Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oglądałem ostatnio program na kanale Discovery, w którym naukowcy wypowiadali się o negatywnym wpływie sieci komórkowych na środowisko naturalne.

Podobno w USA mają wielki problem, gdyż sygnały wysyłane przez tzw. 'komórki' dezorientują pszczoły, które nie mogą wrócić do uli i masowo giną.

Albert Einstein oszacował, że gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni Ziemi, gatunkowi ludzkiemu zostałoby do 5 lat życia - gdyż właśnie te owady są głównymi zapylaczami największej grupy roślin na naszej planecie. Bez nich szybko upadłby cały ekosystem.

Jak ta cywilizacja niszczy...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, żartowałem z tym obciachem - po to ta buźka była, a że nie mam, to już fakt. Ale nie o to chodzi tutaj teraz. Takie gadżety doskonale wpisują sie w modę/trendy i są doskonałe do wyciągania pieniędzy z kieszeni (najlepszy przykład to telewizja "For fan tv" - czy jak to się tam piszę - a warto czasem zobaczyć na co te zetki dzieciaków idą). Dlatego wątpię, by jakakolwiek wizja zagłady jakiegokolwiek istnienia była tutaj brana pod uwagę.
Zresztą mieliśmy ostatnio przykład pewnej doliny - kij tam z żabami i robakami, niech to zdycha...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, żartowałem z tym obciachem - po to ta buźka była, a że nie mam, to już fakt. Ale nie o to chodzi tutaj teraz. Takie gadżety doskonale wpisują sie w modę/trendy i są doskonałe do wyciągania pieniędzy z kieszeni (najlepszy przykład to telewizja "For fan tv" - czy jak to się tam piszę - a warto czasem zobaczyć na co te zetki dzieciaków idą). Dlatego wątpię, by jakakolwiek wizja zagłady jakiegokolwiek istnienia była tutaj brana pod uwagę.
Zresztą mieliśmy ostatnio przykład pewnej doliny - kij tam z żabami i robakami, niech to zdycha...

Nie zgodzę się!

Człowiek nie może przesadzać w niszczeniu natury, bo wtedy sam zginie. Z tymi pszczołami to fakt - bez nich gatunek ludzki wyginąłby po kilku latach. Jeżeli pan Michał jest wierzący to niech poczyta apokalipsę.

I rozpatrzy wielce intrygujące zdanie: "i przyjdzie czas na tych, którzy niszczą ziemię".

Dla mnie nasza planeta to dzieło sztuki.

A wszystkich, którzy nie dostrzegają jej piękna zawsze będę nazywał ślepymi laikami.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, żartowałem z tym obciachem - po to ta buźka była, a że nie mam, to już fakt. Ale nie o to chodzi tutaj teraz. Takie gadżety doskonale wpisują sie w modę/trendy i są doskonałe do wyciągania pieniędzy z kieszeni (najlepszy przykład to telewizja "For fan tv" - czy jak to się tam piszę - a warto czasem zobaczyć na co te zetki dzieciaków idą). Dlatego wątpię, by jakakolwiek wizja zagłady jakiegokolwiek istnienia była tutaj brana pod uwagę.
Zresztą mieliśmy ostatnio przykład pewnej doliny - kij tam z żabami i robakami, niech to zdycha...

Nie zgodzę się!

Człowiek nie może przesadzać w niszczeniu natury, bo wtedy sam zginie. Z tymi pszczołami to fakt - bez nich gatunek ludzki wyginąłby po kilku latach. Jeżeli pan Michał jest wierzący to niech poczyta apokalipsę.

I rozpatrzy wielce intrygujące zdanie: "i przyjdzie czas na tych, którzy niszczą ziemię".

Dla mnie nasza planeta to dzieło sztuki.

A wszystkich, którzy nie dostrzegają jej piękna zawsze będę nazywał ślepymi laikami.

