Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy warto mieć więcej
czy nie chcieć to grzech
za słaby by unieść
obejrzeć się wstecz

żyć tylko ze sobą
to czarne to biel
nie dotknąć pożaru
nie rozpędzić mew

zapomnieć o bólu
zniweczyć ich trud
tu wszystko tak proste
i piękne w grze słów

nie odrąbać słów
nie odrąbać słów

Opublikowano

a ja melodyjnie dziękuje
i mam nadzieję że nie tylko
melodyjność w tym powyżej :)))
tak poważnie to taka moja osobista modlitwa
miałem wątpliwości czy ją wrzucić na warsztat ?)

zauważyłem że pierwszy nieprzychylny komentarz
onieśmiela pozostałych nawet gdy podobnie sądzą
i wtedy nici z nauki (tej konstruktywnej też)
choćby gorzko miała smakować
tym bardziej dzięki

kmiel

Opublikowano

komentarze należy wybierać - i wiersze
komentarze - nie te, gdzie opowiadają, że wspaniale piszemy
szczere, życzliwe
po pewnym czasie chyba potrafi się takie odróżniać
od pozostałych
ciekawe
- ten wiersz tak odebrałem

Opublikowano

czy warto mieć więcej
czy nie chcieć to grzech
za słaby by unieść
obejrzeć się wstecz

żyć tylko ze sobą
to czarne to biel
nie dotknąć pożaru
nie rozpędzić mew

zapomnieć o bólu
zniweczyć ich trud
tu wszystko tak proste
i piękne w grze- znów

nie wycinać słów
nie odrąbać głów


a może tak?
pozdr ES

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk   Dziękuję Natko za miłą gościnę i Twój komentarz oraz sugestię- poprawiłam, bo masz rację, że lepiej będzie tak jak napisałaś...pozdrawiam słonecznie i życzę pogodnego dzionka*)
    • @Berenika97   dziękuję Bereniko za sympatyczną gościnę i Twój komentarz, miło mi, że wiersz Ci się spodobał...pogodnego dzionka życzę z uśmiechem*)
    • Koale (w sumie, to nie wiem czy to się tak odmienia, ale na potrzeby tego komentarza chyba może być, nawet  jeśli nie:)) żywią liśćmi eukaliptusa, które zawierają sporo alkoholu, więc chodzą ciągle nabzdryngolone. To chyba nawet, w jakiś sposób wpasowuje się w treść. :) A tak poza tym, całkiem niezły wiersz. Prawdziwy. Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Julia z Kurlandii   Kim jestem? Śladem po mnie w pospiesznie rzuconej mikrohistorii, w starym śpiewniku ewangelickim, w filmie o kimś podobnym do mnie, w tajemniczych literach, w czyimś allelu, w chemicznym znaczniku. W strasznej historii o czyimś odejściu i w trychterze do karmienia na siłę niejadków.   W słowie grynszpan, sepia. W starych aktach narodzin i śmierci. W cytacie biblijnym „Ich bin das Brot des Lebens” na świętym obrazku zagubionym między stronami.   To ja. Przypominam o sobie we wspomnieniu wnuka o ojcu i jego matce – samobójczyni lub ofierze. W Weronalu kupionym w starej aptece na Chmielnej.   Przypominam o sobie w starym śpiewniku i w słowach dokumentu: młoda kobieta w wieku dziewiętnastu lat przyniosła swoje dziecko do chrztu. Ojciec nieznany. Później zastygam w milczeniu syna. Wstydliwym i bolesnym milczeniu. Co potrafiłam? Nakrywać stół potrafiłam, zarządzać domem swoim.   Wyszłam za mąż. Syn dostał nowe nazwisko. Żyliśmy sobie w Alejach. Dwoje małych nam umarło – córka, której imienia nie pamiętam, i syn Zygmunt. Odeszli.   Rozwód zasądził sąd kościelny. Nie dałam rady. Józio poszedł do szkoły. Wrócił, a mnie już nie było. To był jeden z mroźnych dni lutego 1909 roku. Weronal, włamanie, nienapalone w piecu… Nie wiem. Nie pamiętam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...