kara Wobec zaistniałych okoliczności Nie zaistniały Nikt się nikomu nie zaśmiał w twarz Ale wielu wykrzywiło usta Niesmak sytuacji był niezwykle ciężki do przełknięcia A jedynym wyborem było Przeżucie go i połknięcie we własnym zakresie woli Bądź alternatywnie Przymusowa iniekcja w najmniej spodziewanej chwili Pozwól się dopaść zanim cię dopadnie Pozwól dać sobie szansę Pozwól nie dać się zniewolić na siłę  I zdecyduj się na podjęcie ścieżki Prowadzącej do ostatecznego zniewolenia Kaganiec i smycz to nieodłączne atrybuty Wracaj do budy Na ryj kopy buty ‘W najwiekszy deszcz w najchujowsza pogode’  
    • Los podarował mi ciebie Dał szansę aby Cię kochać Czuć zapach Twoich włosòw Poznawać smak Twojego ciała Ty odwzajemniłaś miłość usmiechem Oddałaś mi  siebie Nie żadając nic wzamian Nie budowaliśmy zamkòw Nie były nam potrzebne Cały sens życia zamknął się  W dwòch słowach  We dwoje     
    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (normalnie stacjonujące w zachodniej Polsce) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Polski z więziennych murów (z więzienia w Rawiczu, gdzie wówczas więzieni byli Żołnierze Niezłomni z Armii Krajowej) na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? Odpowiedź na to jest zawarta w świetnym i arcyciekawym wywiadzie z panią dr Ewą Kurek, do którego obejrzenia gorąco zachęcam. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut (dosłownie do 28 minuty) na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...