No przecież dokładnie to samo napisałem, tylko nie w tak bezpośredniej formie, bo się obrońcy ministrów jeszcze nazlatują.
A jeszcze, nie daj losie, zlustrują :(
Opublikowano

Szanowny Panie Rafale, proszę schować swoje zacietrzewienie, bo Pan M. Krzywak nigdzie nie napisał, że dobrze, że się dzieje, to, co się dzieje. Wręcz przeciwnie. Ja dodam tylko od siebie, że zgadzam się z przedmówcami co do joty. Ciekawy program nadało Discovery, a jeszcze ciekawsze jest to, że podobny mały artykulik ukazał się gdzieś przed dwoma tygodniami w najpopularniejszym polskim dzienniku (który zarazem jest dziennikiem mającym nawięcej przeciwników). Każdy zapewne wie, o jaki dziennik chodzi, nie chcę tu robić kryptoreklamy.
Co do posiadania telefonu komórkowego - mam dopiero od września ubiegłego roku, zatem zaledwie parę miesięcy. Zawsze uważałem to za kiepską zabawkę. Wciąż tak sądzę. W zasadzie to najczęściej ten telefon doładowuję, bo co jakiś czas bateria pada, a tak to chodzi ze mną w kieszeni od spodni albo kurzy się na biurku. Zastępuje mi zegarek.
Ale czasem tak obserwuję tych wszystkich ludzi, jak pomykają po ulicach, przechodząc przez nie, nie zwracając na auta, ciągle zapatrzeni w ten swój gadżet. Sam nie wiem, co ludzie w tym widzą.
Jest też oczywiście druga strona medalu, że taka zabawka może być pomocna, a nawet uratować życie w jakiejś dramatycznej sytuacji (chyba że jesteś umierający i Ci auto wysiądzie na środku pola, gdzie zazwyczaj nie ma pola).
A z tymi pszczołami to nieciekawa wizja. Ech.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Ale pomijając już pewne niezrozumienie moich intencji przez p. Rafała - temat jest jak najbardziej ciekawy i pomimo masowej propagandy, że dobrze się dzieje i jest dobrobyt - źle się dzieje. Jeżeli ktoś kiedyś miał okazje działać np. u ekologów, ot, choćby w jakiś sposób ingerować w związki człowieka-zwierzęcia, ten wie, że niektóre przykłady takiej przywiązania byłyby zbyt drastyczne na takie forum (pomijając fakt, że najczęściej nudzą się nastolatki). Przekładając to na obraz szerszy - oprócz nielicznych zaangażowanych w takie rzeczy ludzi jest to raczej niewygodny temat, który w niezbyt korzystnym świetle przedstawia nasz gatunek, będący niby uduchowionym i dobrym (wystarczy nawet pooglądać filmiki na "youtube", jak to człowiek w delikatny sposób obchodzi się z naturą. Tylko przestrzegam - to jest coś naprawdę okropnego).
Co dalej - francuscy ekolodzy nagrywając gehennę pozostawionych na weekend owiec w ciężarówce w samym środku lata doprowadzili do zmiany tamtejszego prawa przewozowego. U nas jakoś tak cicho (fakt, że jednak mentalność Polaka jest bardziej łagodna niż np. w krajach takich jak Chiny), co nie znaczy, że problemu nie ma. Bo co dostrzegłem przy okazji właśnie doliny Rospudy - nagle, po (chyba) 15 latach okazało się, że giną ludzie, że tam jest źle itp. I oczywiście logika jak najbardziej wskazuje że należy daną sytuacje zmienić - jednak nagle okazało się, że ekolodzy to ci, którzy nie szanują życia ludzkiego, są za ich śmiercią itp. argumenty padały odnośnie całego zamieszania. I taka refleksja - zgoda, poburzmy wszystko, co zielone, tylko że za 30 lat zostanie nam scenariusz jak w filmach sf - pustynia, słońce i mutanty. I wtedy zatęskni się do żab i robaków, za to będzie obwodnica i trup na trupie.
A jeszcze jedno spostrzeżenie (tak z teraz, więc proszę się nie oburzać) - stać nas na Euro 2012 i to z miejsca, nie stać nas na ochronę przyrody.
No dlatego napisałem - takie czasy...

