Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

By się w sądzie nie spotykać
Nie przeżywać w życiu klęski
pomyślałem by wprowadzić
pewien kurs przedmałżeński

w skrócie streszczę tu zasady
nie czekając na oklaski
myślę że to godny projekt
nawet marszałkowskiej laski

urzędowo dobrać trzeba
miasta równe mieszkańcami
i na przemian kawalerów
zebrać na rok z panienkami

obowiązkiem ma być przeto
że kto chciałby mieć rodzinę
musiałby zdać z małżeństwa
roczny staż wraz z egzaminem

osiemnastoletnie panny
i młodzieńców też z dowodem
dobrać drogą losowania
by ćwiczyli życia drogę

lekcje życia, kuchni, tańca
kłótni, prania i spacerów
papiloty, numer z rańca
i zwyczajne awantury

przećwiczono by metody
ratowania męża z kaca
oraz wzory wypowiedzi
gdy nad ranem z miasta wraca

chłopcy również by poznali
że jak Ona ma te dni
lepiej gębę trzymać krótko
i dać bukiet zamiast drwić

na praktykach by ćwiczyli
kombinacje seksualne
seks francuski, penetracje
tradycyjne i oralne

***
roczny kurs każdy by musiał
kończyć zdanym egzaminem
i dopiero po tym czasie
miałby prawo mieć rodzinę

myślę, że to dobry pomysł
na szczęśliwość polskich rodzin
w końcu ktoś młodzieży musi
wskazać o co w życiu chodzi.

19.04.2007

Opublikowano

lekcje życia, kuchni, tańca
kłótni, prania i spacerów
papiloty, numer z rańca
i zwyczajne awantury

w tej zwrotce został zachwiany (moim zdaniem) rytm, gdyż nastąpiła zmiana rymów (zamiast 2 i 4 wersu, rymują się 1 i 3)


chłopcy również by poznali
że jak Ona ma te dni
lepiej gębę trzymać krótko
i dać bukiet zamiast drwić

w tej zwrotce też mi się coś nie podoba, ale nie wiem dokładnie, co

ogólnie- wiersz jest super!!!
oceniam go bardzo wysoko
z humorem, z pomysłem, napisany z rozmachem
warto by pomysł wcielić w życie ;-)

Opublikowano

jeszcze chcę dodać, że warto by skrócić tytuł, ale tak nie jest źle (po prostu w tomiku poezji-jak będzie Pan już sławny może się nie zmieścić w jednym wersie)
a poza tym uwielbiam wiersze pełne humoru, inteligentnego humoru. A taki jest pański wiersz. Dla mnie bomba

Flambir

Opublikowano

przećwiczono by metody
ratowania męża z kaca
oraz wzory wypowiedzi
gdy nad ranem z miasta wraca

- Znajdzie mi ktoś kobietę, która przeszła taki kurs? Takiej to i po śmierci bym nie opuścił ;D

Świetne dzieło - dodaję do ulubionych. Strasznie mnie rozbawił. Dzięki:)

Opublikowano

Moje mało znaczące zdanie niewiele doda do tego łańcucha pochwał, ale skoro już zajrzałem to powiem. Nie lubię rymowanek, ale Pan świetnie ją ubrał. Miejscami te braki sylab w wersach zatrzymują na chwilę, ale poza tym wszystko na plus. Gratuluję bardzo udanego wiersza.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w czarnym ogrodzie opowiesz mi wszystko   w czarnym ogrodzie nie mogę być blisko   słowa rzucane z kamieniem o drzewo   rozejrzyj się drugi masz serce po lewo   marzę o wiśniach czerwonych na liściach   otwarcie zamknięci miłością ujęci   gorycz otula wiatrem przeklętym   patrzę na Ciebie cieniem objętym   czerni przeniknę zostawię nadzieję   wierzę że wróci   nim się przemienię...   @Achilles_Rasti

