Robert Kmiel Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 gdy zabrakło horyzontu a pegaz zdechł od nadmiaru śmierci zbłądziłem w przyzwoleniu nocy ruszyłem w mrok spojrzenia pieką nieruchomą twarz półsłowa w oczach bez wyrazu pół znaczeń mają przepraszam za serca zbyt wolny rytm słońca szalony taniec niezrozumienie wzniosłych celów bezwolność za swą marność przepraszam za wyjaśnień głód innych słowa wybaczcie ja sam kto ruszył w mrok choć raz już się nie odnajdzie nigdy nie będzie w niebie
możesz przytulić ale bądź Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 patetyczne, wzniosłe. chyba mnie nie całkiem się podoba. pozdra
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się