Opublikowano

Słyszałem o tym, ale co z tego? Czy to znaczy, że nie mam używać telefonu komórkowego (bo komórek to ja mam miliardy)? Daleki jestem od stwierdzenia, że to szatan, bo po to tworzymy cywilizację żeby ułatwiać sobie życie. Nawet jeśli rzeczywiście istniałoby jakieś poważne zagrożenie z powodu fal, które owe telefony generują to jestem pewien, że w dość krótkim czasie poradzono by sobie z tym problemem.

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przepraszam za moje zacietrzewienie.

Nie uważam telefonów komórkowych za 'dzieło szatana'... :-/

Po prostu ludzkość nie zna umiaru. Tak jest zawsze - człowiek musi się sparzyć, wtedy dopiero przemyśli pewne rzeczy. Przed wymyśleniem jakiegokolwiek wynalazku naukowcy powinni porządnie się zastanowić nad konsekwencjami używania go przez masę.

A nie dopiero po fakcie naprawiać błędy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O problemie już trąbią, wprawdzie nie zawsze należy ufać mass mediom, jednakże to nie jest problem z cyklu "co ma na siebie włożyć nastolatka, żeby wyglądać zarazem seksownie i szykownie, i mimo to nie kusić przestawicieli płci męskiej (zbyt bardzo)?". Dlatego kiedy widzę taki temat wolę dmuchać na zimne. Mówi Pan, że w krótkim czasie poradzą sobie z tym problemem. Oby był Pan dobrym prorokiem. Nie znam się na tych dzisiejszych technologiach, świat galopuje. Przypominają mi się słowa Morfeusza z 2. albo z 3. części "Matrixa" (możecie szydzić, że daję przykład z takiego filmu, ale mimo wszystko jest to film nakręcony z dużą pasją i ma głębię): [cytat z pamięci] "Widzisz te wszystkie maszyny? Nie rozumiem, jak one działają. Ale wiem, że dzięki nim żyjemy." Ta scena to była niemała ironia, zważywszy na to, że w tym obrazie, ludzie właśnie z maszynami toczyli wojnę. I nasz świat też powoli zmierza do tego. Uzależnamy się od rzeczy, których nie rozumiemy (ja np. w ogóle nie rozumiem, jak działa telewizor, choć znam zjawisko fi). Ja zdaję sobie sprawę z tego, że sam jestem uzależniony od maszyny zwanej pecetem. A dodam tylko, że ludzi uzależnionych łatwo jest kontrolować (też nie lubię teorii spiskowych, szczególnie tych na wielką skalę, ale powoli, powoli wiele rzeczy, z których niektórzy wciąż kpią, urzeczywistnia się).


Czy aby na pewno? bo historia mówi coś zgoła odmiennego. Na pewno takie jest zamierzenie (komunizm też miał/ma szlachetne cele, ale wprowadzony w życie nie wszystkim przyniósł dobrobyt). Dam przykład: początek ery komputerów zwiastował to, że ludzie będą mieli więcej czasu dla siebie, a praca i tak będzie wydajniejsza. Ostatecznie skończyło się tak, że skoro dzięki komputerom można pracować tak wydajnie, to czemu tej wydajności jeszcze nie zwiększyć? I zwiększyły się godziny pracy. I tak "luksus" obrócił się przeciwko ludziom. Można tu oczywiście posłuzyć się kontrargumentem, że są taśmy produkcyjne etc., ale faktów i tak się nie zmieni.


I to jest pytanie ;)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Ten cytat (btw. sama idea filmu, pomijając zdanie innych, iście genialna), to czysta prawda. Oczywistym jest, że człowiek tworząc cywilizację coraz bardziej się od niej uzależnia. To jest naturalna kolej rzeczy. Taka jest cena wygodniejszego i bezpieczniejszczego życia, bo wszystko do czego jako gatunek dążymy sprowadza się właśnie do zaspokojenia naszych potrzeb, zwiększenia bezpieczeństwa itp. I nie dzieje się tak dlatego, że ktoś nam to narzuca, tylko dlatego że taka jest nasza natura. Co z tego, że człowiek był bardziej wolny w epoce kamienia łupanego niż teraz - w epoce internetu, gps i telefonii komórkowej, skoro pożerały go dzikie zwierzęta i umierał z powodu byle choroby.
Nie jesteśmy społeczeństwem konstruktorów (tak jak to miało miejsce kilka tysięcy lat temu), a społeczeństwem użytkowników i konsumentów. Mnie osobiście nie interesuje w jaki sposób działa telewizor, a jedynie to co mogę w nim zobaczyć. Kwestia uzależnienia też mnie nie przekonuje - człowiek od zawsze poddawany był różnorakim technikom prania mózgu, czy to za pomocą religii czy, jak teraz, z pomocą systemu informacyjnego. Taka jego natura i paradoksalnie oczekiwanie, bo łatwiej, wygodniej i bezpieczniej jest być niewolnikiem.