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wiersz bliskiej mi osoby... publikuje za jej zgodą :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      z tym zdaniem jest coś nie tak, proponuję zamiast staje się napisać jest, albo zamienić na cięższy. Bardzo dobry tekst.
    • @Migrena  dziękuję za raki odbiór. Pozdrawiam serdecznie.
    • @hollow man  Wiersz wręcz reporterski , brak metafor , sugestywny tytuł. Bez oceny. Mamy tu książkę i niedopitą herbatę, miękkie światło.  .Kobieta pozuje, leży swobodnie, patrzy z czułością.  Powstaje obraz. Pozdrawiam. 
    • Zegar wskazywał już późny wieczór, a w biurze było prawie pusto. Klawiatura komputera stukała w ciszy, wypełnionej tylko szumem klimatyzacji. Karolina siedziała przy biurku, zgarbiona, ze wzrokiem utkwionym w nieskończonej liście e-maili. Każdy nowy komunikat był jak kamień wrzucony do jej już przepełnionego kosza. Nadmiar obowiązków, terminów, nieodpowiedzianych telefonów – wszystko zlewało się w jeden gęsty, nieprzenikniony chaos, który zaciskał się wokół jej umysłu. Patrzyła na ekran, ale nie była w stanie przetworzyć żadnej z informacji. Dłońmi masowała czoło, próbując złapać oddech, ale powietrze wydawało się ciężkie, duszące, jakby każda myśl ważyła tonę. Czuła się, jakby była zatopiona w oceanie zadań, który wciąż się rozrastał, pochłaniając ją coraz bardziej. Wzrok jej błądził, zatrzymując się na półce z filiżankami do kawy, które teraz wydawały się zupełnie nieistotne. Dźwięk telefonu, który nagle zadzwonił, wytrącił ją z zamyślenia, ale tylko sprawił, że poczuła się jeszcze bardziej osamotniona w tym niekończącym się wyścigu. – Tak, Karolino, jeszcze jedno zadanie – powiedział głos w słuchawce. – Będzie trzeba to zrobić na wczoraj. W jej głowie tylko wzbierała cisza. Każdy kolejny dzień stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Przytłoczenie jest jak ciemna chmura wisząca nad głową, która nieustannie rośnie, aż w końcu zapełnia całą przestrzeń. To nie tylko brak czasu, ale nadmiar tego, co musimy zrobić – rzeczy, które wkradają się w nasz umysł, jak hałas, który nie pozwala usłyszeć własnych myśli. Zbyt wiele do zrobienia, za mało przestrzeni na oddech – każdy obowiązek staje się coraz bardziej ciężki, jak kamień na plecach, który zdaje się rosnąć z każdą godziną. Czasem przytłoczenie to nie tylko wielka lawina zadań, ale cichy proces, który wkrada się w naszą codzienność. Niezauważenie przestajemy oddychać pełną piersią. Zamiast żyć, zaczynamy tylko reagować, próbując dotrzymać kroku temu, co nieustannie nas goni. Tłumione emocje, zapomniane potrzeby – wszystko to staje się jednym wielkim ciężarem. Jednak przytłoczenie nie jest nieuniknione. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się nie do pokonania, może okazać się tylko falą, która w końcu opadnie, jeśli pozwolimy sobie na moment zatrzymania. Bo przytłoczenie nie jest końcem. To jedynie sygnał, że trzeba zwolnić, posłuchać siebie, oddzielić to, co naprawdę ważne, od tego, co jest tylko dodatkiem. W chwilach, gdy czujemy się przytłoczeni, nie musimy walczyć z ciężarem. Możemy go puścić, oddać to, co nie jest naszym, i znaleźć w sobie przestrzeń do oddychania. To w tej ciszy rodzi się spokój, który pozwala znowu zobaczyć, że życie nie jest serią niekończących się zadań, ale podróżą, w której to, co najważniejsze, może odbywać się w rytmie serca, a nie w tempie zegara.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...