Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Reni Her

zwróć uwagę na tytuł
na pierwsze słowo

co ono oznacza?

"Zabawa jest aktywnością służącą rozrywce sięgającą najgłębszych początków ludzkości. Z antropologicznego punktu widzenia nie istnieje społeczność (kultura, cywilizacja), której członkowie nie znaliby zabawy."

męskie ego?

95% czytających moje teksty to czytelniczki(dziękuję)
moim zdaniem Bóg nie ma płci
ale jest jej twórcą
a że człowiek ma skłonności do antropomorfizowania (tu wybacz - nie chciałem Cię zranić) wiersz wygląda tak a nie inaczej

  • Odpowiedzi 53
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Czy można dostać zbyt dobrą opinie
o swoim wierszu choć by to był
„utwór-potwór” ;))))
tym bardziej jeśli jest szczera
a co do wybaczania – oczywiście
szczególnie krytykom ale i autorom-potworom

Pozdrawiam
przedstawiciel 5% czytających (jeśli mogę) Twoje utwory



Kmiel

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jestem Adamie, powróciłam,gdyż ostatniego czasu tylko zerknęłam na tytuł,
który mnie zaitreresował, dziękuję za cierpliwość i zatem przechodzę do istoty, mianowicie pozmieniałam i pomieszałam Ci ciut tak jak ja bym to widziała,a puenta jest znakomitym odbiciem całości-podoba się,tylko żebym błagać nie musiała:)
pozdrawiam ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • bardzo sympatyczny wierszyk...dzieci potrafią wywołać nie jeden raz uśmiech na twarzy...pozdrawiam słonecznie*)
    • @Nata_Kruk   Dziękuję Natko za miłą gościnę i Twój komentarz oraz sugestię- poprawiłam, bo masz rację, że lepiej będzie tak jak napisałaś...pozdrawiam słonecznie i życzę pogodnego dzionka*)
    • @Berenika97   dziękuję Bereniko za sympatyczną gościnę i Twój komentarz, miło mi, że wiersz Ci się spodobał...pogodnego dzionka życzę z uśmiechem*)
    • Koale (w sumie, to nie wiem czy to się tak odmienia, ale na potrzeby tego komentarza chyba może być, nawet  jeśli nie:)) żywią liśćmi eukaliptusa, które zawierają sporo alkoholu, więc chodzą ciągle nabzdryngolone. To chyba nawet, w jakiś sposób wpasowuje się w treść. :) A tak poza tym, całkiem niezły wiersz. Prawdziwy. Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Julia z Kurlandii   Kim jestem? Śladem po mnie w pospiesznie rzuconej mikrohistorii, w starym śpiewniku ewangelickim, w filmie o kimś podobnym do mnie, w tajemniczych literach, w czyimś allelu, w chemicznym znaczniku. W strasznej historii o czyimś odejściu i w trychterze do karmienia na siłę niejadków.   W słowie grynszpan, sepia. W starych aktach narodzin i śmierci. W cytacie biblijnym „Ich bin das Brot des Lebens” na świętym obrazku zagubionym między stronami.   To ja. Przypominam o sobie we wspomnieniu wnuka o ojcu i jego matce – samobójczyni lub ofierze. W Weronalu kupionym w starej aptece na Chmielnej.   Przypominam o sobie w starym śpiewniku i w słowach dokumentu: młoda kobieta w wieku dziewiętnastu lat przyniosła swoje dziecko do chrztu. Ojciec nieznany. Później zastygam w milczeniu syna. Wstydliwym i bolesnym milczeniu. Co potrafiłam? Nakrywać stół potrafiłam, zarządzać domem swoim.   Wyszłam za mąż. Syn dostał nowe nazwisko. Żyliśmy sobie w Alejach. Dwoje małych nam umarło – córka, której imienia nie pamiętam, i syn Zygmunt. Odeszli.   Rozwód zasądził sąd kościelny. Nie dałam rady. Józio poszedł do szkoły. Wrócił, a mnie już nie było. To był jeden z mroźnych dni lutego 1909 roku. Weronal, włamanie, nienapalone w piecu… Nie wiem. Nie pamiętam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...