Według mnie komunizm nawet z samego założenia jest systemem niedobrym. Bo co szlachetnego jest np. w tym, że każdy, obojętnie ile i w jaki sposób pracuje, dostaje tyle samo? Ja szczerze mówiąc nic wzniosłego, a tym bardziej sprawiedliwego w tym nie widzę. Równość to niesprawiedliwość, ponieważ ludzie nie są równi, nie byli i nigdy nie będą równi (tacy sami).
Początek ery komputerów zwiastował to, że ludzie będą mieli więcej czasu dla siebie? Mnie się wydaje, że jedynie to, że praca stanie się wydajniejsza i ławiejsza (przynajmniej jakaś część), a tym samym pozwoli wytwarzać więcej towarów (usług) w określonym czasie. Nie wiem czy teraz ludzie pracują średnio więcej godzin tygodniowo niż, dajmy na to dwadzieścia lat temu, ale jeśli tak jest to chyba nie dlatego, że doszło do powszechnej komputeryzacji.

Co do mojego "pytania". Ja już znam odpowiedź :)

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przed wymyśleniem jakiegokolwiek wynalazku naukowcy powinni porządnie się zastanowić nad konsekwencjami używania go przez masę..

Myślę, że gdyby tak było mielibyśmy jeszcze co najmniej średniowiecze :)

pzdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przed wymyśleniem jakiegokolwiek wynalazku naukowcy powinni porządnie się zastanowić nad konsekwencjami używania go przez masę..

Myślę, że gdyby tak było mielibyśmy jeszcze co najmniej średniowiecze :)

pzdr

Zboczyliśmy trochę z tematu.

Dalszy rozwój cywilizacji dążącej do 'ułatwienia życia' ludziom kończy się na wyprodukowaniu świata nastawionego tylko i wyłącznie na konsumpcję. A konsumpcja mas niszczy środowisko naturalne, bez którego nie jesteśmy zdolni przetrwać.

Prędzej czy później - sami wykopiemy pod sobą grób.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę, że gdyby tak było mielibyśmy jeszcze co najmniej średniowiecze :)

pzdr

Zboczyliśmy trochę z tematu.

Dalszy rozwój cywilizacji dążącej do 'ułatwienia życia' ludziom kończy się na wyprodukowaniu świata nastawionego tylko i wyłącznie na konsumpcję. A konsumpcja mas niszczy środowisko naturalne, bez którego nie jesteśmy zdolni przetrwać.

Prędzej czy później - sami wykopiemy pod sobą grób.

No co Pan? Przecież w 2012 odrzucamy powłoki cielesne i przechodzimy w wyższą gęstość ;)

a tak na serio - zgadzam się, jeśli człowiek nie zmieni swojego nastawienia i postrzegania świata, czeka nas jeszcze góra kilka, kilkanaście tysięcy lat cywilizacji i przysłowiowa "kaplica"

