Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pomyślałem, ze dam ogłoszenie
Pesymista poszukuje optymistki
Ostatni grosz teraz wydam
Niech będzie, że w celach terapeutycznych.

Rozdzwoniły się telefony
Najczęściej cycate lale
Mówiły, że zrobią wszystko
Że z każdą mi będzie wspaniale.

Dziewiąty telefon mnie zmęczył
Każda mówiła, że jest wyjątkowa
A ja właściwie nie chciałem seksu
Nie chciałem w ich cyckach stresów chować.

Potrzebowałem teatru, spaceru
Tak – łapa za łapę, jak kiedyś
Otworzyć parasol w deszczu
Podać chusteczkę, gdy katar zmoże.

Słuchawkę więc odłożyłem z widelca
Nie dzwońcie już piękne i bestie
Sam sobie poradzić muszę
Dam radę ze swoim jestestwem.

Opublikowano

Ogólnie tekst kojarzy mi się z "marzeniami gawędziarza-erotomana" i na końcu ten teatralny gest odłożenia słuchawki na widełki (trącający myszką), błee.
Od strony psychologicznej ciekawe jest natomiast powiązanie postawy "pesymizmu", który jest skłonnością (czyli dotyczy sfery poznawczej) do dostrzegania tylko ujemnych stron życia z "jestestwem" wiążącym się ze sferą uczuć i przeżyć. Rola indywidulanych schematów poznwczych w powstawaniu emocji (oraz w ich wygaszaniu) jest nie do przecenienia.
Podoba mi się także elastyczność PL w działaniu - jak jedno nie odnosi skutku (telefony "cycatych lal") to postanawia szukać samodzielnie ("Sam sobie poradzić muszę") innego sposobu zaspokojenia swoich konkretnie (!) nazwanych potrzeb: teatru, spaceru łapa za łapę, otwierania parasola w deszczu, podania chusteczki, gdy katar zmoże.
Sugeruję napisanie bardziej precyzyjnego ogłoszenia, np. "poszukuję osoby lubiącej teatr; długie, romantyczne spacery w deszczu; uczynnej i wrażliwej na punkcie zdrowia".
Mały minus przyznaję za "jak kiedyś" - taki schemat zamyka PL na nowe doświadczenia, powoduje porównywanie tego co jest z tym co było zamiast koncentrowanie się na tym co chcemy żeby było.
Końcowa afirmacja "dam radę" zasługuje na duży plus! :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...