Krzysztof Opublikowano 11 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2007 nigdy nie czytaj moich listów one napisane donikąd nikomu nie są przeznaczone one jak zmierzch przynoszą ciemną noc i nie pytaj gdzie są moje gwiazdy postaraj się żyć bez moich prawd ja będę ostatnim który je czytał niech otulą wszystko jedwabne obłoki i ciepło wiosny i tylko nie czytaj moich listów bo tyle bólu nie wytrzymasz
Maria Lipnicka Opublikowano 11 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2007 Czemy "oni" i "ich"a nie "one" i "je"?
Krzysztof Opublikowano 11 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie wiem :DD
Maria Lipnicka Opublikowano 11 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2007 Naprawił cwaniak..:P szczerze mówiąc to ten błąd mnie tylko przyciągnął. poza tym nic nie poczułam. gramatyka płata figle przypominające czasem cuda. pozdrawiam
Krzysztof Opublikowano 11 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. he he, no bywa. nie poczułaś? nie musiałaś, bo tego bólu nie wytrzymałabyś.. pozdrawiam :)
Judyt Opublikowano 12 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a mnie się podoba. Dawno nie widziałam czegoś z tradycji listownej, jestem za. Choć pomimo warto ps. nie widać Cię było, pozdrawiam ciepło
Krzysztof Opublikowano 12 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a mnie się podoba. Dawno nie widziałam czegoś z tradycji listownej, jestem za. Choć pomimo warto ps. nie widać Cię było, pozdrawiam ciepło dzięki, skorzystam z twoich propozycji wersyfikacji, ale kolejności słów nie będę zmieniał, tak jak jest przemawia do mnie najbardziej. tak, musiałem odpocząć od pisana, he he ;) pozdrawiam tak samo ciepło
zak stanisława Opublikowano 12 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2007 Krzysztofie, ja poczułam, boli...... z domysłów, bo w wierszu tego bólu nie ma.... pozdrawiam serde.ES
Krzysztof Opublikowano 12 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kłaniam się nisko..
Judyt Opublikowano 12 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a mnie się podoba. Dawno nie widziałam czegoś z tradycji listownej, jestem za. Choć pomimo warto ps. nie widać Cię było, pozdrawiam ciepło dzięki, skorzystam z twoich propozycji wersyfikacji, ale kolejności słów nie będę zmieniał, tak jak jest przemawia do mnie najbardziej. tak, musiałem odpocząć od pisana, he he ;) pozdrawiam tak samo ciepło jesli cos sie przydało to dobrze, pozdrawiam ciepło;)
Krzysztof Opublikowano 14 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dla peela chodzi o to, że on nosi w sobie te listy, i napisane one jakby w nim (nie na papierze).. spotkał osobę, dla której chciałby wszystko opowiedzieć, jednak obawia się, że ona tego bólu nie wytrzyma.. jednak adresatka swoim byciem obok pragnie jakby przeczytać ból jego serca, więc peel odpowiada dla niej takim wierszem.. już pogodził się z myślą, że został sam ze swoim bólem, dlatego więc te listy nikomu nie są przeznaczone.. postanawia zabrać swój ból ze sobą.. ma nadzieję, że wiosna mu w tym pomoże.. czy jemu się wydaje, że to taki duży ból, być może.. może właśnie cierpi dlatego, że tak próbuje utrzymać wszystko w sobie, że idzie wbrew swemu wyczuciu, chęci opowiedzieć wszystko dla tej osoby.. tu się wzmacnia cierpienie.. a w jaki sposób może wypowiedzieć, czy listy, czy wiersze, czy jeszcze coś, nie tak ważne. listy mówią o tym, że nie umie powiedzieć o swoim bólu, zas tylko napisać, rozumiesz? to wielka różnica. pozdrawiam ciepło i wiosennie :)
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 Spróbowałem Twój wiersz napisać, jakby to powiedzieć - po swojemu. Kofta napisał kiedyś taki szlagier "Nie, nie możesz teraz odejść...", a twój wiersz trochę mi go przypomina i od początku wydawało mi się, że niezła piosenka mogłaby z tego wyjść. Sorry, trochę namieszałem. Serdecznie pozdrawiam.nigdy nie czytaj moich listów są napisane donikąd nieprzeznaczone nikomu jak zmierzch przynoszą ciemną noc nie pytaj gdzie są moje gwiazdy bez moich prawd żyć się postaraj i pozwól być ostatnim który je czytał niech je otula ciepło wiosny obłoków jedwab tylko nie nie czytaj nigdy moich listów bo tyle bólu nie wytrzymasz.
Bartek Bartek Opublikowano 14 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 PL stosuje swoistą prowokację retoryczną polegającą na podaniu zakazu "nigdy nie czytaj moich listów" co paradoksalnie wzbudza u odbiorcy zainteresowanie tymi listami (na zasadzie "zakazany owoc smakuje najlepiej"). Gdyby istotnie zależało PL na zachowaniu listów w tajemnicy nic by o nich nie wspominał. Ciekawym zabiegiem retorycznym przykuwającym uwagę odbiorcy do pożądanego przez PL tematu jest powiedzenie odbiorcy o co ma nie pytać "nie pytaj gdzie są moje gwiazdy". Na końcu powtórzenie zakazu "tylko nie czytaj moich listów" i wzmocnienie go ostrzeżeniem "bo tyle bólu nie wytrzymasz " działa jak slogan reklamowy w stylu "NIE PRZYCHODŹ DO NAS JEŚLI JESTEŚ TCHÓRZEM". Każdy będzie chciał te listy przeczytać. Świetne zastosowanie zasad marketingu w poezji. Moje gratulacje Autorze ;-)
Krzysztof Opublikowano 14 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki ;) tak, może, gdyby to była piosenka, lepiej dzwięczałaby ta wersja :) mile, że wiersz wywołuje refleksje :) pozdrawiam
Krzysztof Opublikowano 14 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o, dzięki ;) he he, może kiedy wykarzę się poetycznością w marketingu ;) pozdrawiam
Krzysztof Opublikowano 14 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, nareszcie :D
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się