pozdrawiam wcale nie zmartwiony tą apokaliptyczną wizją
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niektórzy używają też telefonu do pracy. Nie wiem, dlaczego nazywacie go "gadżetem", może jest nim dla nastolatków, taką zabawką co to musisz ją mieć, bo inaczej patrzą na ciebie jak na debila.
Co do zasady działania, to pole to pole elektromagnetyczne, a telefony współpracują z nadajnikami na częstotliwości ok.1800MHz - czyli mikrofalowej za pośrednictwem fal elektromagnetycznych.
Szkodzą, czy nie szkodzą - nie wiem, podobno szkodzą, ale - światło też jest falą elektromagnetyczną i chyba pszczół nie dezorientuje, istnieje zatem prawdopodobieństwo, że pszczoły nauczą się ignorować wpływ pola komórkowego i będą mogły wracać do domu:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie wiem, co jest nieszczęśliwego w tym podparciu, tym bardziej, że nie porównywałem wpływu fal, jedynie zaznaczyłem, że pochodzą od tego samego mechanizmu, czyli wzajemnego wpływu pól elektrycznych i magnetycznych
własności promieniowania świetlnego i mikrofalowego są inne, to jasne, dowodem na to jest choćby to, że promieniowanie świetlne jest dla człowieka widzialne:) jak wiadomo również własności promieniowania zależą wybitnie od długości fal, a te w tym przypadku są dalece różne;) w moim wywodzie chodziło o to, że jeśli mikrofale przeszkadzają pszczółkom, a ich nie zabijają bezpośrednio, to mogą się nauczyć ignorować wpływ mikrofal na pole magnetyczne Ziemi - powiedzmy, że na zasadzie mechanizmu ewolucji
co do przykładu USA dodam, że ciekaw jestem, o którą sieć komórkową chodzi, bo wydaje mi się, że nie pokryli całego kraju zasięgiem GSM1800 (musieliby postawić straszliwe ilości nadajników, wydać na to gigantyczne kwoty), gdyż jak wiadomo, im wyższa częstotliwość fali, tym mniej jest ona w stanie się ugiąć, i co za tym idzie mniejszy ma zasięg, zatem cały kraj mają pokryty nadajnikami GSM900; chodzi mi o to, że jeżeli pszczołom przeszkadzają sygnały komórkowe o niższych częstotliwościach, to jest nadzieja, bo u nas całkiem niedługo tę sieć zdemontują całkowicie;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ach ten Albert jest wszędzie..:)

Jeżeli to prawda to myślę, że już dawno nakręciliby o tym film sensacyjny i byśmy wiedzieli co i jak...:P

A dopóki w kinie nie leci "Armagedon odcinek 2345 - Wymarcie pszczół" to będę spała spokojnie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ja wiem dlaczego ;P bo dzidziuś raz zadzwonił sobie ;P

Nieważne są koszty, ważna jest idea. A zresztą w teczce są niepełne informacje - bo kto mnie wręcz siłą namówił do kupna takowej, hę (to proszę potraktować jako jawną zaczepkę)?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE
      Bułat Okudżawa

      Styx, AD 1965

      Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz!
      Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                           Tyś mój przeznaczenia szlak
      Ty i radość co dnia i nieszczęście me

      Przechodzący tu biegną tak od lat
      Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg
      Ach, Arbat, mój Arbat,
      Tyś mą religią jest
      Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł

      .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak,
      Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                                      Tyś ojczyzna ma
      Nigdy nie,
      Po sam kres...
      Nie przemierzę cię..

      1959
      Ostatnie tango na Newskim

      Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już,
      Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu
      Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg,
      Ostatni,
      Chociaż pierwszy z brzegu.
      – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg;
      Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy
      Trolejbus ostatni,
      Chociaż z brzegu pierwszy

      Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż
      I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż,
      I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc
      Przeżyli kraksę,
      Tragiczny zbieg szos

      Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź
      I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń
      Dla tych, którzy w ten czarny dzień
      Przeżyli kraksę,
      Katastrofę strof.

      Twoich pasażerów rozpoznaję w mig -
      Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak.
      Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat,
      Nie po drodze by było mi nie współczuć im.
      I gdyby nie byli tu od miliona lat,
      To czuć ich ból tak łatwo bym mógł

      Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły
      I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film...

      O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal,
      W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza
      O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja -
      Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy
      – a we mnie zawsze ty.
      |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy...

      | Виноградную косточку в теплую землю зарою, |
      Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę,
      | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, |
      i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.|
      | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... |
      i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, |
      Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy |
      | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен,
      | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic|
      | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... |
      Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, |
      W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, |
      | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, |
      A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz|
      | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) |
      | | |
      | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, |
      | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: |
      Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: |
      | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... |
      Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... )

      Песенка о Павке Морозове
      (Dosłowne tłumaczenie)

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła,
      а он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама по проволоке ходила,
      Ona sama za cienki drut go wodziła
      махала белым рукавом,
      Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu.
      а то, что Ваньку погубила,
      I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło
      так это было уж потом.
      A potem drut zmiękł mu aż miło
      А он, кулак к щеке прижавши,
      A on, zacisnąwszy przy policzku pięść,
      на ту на проволоку глядел,
      Wciąż ciągnął swego życia cienki drut
      и все глядел, и все вздыхал он,
      i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła,
      и все сидел и все бледнел.
      i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł

      А в цирке музыка гремела,
      A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała,
      гремел литавр, труба звала,
      Grzmiał bęben, trąbka wzywała do..
      а в цирке публика шалела,
      A publiczność jak drut się wystroiła,
      кричала: «Браво!» и ума...
      Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od!

      А он пошел в ресторан «Савой»,
      A on poszedł do kasyna „Royale”,
      где пьют вино, едят медуз,
      Gdzie wina w bród, i meduz huk,
      и там, качая головой,
      i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale )
      свой изливал тяжелый груз.
      Podlewał i rwał swój gorzki żal

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona go (by naj mniej) zauroczyła
      а он ни в чем не виноват.
      A jego życia drut już jest kaput
      I nie ciągnie wsiom...
      Wsie paszli won!


      Duszny zaduch róż 33 BC

      Już od podwórza widać nasz dom
      Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom
      Tylko że tam, gdzie stał płot,
      Stoi Czarny Kot.

      On łapą sobie szarpie wąs i już,
      Podwórze patroluje... niczym w święto stróż
      Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot
      Stać będzie Czarny Kot.

      Mówią, że to pech,
      Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy)
      Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) -
      Że kot czarny jak grzech ma niezły pech

      A kot przy w winklu siedzi, tu
      I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu
      Albo mysz (tam gdzie płot)
      Prosto w paszczę trafi jak w lot

      Złapie czy nie - to mu wsio rawno:
      Mir to czy hyr nieważne, bo –
      Dla niego świat to po pierogach z pyr
      W ten deseń na deser serwowany syr.

      Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j
      Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy)
      Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy
      I tylko tam, gdzie łatwopalny płot
      Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot.

      ───

      Ad acta

      Żołnierz ten kiedyś na świecie żył
      Piękny i mężny, aż dziw bierze
      Lecz zabawką wojsk rodzajów był -
      Tylko z papieru żołnierzem.

      Chciał, byśmy byli szczęśliwi,
      I świat naprawić jak, miał zmysł,
      Lecz od papierów żołnierz to był na niby,
      I sam na cienkiej nitce zwisł...

      Gotów był za wszech w ogień i dym
      Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy
      A nas czułością ujął i tym,
      Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy!

      No, jak i gdzie sam idziesz w bój?
      Ach, widzowie aż siedzą niemi, ...
      „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój?
      Przecież pod tobą nie ma ziemi!”

      Lecz on rzucił się w płomieni cień
      Jak zwierz, co jeńców nie bierze,
      Ale bohater będzie marny zeń:
      Papiery na żołnierza miał... na papierze
      !

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem - dzięki że czytasz moje wiersze -                                                                               
    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE Bułat Okudżawa Styx, AD 1965 Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz! Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle Ach, Arbat, mój Arbat                                      Tyś mój przeznaczenia szlak Ty i radość co dnia i nieszczęście me Przechodzący tu biegną tak od lat Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg Ach, Arbat, mój Arbat, Tyś mą religią jest Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak, Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt Ach, Arbat, mój Arbat                                                 Tyś ojczyzna ma Nigdy nie, Po sam kres... Nie przemierzę cię.. 1959 Ostatnie tango na Newskim Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już, Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg, Ostatni, Chociaż pierwszy z brzegu. – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg; Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy Trolejbus ostatni, Chociaż z brzegu pierwszy Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż, I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc Przeżyli kraksę, Tragiczny zbieg szos Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń Dla tych, którzy w ten czarny dzień Przeżyli kraksę, Katastrofę strof. Twoich pasażerów rozpoznaję w mig - Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak. Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat, Nie po drodze by było mi nie współczuć im. I gdyby nie byli tu od miliona lat, To czuć ich ból tak łatwo bym mógł Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film... O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal, W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja - Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy – a we mnie zawsze ty. |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy... | Виноградную косточку в теплую землю зарою, | Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę, | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, | i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.| | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... | i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) | | | | | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, | Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy | | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен, | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic| | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... | Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) | | | | | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, | W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, | | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, | A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz| | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) | | | | | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, | | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: | Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: | | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... | Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... ) Песенка о Павке Морозове (Dosłowne tłumaczenie) За что ж вы Ваньку-то Морозова? No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła, а он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама по проволоке ходила, Ona sama za cienki drut go wodziła махала белым рукавом, Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu. а то, что Ваньку погубила, I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło так это было уж потом. A potem drut zmiękł mu aż miło А он, кулак к щеке прижавши, A on, zacisnąwszy przy policzku pięść, на ту на проволоку глядел, Wciąż ciągnął swego życia cienki drut и все глядел, и все вздыхал он, i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła, и все сидел и все бледнел. i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł А в цирке музыка гремела, A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała, гремел литавр, труба звала, Grzmiał bęben, trąbka wzywała do.. а в цирке публика шалела, A publiczność jak drut się wystroiła, кричала: «Браво!» и ума... Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od! А он пошел в ресторан «Савой», A on poszedł do kasyna „Royale”, где пьют вино, едят медуз, Gdzie wina w bród, i meduz huk, и там, качая головой, i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale ) свой изливал тяжелый груз. Podlewał i rwał swój gorzki żal За что ж вы Ваньку-то Морозова? Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona go (by naj mniej) zauroczyła а он ни в чем не виноват. A jego życia drut już jest kaput I nie ciągnie wsiom... Wsie paszli won! Duszny zaduch róż 33 BC Już od podwórza widać nasz dom Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom Tylko że tam, gdzie stał płot, Stoi Czarny Kot. On łapą sobie szarpie wąs i już, Podwórze patroluje... niczym w święto stróż Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot Stać będzie Czarny Kot. Mówią, że to pech, Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy) Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) - Że kot czarny jak grzech ma niezły pech A kot przy w winklu siedzi, tu I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu Albo mysz (tam gdzie płot) Prosto w paszczę trafi jak w lot Złapie czy nie - to mu wsio rawno: Mir to czy hyr nieważne, bo – Dla niego świat to po pierogach z pyr W ten deseń na deser serwowany syr. Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy) Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy I tylko tam, gdzie łatwopalny płot Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot. ─── Ad acta Żołnierz ten kiedyś na świecie żył Piękny i mężny, aż dziw bierze Lecz zabawką wojsk rodzajów był - Tylko z papieru żołnierzem. Chciał, byśmy byli szczęśliwi, I świat naprawić jak, miał zmysł, Lecz od papierów żołnierz to był na niby, I sam na cienkiej nitce zwisł... Gotów był za wszech w ogień i dym Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy A nas czułością ujął i tym, Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy! No, jak i gdzie sam idziesz w bój? Ach, widzowie aż siedzą niemi, ... „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój? Przecież pod tobą nie ma ziemi!” Lecz on rzucił się w płomieni cień Jak zwierz, co jeńców nie bierze, Ale bohater będzie marny zeń: Papiery na żołnierza miał... na papierze !
    • A czytam tak:   Chciałabym uciec od problemów świata, odlecieć od ludzi: co nie mówią mi jak wysoko, beztrosko i wolno orzeł lata...   I tak podobnie i tak dalej
    • @wiedźma Sugestywny obraz przemijania i upadku. Pozdrawiam Cię.
    • @.KOBIETA. Po to jesteśmy, żeby się pragnąć odnaleźć. Spotykać wielu, żeby spotkać Tego/ Tą. Piękny wiersz, dziękuję.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...